Osmoderna eremita. Osmoderna eremita. Stanislav Snäll / Wikipedia
Środowisko

Adam Bohdan i Jędrzej Winiecki: Chrząszcz rozkłada parasol ochronny nad dębem

Na początku maja pulsar wybrał się na Podlasie. Spędziliśmy dzień w Puszczy Knyszyńskiej, towarzysząc biologowi Adamowi Bohdanowi i przyrodnikowi amatorowi Jędrzejowi Winieckiemu w pewnej ważnej misji. I wszystko dla was nagraliśmy.

– Rozmiar kupy ma znaczenie – mówi Jędrzej Winiecki. O tym przede wszystkim pamiętajcie, wybierając się do lasu.

Znajdźcie taki, w który człowiek nie zdążył jeszcze zbytnio zaingerować. W nim wypatrujcie dębu – im będzie starszy, tym lepiej – zwróćcie uwagę także na te powalone. Sprawdźcie, czy w pniu jest dziupla. Jeśli tak, jesteście u celu. Teraz musicie uklęknąć i pobrudzić sobie ręce. Delikatnie przesypcie przez palce leżące pod drzewem próchno. Interesują was niewielkie, ciemne, owalne, płaskie „pastylki” z rowkiem na środku, które „przeskakują” przy ściśnięciu. Wytężcie wzrok, bo będą tam też inne. Niestety, na te właściwe trafić niełatwo. Trzeba sprawdzić wiele drzew w wielu miejscach, a i tak zakończyć całodniową wyprawę bez spektakularnych sukcesów.

Od lewej: Jędrzej Winiecki i Adam BohdanKarol Jałochowski/pulsarOd lewej: Jędrzej Winiecki i Adam Bohdan

– Nie znaleźliśmy dziś żadnych nowych stanowisk. To znaczy takich pewnych, bo potencjalne tak – mówi Adam Bohdan. – Oceniając taką robotę trzeba mieć na uwadze to, że wykrywalność za pomocą metod, jakie dziś stosowaliśmy, jest bardzo mała. Trzeba jednak zachować optymizm.

Pobieraliśmy od naszych podlaskich przewodników nauki na temat tego, jak znaleźć ślady chrząszcza nazwie Osmoderma eremita. A konkretnie odchody jej larw, które żerują w dębowych pniach 3–4 lata, zanim staną się dojrzałymi osobnikami i wylecą na światło dzienne.

Dlaczego profesjonaliści i naukowcy obywatelscy (Adam Bohdan należy do pierwszej grupy, Jędrzej Winiecki do drugiej) określają miejsca występowania pachnicy dębowej w taki właśnie – niebezpośredni – sposób?

– Ta metoda jest bardziej precyzyjna – tłumaczy Bohdan. – Można jeszcze latem zakładać pułapki feromonowe na pachnice albo ich po prostu wypatrywać. Ale to jest niepewne: chrząszcz może przylecieć z odległości od 100 m do kilometra, więc trudno określić, czy rzeczywiście w danym miejscu mieszka.

Po co to wiedzieć? Jaką funkcję w ekosystemie leśnych pełni Osmoderma eremita? Czym zasłużyła sobie na status zwierzęcia chronionego? Tego dowiecie się z podkastu. Poza słowami, nasz mikrofon zarejestrował także odgłosy lasu – polecamy zatem słuchawki.

A jak nasza wyprawa przebiegała, możecie obejrzeć tutaj.


WSZYSTKIE SYGNAŁY PULSARA ZNAJDZIESZ TUTAJ