Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Daniel Friess / Tulane University / Archiwum
Środowisko

Namorzyny wracają do gry. Odbudowa ekosystemów, które uważano za skazane na zagładę

Mangrowce ciężko pracują dla środowiska. Wymagają zatem skutecznej ochrony
Środowisko

Mangrowce ciężko pracują dla środowiska. Wymagają zatem skutecznej ochrony

Rosną na granicy lądu i morza. Potrafią oddychać korzeniami, rosnąć w słonej wodzie i przetrwać codzienne zalewanie przez przypływy. Choć zajmują zaledwie 0,1 proc. powierzchni Ziemi, ich znaczenie dla przyrody i ludzi jest ogromne. Dwa nowe badania pokazują, jak silnie wpływają na obieg węgla i jak można je wzmocnić. [Artykuł także do słuchania]

Przez dekady ekolodzy bili na alarm: lasy mangrowe znikają w zastraszającym tempie. Wycinka pod stawy hodowlane, plantacje i nadmorską zabudowę zamieniała tropikalne wybrzeża w jałowe pustkowia. Analiza zdjęć z amerykańskiego programu Landsat z lat 1984–2023 przyniosła zaskoczenie.

W latach 80. globalna powierzchnia lasów strefy pływowej wynosiła około 154,8 tys. km kw. Do 2010 roku skurczyła się o prawie 2,9 tys. km kw. Później jednak nadszedł przełom – przybrzeżne formacje zaczęły powracać. W 2023 r. ich łączny areał osiągnął niemal 154 tys. km kw. – to zaledwie 0,5 proc. mniej niż czterdzieści lat wcześniej. Co ciekawe, większość lasów odrodziła się bez programów rekultywacyjnych. Aż dwie trzecie nowych namorzynów po 2010 r. powstało dzięki naturalnej ekspansji – rośliny same kolonizują świeżo uformowane równiny błotne w deltach rzek, zasilane osadami niesionymi z lądu. Spektakularnym przykładem jest wybrzeże Ameryki Południowej, gdzie muliste ławice nanoszone przez Amazonkę stają się idealną kolebką dla młodych drzew.

Mapa zagrożeń wygląda dziś inaczej. Nowe ognisko degradacji powstało w delcie Nigru w Afryce Zachodniej, gdzie spustoszenie sieją wycieki ropy i wylesianie. Azja Południowo-Wschodnia, niegdyś odpowiedzialna za niemal 60 proc. globalnych strat, zmieniła podejście do ochrony ekosystemów strefy pływowej. Indonezja ustabilizowała sytuację po tsunami z 2004 r., a Mjanma – po cyklonie Nargis i wprowadzeniu w 2014 r. zakazu wycinki.

Badacze wskazują jeszcze jedną, niedocenianą tendencję: ocalałe lasy gęstnieją. Powierzchnia gęstych drzewostanów, w których korony pokrywają ponad 80 proc. terenów, wzrosła z 77,6 tys. do 88,8 tys. km kwa. A taka gęsta zieleń pochłania więcej węgla i skuteczniej chroni brzeg przed sztormami. Młode mangrowia nie zastąpią od razu dojrzałych zbiorowisk – potrzebują dziesięcioleci, by w pełni odzyskać funkcje ekologiczne. Ekstremalna pogoda może w jednej chwili zniweczyć lata wzrostu, czego dowiódł mróz, który w 2021 r. zniszczył namorzyny w Teksasie.

Wniosek autorów jest zaskakująco prosty: nie trzeba sadzić więcej, trzeba przestać wycinać. Natura sama dokończy dzieła – jeśli tylko damy jej szansę.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama