Ganges przechodzi kryzys. Największy od 1300 lat
Ganges to jedna z najważniejszych rzek w historii ludzkości. Również dziś jej znaczenie jest olbrzymie. Nad nią samą oraz nad jej licznymi dopływami mieszka – w Indiach, Nepalu i Bangladeszu – ok. 600 mln ludzi. Praktycznie cała jest od tysięcy lat wykorzystywana rolniczo. Nawadnia pola oraz dostarcza energii elektrycznej wytwarzanej w licznych hydroelektrowniach.
Z tych powodów każda dłuższa niedyspozycja Gangesu, czyli znaczące zmniejszenie ilości niesionej przezeń wody, niepokoi wszystkich, których los jest od niego uzależniony. A ostatnio powodów do niepokoju nie brakuje. Średni przepływ rzeki systematycznie się zmniejsza. Średnie wartości niewiele jednak mówią o skali kryzysu. Gangesem rządzi letni monsun, który pojawia się w czerwcu i znika we wrześniu. Przynoszone przez niego deszcze zasilają rzekę i wówczas niesie ona mnóstwo wody. Później jednak zaczyna się trwający ponad pół roku okres suchy, pod koniec którego przepływ rzeki zmniejsza się nawet dziesięciokrotnie w niektórych.
„Od trzech dekad Ganges niesie w porze suchej coraz mniej wody. Bywa, że na niektórych odcinkach rzeka dosłownie szoruje po dnie” – relacjonuje hydrolog Vimal Mishra, główny autor opublikowanych w PNAS badań, których celem było zrekonstruowanie historii Gangesu w ciągu ostatnich 1300 lat. Taką podróż w przeszłość udało się naukowcom odbyć dzięki rozmaitym analizom paleohydrologicznym – datowaniu aluwiów rzecznych, badaniu ich struktury, składu mineralnego i chemicznego. Okazało się, że obecny kryzys jest najdłuższy i najgłębszy w całym tym okresie, a tego zjazdu nie da się wytłumaczyć naturalnymi przyczynami.
„Wcześniej za punkt odniesienia w takich badaniach służyły nam niżówki Gangesu z początku XVI w. Określaliśmy je ekstremalnymi, ale teraz jest dwa razy gorzej niż wtedy” – mówi Mishra. Zwraca on uwagę, że w związku ze wzrostem temperatury globalnej regionalne modele klimatyczne przewidywały wzrost opadów deszczu w Nizinie Gangesu, a tymczasem jest ich wyraźnie mniej w zachodniej części Niziny. Według badaczy za ten ubytek deszczu odpowiadają głównie zanieczyszczenia stałe (aerozole) unoszące się w olbrzymich ilościach nad północnymi Indiami. Pochodzą one z kominów domowych i fabrycznych, samochodów i coraz liczniejszych elektrowni węglowych.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.