Reklama
Chick Corea & The Spanish Heart Band na koncercie podczas Leopolis Jazz Fest (2019, Ukraina). Chick Corea & The Spanish Heart Band na koncercie podczas Leopolis Jazz Fest (2019, Ukraina). Shutterstock
Technologia

Sztuczna inteligencja rozpoznaje muzyczne „odciski palców”

Gęsia skórka, zwężone źrenice, spowolnione tętno. Muzyka to nie tylko doznania artystyczne.
Człowiek

Gęsia skórka, zwężone źrenice, spowolnione tętno. Muzyka to nie tylko doznania artystyczne.

Pomiary, które oceniają wpływ muzyki na umysł i ciało człowieka, są może odarte z romantyzmu, ale za to bardzo przydatne naukowo. [Artykuł także do słuchania]

Najlepszy z testowanych modeli uczenia maszynowego zidentyfikował z ponad 94-procentową dokładnością wybitnych pianistów jazzowych na podstawie analizy nagrań.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.


Zespół brytyjskich naukowców postanowił sprawdzić, czy sztuczna inteligencja zdoła wyodrębnić indywidualne cechy stylu wybitnych improwizatorów jazzowych. W tym celu badacze wykorzystali starannie wyselekcjonowany zbiór danych: 84 godziny nagrań z 1629 występów 20 słynnych pianistów, w tym Billa Evansa, Oscara Petersona, Theloniousa Monka, Chicka Corei i Keitha Jarretta. Aby umożliwić algorytmom odpowiednią pracę, utwory zostały przetworzone na cyfrowy format MIDI, rejestrujący wysokość, moment i głośność każdego dźwięku. Następnie naukowcy przetestowali kilka różnych systemów AI – od stosunkowo prostych algorytmów wyłapujących powtarzalne wzorce po zaawansowane sztuczne sieci neuronowe.

Wyniki eksperymentów, opublikowane w czasopiśmie „Nature Machine Intelligence”, okazały się bardzo obiecujące. Najlepiej radzący sobie system identyfikował poszczególnych wykonawców z dokładnością sięgającą 94,4 proc. Sama skuteczność niewiele jednak mówi o muzyce, dlatego powstała druga architektura AI – innowacyjny system, który przetwarzał kilka niezależnych strumieni informacji jednocześnie. Tworzyły go cztery podsieci analizujące osobno melodię, harmonię, rytm i dynamikę. Za „czytelność” program zapłacił jednak spadkiem trafności do 91,3 proc. Gdy zaś każda z podsieci pracowała osobno, najwięcej – jeśli chodzi o osobisty styl pianisty – zdradzała harmonia (74,4 proc. trafnych wskazań), potem rytm (61,9 proc.) i melodia (57,5 proc.); dynamika (głośność dźwięku) okazała się niemal bezużyteczna.

Bill Evans & Spy Killers na koncercie podczas Summer Jazz Festival w  Krakowie (2019, Polska)ShutterstockBill Evans & Spy Killers na koncercie podczas Summer Jazz Festival w Krakowie (2019, Polska)

Sięgnij do źródeł

Badania naukowe: Machine learning of artistic fingerprints in jazz

Odkrycia te dostarczają badaczom narzędzi do eksploracji muzycznych wzorców, z których część pokrywa się z dotychczasową literaturą naukową, a inne nigdy wcześniej nie były szerzej dyskutowane. System trafnie wyłapał bowiem motywy znane z muzycznych podręczników, jak np. charakterystyczne opadające arpeggia u Billa Evansa, czyli tzw. akordy łamane, w których poszczególne dźwięki grane są po kolei, a nie w tym samym czasie. Co równie istotne, zwrócił uwagę także na figury, których dany pianista w praktyce nie stosuje. Gdy taki motyw pojawiał się w ocenianym nagraniu, algorytm traktował to jako przesłankę, że przy fortepianie zasiadł ktoś inny. Sugeruje to, że styl wirtuozów opiera się także na konsekwentnym unikaniu określonych rozwiązań, o czym dotychczasowi analitycy rzadko wspominali.

Podsumowując swoje osiągnięcia, badacze zwracają uwagę na pewne ograniczenia zastosowanych metod. Muzyczne wymiary, takie jak melodia i harmonia, mogą się bowiem nakładać na siebie, co utrudnia ich całkowite odseparowanie przez algorytmy. Ponadto transkrypcje w formacie MIDI, choć są czytelne dla człowieka, to z konieczności zawężają zakres informacji muzycznej, z której model może się uczyć. Zapis ten nie uwzględnia bowiem unikalnych cech tonalnych i barwowych, takich jak wibrato (delikatne i pulsujące „drżenie” wydobywanego dźwięku, polegające na minimalnych wahaniach jego wysokości lub głośności) czy płynne zmiany wysokości dźwięku. W grze fortepianowej efekty te w zasadzie nie występują, problem ujawniłby się więc dopiero przy rozszerzaniu metody na inne instrumenty – autorzy piszą, że przeniesienie jej na saksofon wymagałoby uwzględnienia właśnie takich technik.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną