Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Wikipedia
Środowisko

Molinezja amazońska: żeńska populacja, która kopuluje, ale rozmnaża się przez klonowanie. I ma się dobrze

Patyczaki - a jednak są wyjątki od partenogenezy
Struktura

Patyczaki - a jednak są wyjątki od partenogenezy

Samice patyczaków rozmnażają się bez udziału samców – chyba jednak nie zawsze.

Tworzenie własnych kopii nie jest w dłuższej perspektywie dobrą strategią. Z czasem w takich organizmach kumulują się niekorzystne mutacje genetyczne, aż w końcu gałąź ewolucyjna wymiera. W tym przypadku tak się nie dzieje. Naukowcy odkryli właśnie, dlaczego.

Niewielka molinezja amazońska (Poecilia formosa) powstała około 100 tysięcy lat temu w Meksyku w wyniku jednorazowej hybrydyzacji dwóch gatunków: Poecilia mexicana i Poecilia latipinna. Od tamtej pory rozmnaża się wyłącznie przez klonowanie, dlatego w tej populacji osobniki męskie nie występują. Samice wprawdzie potrzebują obecności samców innych gatunków, ale tylko po to, by pobudzić rozwój jaj. Dochodzi do aktu kopulacji, ale nie do zapłodnienia – powstające potomstwo jest kopią matki.

Problem polega na tym, że z ewolucyjnego punktu widzenia klonowanie nie jest w dłuższej perspektywie dobrą strategią. W rozmnażaniu płciowym informacja dziedziczna stale się miesza: podczas powstawania komórek rozrodczych chromosomy matki i ojca wymieniają fragmenty DNA. Dzięki temu dobór naturalny może usuwać szkodliwe mutacje i sprzyjać korzystnym zmianom. W populacjach klonalnych taka reorganizacja informacji genetycznej nie zachodzi. Zgodnie z klasyczną teorią powinna więc działać tzw. zapadka Müllera: w organizmach rozmnażających się bezpłciowo mutacje kumulują się, aż w końcu taka gałąź ewolucyjna wymiera.

Tymczasem populacje tej amazońskiej ryby trwają i mają się dobrze. Najnowsze analizy pokazują, że jej DNA rzeczywiście gromadzi mutacje szybciej niż u gatunków rozmnażających się płciowo. Paradoksalnie nie prowadzi to jednak do katastrofy. Powodem jest mechanizm zwany konwersją genów. To coś w rodzaju mikronaprawy: fragment uszkodzonego chromosomu zostaje zastąpiony poprawną wersją z drugiej kopii. Dzięki temu szkodliwa mutacja może zostać po prostu nadpisana. Badania wykazały, że naprawcza wymiana chromosomów zachodzi u molinezji zaskakująco często. Ślady takich zdarzeń obejmują średnio ponad 6 proc. DNA pojedynczego osobnika, a w skali populacji wykryto je w prawie jednej piątej wszystkich odcinków materiału genetycznego.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama