Ołów
Bardzo „polskie” słowo – połowa liter ma nasze znaki diakrytyczne. Ale wymowa tego słowa może zwodzić – maksymalnie nieortograficznie można je zapisać jako „ouf”. Linde w swoim słowniku cytował księdza Kluka, który pisał o ołowiu: „Metal miękki, ciemny, ciężki, prędko się topiący, dźwięku żadnego nie mający, z metali najpodlejszy”.
1 maja 2026
Nazwę podobną na ten metal mają inni Słowianie, z wyjątkiem Rosjan i Słoweńców, którzy ołowo mówią na cynę, a na ołów – swiniec. Prasłowiańska nazwa to ołowo, a skąd się wzięła, nie bardzo wiadomo. Może od rdzenia al-, który miał jakiś związek ze świeceniem, bo niemieckie Blei i ogólnoskandynawskie bly mają też podobne „świecące” początki (praindoeuropejskie bhley)? Doszukiwano się pochodzenia słowa ołów w nazwach kolorów, ale to mało przekonujące, bo chodziło o starowysokoniemieckie elo („żółty”) i łacińskie albus („biały”).
Wiedza i Życie
5/2026
(1097) z dnia 01.05.2026;
Na końcu języka;
s. 78