Reklama
Ostrakony służące do tajnego głosowania na wydaleniem osób, które działały przeciw demokracji. Ostrakony służące do tajnego głosowania na wydaleniem osób, które działały przeciw demokracji. Shutterstock
Człowiek

Demokracja nie jest wynalazkiem starożytnych Greków. Oni temu systemowi po prostu nadali nazwę

Wybory w drodze losowania sprawdziły się w starożytnych Atenach. Dlaczego nie spróbować dziś?
Człowiek

Wybory w drodze losowania sprawdziły się w starożytnych Atenach. Dlaczego nie spróbować dziś?

– Obywatelom wybranym losowo na urząd albo do ciała doradczego trudniej było budować zakulisowe koalicje, bo się nie znali. Przypadkowość była też narzędziem walki przeciwko grupom nacisku czy oligarchiom – opowiada profesor Josine Blok, historyczka starożytności z Uniwersytetu w Utrechcie. [Artykuł także do słuchania]

Zanim w Atenach pierwszy raz zabrzmiało słowo δημοκρατία, czyli władza ludu, różne społeczeństwa na świecie wielokrotnie eksperymentowały z ograniczaniem władzy i dzieleniem się decyzjami – stwierdza zespół kierowany przez Gary’ego Feinmana z Field Museum w Chicago.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące 40 dawnych społeczeństw z Europy, Azji i obu Ameryk. Oceniali, jak bardzo władza w nich była skoncentrowana oraz na ile zwykli mieszkańcy mogli uczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Ponieważ wiele z tych kultur nie pozostawiło tekstów, kluczowe okazały się dane archeologiczne – układ miast, architektura publiczna, sztuka czy różnice majątkowe widoczne choćby w wielkości domów.

Na tej podstawie powstał „indeks autokracji”, który pozwala umieścić społeczeństwa na skali od silnej dominacji jednostki po bardziej rozproszone formy rządów. W terminologii badaczy są to raczej systemy „mniej autokratyczne i bardziej otwarte na udział mieszkańców” niż proste odpowiedniki demokracji.

Jednym z ciekawszych przykładów jest cywilizacja doliny Indusu (III tys. p.n.e.). Jej miasta, takie jak Mohendżo-Daro, nie mają pałaców ani monumentalnych grobowców przywódców, co sugeruje bardziej kolektywny model rządów. Podobne ślady bardziej wspólnotowych struktur władzy badacze dostrzegają także w Teotihuacanie w Meksyku, gdzie brakuje wyraźnych przedstawień rządzących, a dominują motywy zbiorowe.

Sięgnij do źródeł

Badania naukowe: The Distribution of Power and Inclusiveness across Deep Time

Najważniejszy wniosek dotyczy jednak nie pojedynczych przykładów, lecz ogólnej zależności: o charakterze władzy nie decydowała wielkość społeczeństwa ani poziom jego rozwoju gospodarczego. Kluczowe było to, skąd elity czerpały bogactwo. Tam, gdzie kontrolowały handel, surowce czy pracę niewolników, częściej dochodziło do koncentracji władzy. Systemy oparte na podatkach lub wspólnej pracy sprzyjały jej rozproszeniu. Co równie istotne, badacze nie znaleźli wyraźnego związku między władzą a samym pojawieniem się rolnictwa. Jak pokazuje przykład chińskiego Anyang, mogło ono współistnieć z silną autokracją, ale w innych miejscach prowadziło do bardziej kolektywnych form organizacji.

Nowe badanie wpisuje się w debatę zapoczątkowaną m.in. przez Davida Graebera i Davida Wengrowa, którzy argumentowali, że ludzie od tysięcy lat testowali różne modele życia społecznego. Archeologia zaczyna dziś tę intuicję potwierdzać: historia władzy to nie prosta droga ku hierarchii, lecz ciąg wyborów między koncentracją a jej ograniczaniem.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama