Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Środowisko

Fale upałów: jest źle, a to dopiero początek

Klimat Europy się zmienia. Skwar zostaje na dłużej
Środowisko

Klimat Europy się zmienia. Skwar zostaje na dłużej

Fala upałów z temperaturami powyżej 40°C, utrzymującymi się przez 2–3 tygodnie – scenariusz jeszcze ćwierć wieku temu niewyobrażalny – stał się już realny.

Ryzyko utrzymywania się temperatur powyżej normy przez kilka dni jest dziś średnio 200 razy wyższe niż w drugiej połowie XIX w. – twierdzą naukowcy. Ustalili też, kto za to odpowiada.

Półtora wieku temu, gdy świat był chłodniejszy o ponad 1 st. C, większość takich epizodów przybrałaby znacznie łagodniejszą postać, lub też nie byłoby ich w ogóle. W przypadku 55 najsilniejszych fal gorąca, które pojawiły się w XXI stuleciu, prawdopodobieństwo ich pojawienia się w okresie od 1850 do 1900 r. naukowcy oszacowali na mniej niż 0,0001 proc. Doszli do tego wniosku po analizie danych na temat 213 największych fal upałów, jakie zarejestrowano na Ziemi w latach 2000–2023 oraz opierając się na wynikach analiz statystycznych i modelowań dotyczących sytuacji sprzed niemal dwóch wieków.

W skrócie

Nie ma jednej ustalonej przez meteorologów definicji fali upałów. Przeważnie mają oni na myśli okres co najmniej pięciu dni z temperaturami maksymalnymi znacznie wyższymi od normy wieloletniej i zagrażającymi zdrowiu tych ludzi, których system termoregulacji działa mniej sprawnie (dzieci, starsi, chorzy przewlekle) i dlatego mającymi trudności z pozbyciem się nadmiaru ciepła z organizmu. Im dłużej trwa taka gorączka, tym bardziej jest niebezpieczna.

Autorzy badań – Sonia Seneviratne, klimatolożka z ETH Zurich i jej współpracownicy – zwracają uwagę na coś jeszcze bardziej niepokojącego: ten klimatyczny trend dopiero się rozkręca. W drugiej dekadzie XXI w. zanotowano bowiem znaczny wzrost częstotliwości fal upałów, w porównaniu z pierwszą dekadą. Poza ilością liczy się też intensywność takich adwekcji gorącego powietrza. Z analizy wynika, że w porównaniu z drugą połową XIX w. fale upałów z lat 2000–2009 były gorętsze o 1,4 st. C, te z lat 2010-2019 – o 1,7 st. C., a te z okresu 2020–2023 – o 2,2 st. C.

Seneviratne z zespołem znalazła też głównych winowajców wysypu atmosferycznych gorączek: to mniej więcej w połowie główni emitenci gazów cieplarnianych – państwa oraz przedsiębiorstwa państwowe i prywatne (niemal bez wyjątku producenci paliw kopalnych i cementu oraz wytwórcy energii pochodzącej ze spalania przede wszystkim węgla). Sporządzona przez Seneviratne lista liczy 180 pozycji.

|/||


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama