Ilustracja Harry Campbell
Kosmos

O czym zapomniał Stephen Hawking? Mechanikę kwantową i fizykę czarnych dziur łączyć trzeba śmielej

Aby wyjaśnić zasadnicze paradoksy gnębiące współczesną fizykę nie wystarczy stosować mechanikę kwantową wyłącznie do materii obecnej w czarnych dziurach. Trzeba jeszcze potraktować kwantowo otaczającą je czasoprzestrzeń.

Od 1974 roku, kiedy to Stephen Hawking przedstawił argumenty, że czarne dziury niszczą informację, fizyka teoretyczna znajdowała się w stanie kryzysu. Hawking pokazał, że czarna dziura może wyparować, stopniowo przekształcając siebie i wszystko, co połknęła, w pozbawioną cech chmurę promieniowania. Podczas tego procesu tracona jest informacja o wszystkim, co wpadło do czarnej dziury, co narusza świętą zasadę fizyki.

Przez ponad 45 lat był to otwarty problem, ale w 2019 roku kawałki układanki zaczęły do siebie pasować. Nastąpiło to dzięki badaniom, w których brałem udział. Rozwiązanie opiera się na nowym zrozumieniu czasoprzestrzeni oraz na tym, jak można ją przebudować poprzez splątanie kwantowe. Pojawił się pomysł, że część wnętrza czarnej dziury, tzw. wyspa, znajduje się w pewnym sensie na zewnątrz.

Świat Nauki 10.2022 (300374) z dnia 01.10.2022; Rozwiązanie paradoksu czarnych dziur; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarne dziury, tunele czasoprzestrzenne i splątanie"
Reklama