Praca na współczesnych maszynach tkackich jest zmechanizowana i znacznie wydajniejsza niż w przeszłości. Praca na współczesnych maszynach tkackich jest zmechanizowana i znacznie wydajniejsza niż w przeszłości. Shutterstock
Człowiek

Tańcowała igła z nitką

Przez tysiące lat ludzie uważali, że to kobieta ma odpowiedni temperament i manualne umiejętności potrzebne do szycia. Igły, nitki, szpulki, wrzeciona, tamburki czy naparstki były elementem kobiecego świata, jak rodzenie i wychowanie dzieci lub obowiązki domowe.

Z badań DNA wszy (głowowej i odzieżowej) wynika, że nasi przodkowie okryli ciała skórami jakieś 170 tys. lat temu, ale najstarsze kościane igły do zszywania ich kawałków rzemieniami mają 40 tys. lat. Jeszcze później, bo zapewne ok. 20 tys. lat temu, nauczyliśmy się pozyskiwać przędzę z wełny i roślin (len, bawełna) i tkać materiały. I już wtedy było to zajęcie płci pięknej, bo zazwyczaj przęśliki tkackie (krążki z kamienia lub gliny z otworem, zwiększające bezwładność wrzeciona) oraz ciężarki (kamienie doczepiane do nici osnowy, które je napinały oraz stabilizowały drewnianą konstrukcję pionowego warsztatu tkackiego) znajdowane są w grobach kobiet.

Wiedza i Życie 10/2017 (994) z dnia 01.10.2017; Inne spojrzenie; s. 4