Zmiany klimatu i zanik języków niszczą biokulturowe dziedzictwo Amazonii
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Amazonia to nie tylko gigantyczny rezerwuar bioróżnorodności, ale też dom dla przeszło 400 rdzennych grup etnicznych. Do tej pory nikt nie sprawdził, jak zmiany klimatu i zanik rdzennych języków mogą jednocześnie uderzyć w jej przyrodnicze i kulturowe dziedzictwo. Lukę tę wypełnili naukowcy ze Szwajcarii i USA, publikując wyniki swoich analiz na łamach najnowszego wydania „Nature”. Badacze zebrali ponad 90,5 tys. opisów zastosowań amazońskich roślin, pochodzących z 700 źródeł wydanych w latach 1504–2023.
Okazało się, że mieszkańcy dorzecza Amazonki wykorzystują prawie 5800 rodzimych gatunków roślin – dwukrotnie więcej, niż dotąd szacowano. To ponad jedna trzecia (36 proc.) znanej flory nasiennej tego regionu świata. Najwięcej informacji dotyczy palm – m.in. Bactris gasipaes (na zdjęciu) i Mauritia flexuosa – a społeczności rdzenne wymieniają czterokrotnie więcej użytecznych gatunków niż ludność napływowa. Wśród zastosowań roślin dominuje zaś medycyna.
Aby ocenić przyszłość tych zasobów, badacze stworzyli modele rozmieszczenia gatunków i przewidzieli ich zasięg na lata 2060–80 w trzech scenariuszach klimatycznych: od umiarkowanego po najczarniejszy. Okazało się, że po pierwsze, rośliny użytkowe ucierpią najbardziej, pod drugie, że poszczególne kultury mogą utracić średnio 28–34 proc. wykorzystywanych gatunków.
Oprócz kryzysu klimatycznego równie destrukcyjny wpływ wywrze też erozja kulturowa. Z przeanalizowanych przez naukowców raportów wynika, że 57 proc. doniesień o roślinach udokumentowano w 156 językach rdzennych mieszkańców, z których ponad połowa (56 proc.) może zostać zapomnieniem. Badacze obliczyli, że ich wymarcie doprowadziłoby do bezpowrotnej utraty 26 proc. udokumentowanej wiedzy o zastosowaniach amazońskich roślin. Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że regiony z zagrożonymi językami czekają większe straty gatunków flory i związanych z nimi usług.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe:The forest of knowledge under global change
Autorzy publikacji w „Nature” podkreślają jednak, że jest to obraz ostrożny, wręcz optymistyczny. Nie uwzględnia się w nim bowiem wylesiania, pożarów ani górnictwa, a także zdarzeń ekstremalnych – jak susza z 2024 r. Ponadto sam rachunek strat w wiedzy opiera się wprawdzie na skrajnym założeniu, że wraz z wymarciem języka bezpowrotnie ginie cała zapisana w nim wiedza o roślinach, ale za zagrożone uznano tylko języki już wcześniej tak sklasyfikowane. Gdyby doliczyć również te, których w źródłach nie zidentyfikowano, zasób tej wiedzy skurczyłby się nie o 26, lecz aż o 61 proc. Dlatego zebrane dane, udostępnione publicznie, mają być punktem wyjścia do ochrony tego wyjątkowego dziedzictwa.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.