materiały prasowe
Opinie

Świadomość

Jest jakaś mądrość w stwierdzeniu neurobiologa Davida Eaglemana, że świadomość jest jak mały pasażer na gapę na transatlantyckim parowcu, podróżujący bez zaprzątania sobie głowy całą wielką maszynerią pod nogami. Mało wiemy na ten temat. Choć czasem myślimy o świadomości jako o jednolitej esencji kierującej naszymi myślami i zachowaniem, w rzeczywistości jest ona pozszywana z danych napływających z różnych obszarów mózgu. To zszywanie wymaga czasu. Jeżeli używamy jednej ręki, żeby dotknąć nosa, i drugiej, żeby dotknąć stopy, odczuwamy te działania jako jednoczesne, chociaż impulsy nerwowe ze stóp biegną znacznie dłużej do mózgu niż impulsy z nosa.

Wiedza i Życie 8/2017 (992) z dnia 01.08.2017; Słowo od redakcji; s. 2
Reklama