Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Środowisko

Syberyjski metan: tykająca bomba klimatyczna

Atmosfera Ziemi w pandemii także chorowała. Stężenie metanu było w niej dwukrotnie większe
Środowisko

Atmosfera Ziemi w pandemii także chorowała. Stężenie metanu było w niej dwukrotnie większe

Rodniki hydroksylowe to „czyściciele atmosfery”. Powstają m.in. dzięki tlenkom azotu, których źródłem jest głównie transport drogowy. Zaburzenie tej współpracy powoduje problemy. Doszło do tego w latach 2000–2022.

W syberyjskiej glebie, która przez tysiąclecia pozostawała zamarznięta, zalegają ogromne zasoby węgla – dwukrotnie więcej niż znajduje się w całej atmosferze naszego globu. Część uwięzionego w nim gazu właśnie się wyswobadza. I może sprawić, że nasze cele klimatyczne staną się znacznie trudniejsze do osiągnięcia.

Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował pomiary stężenia metanu – z satelity GOSAT, jak i z wież pomiarowych na Syberii oraz globalnej sieci stacji naziemnych – obejmujące lata 2010–2023. Okazało się, że emisje tego gazu w sezonie wegetacyjnym rosną w tempie ok. 5 proc. rocznie – z poziomu ok. 10 mln ton na początku dekady do ponad 20 mln ton w latach 2020–2021. Największy przyrost przypada na sezon wegetacyjny, od maja do września.

Za ten wzrost odpowiadają dwa odmienne mechanizmy, rozgrywające się po dwóch stronach rzeki Jenisej. Na zachodzie ciepłe, wilgotne powietrze znad Atlantyku powoduje wcześniejsze topnienie śniegu. Odsłonięta ciemniejsza powierzchnia pochłania więcej promieniowania słonecznego, co dodatkowo rozgrzewa glebę i pobudza bakterie metanogenne w podmokłych torfowiskach. Na wschodzie dominują upały i susze, które sprzyjają gigantycznym pożarom – a te uwalniają metan zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, odsłaniając zamrożone do tej pory pokłady materii organicznej.

Badacze odkryli też niepokojącą zależność: związek między temperaturą a uwalnianiem metanu nie jest liniowy – każdy kolejny stopień ocieplenia wywołuje nieproporcjonalnie silniejszą reakcję. Według prognoz klimatycznych, do 2050 r. rosnące syberyjskie emisje mogą zniwelować nawet jedną piątą globalnych redukcji niezbędnych, by utrzymać ocieplenie poniżej 1,5 st. C.

Czy ten proces może się sam napędzać – cieplej znaczy więcej gazu, a więcej gazu znaczy cieplej? Naukowcy nie przesądzają, ale jedno jest pewne: nawet jeśli tylko ułamek metanu uwięzionego w węglu w syberyjskiej zmarzlinie trafi do powietrza, nasze cele klimatyczne staną się znacznie trudniejsze do osiągnięcia.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną