55-letnia Rachel z Papui-Nowej Gwinei w kwietniu 2017 r. została oskarżona o czary i torturowana przez sąsiadów. Przeżyła, choć gorsza od blizn na ciele jest świadomość, że chcieli ją zabić najbliżsi. 55-letnia Rachel z Papui-Nowej Gwinei w kwietniu 2017 r. została oskarżona o czary i torturowana przez sąsiadów. Przeżyła, choć gorsza od blizn na ciele jest świadomość, że chcieli ją zabić najbliżsi. AP/East News
Człowiek

Gdzie wciąż pali się ludzi na stosach

8 lipca 2019 r. w wiosce Karida w Papui-Nowej Gwinei uzbrojeni napastnicy przeprowadzili masakrę miejscowej ludności. Zamordowali co najmniej 18 osób, głównie kobiety i dzieci.AP/East News 8 lipca 2019 r. w wiosce Karida w Papui-Nowej Gwinei uzbrojeni napastnicy przeprowadzili masakrę miejscowej ludności. Zamordowali co najmniej 18 osób, głównie kobiety i dzieci.
Choć czasy inkwizycji już dawno minęły, są miejsca na świecie, gdzie oskarżeni o czary nadal giną w płomieniach.

Kilka dni zajęło gwinejskim policjantom odnalezienie 17 kobiet z wioski Pimaga (Southern Highlands), które porwano na początku listopada ub.r. Ofiary przetrzymywano w piwnicy w jednym z miejscowych domostw, gdzie były bite i torturowane. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że odnaleźli je w ostatnim momencie. Wiele wskazuje na to, że planowano spalić je żywcem. Powodem prześladowań były oskarżenia o czary. Gdy jeden z miejscowych chłopców został śmiertelnie pogryziony przez psa, mężczyźni z kilku wiosek skrzyknęli się i wyłapali wszystkie kobiety, co do których były podejrzenia, że parają się czarną magią.

Wiedza i Życie 5/2021 (1037) z dnia 28.04.2021; Społeczeństwo; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Polowanie na czarownice"