W Krakowie Pulsar patrzył w górę
Emocje w nauce nie mają zbyt dobrej prasy. Traktowane są jako element wpływający negatywnie na obiektywizm i profesjonalizm badacza. W powszechnym przekonaniu są także przeciwieństwem racjonalności. Niesłusznie – mówią psychologowie, neuronaukowcy, filozofowie. Choćby dlatego, że pomagają skierować uwagę na to, co naprawdę ważne. Własną, ale też tych, do których kieruje się swój przekaz. A to przecież jedno z zadań uczonych.