Reklama
Shutterstock
Środowisko

Ganges przechodzi kryzys. Największy od 1300 lat

Gigantyczne lodowce Pamiru zaczynają przegrywać z klimatem?
Środowisko

Gigantyczne lodowce Pamiru zaczynają przegrywać z klimatem?

Tak sugerują nowe badania. Naukowcy podkreślają jednak, że ich konkluzje są wstępne, a danych z przeszłości jest jak na lekarstwo. To nie Alpy, gdzie bacznie obserwuje się nawet najmniejsze lodowczyki.

Każda dłuższa niedyspozycja tej rzeki, czyli znaczące zmniejszenie ilości niesionej przezeń wody, niepokoi wszystkich, których los jest od niej uzależniony. A ostatnio powodów do niepokoju nie brakuje.

Ganges to jedna z najważniejszych rzek w historii ludzkości. Również dziś jej znaczenie jest olbrzymie. Nad nią samą oraz nad jej licznymi dopływami mieszka – w Indiach, Nepalu i Bangladeszu – ok. 600 mln ludzi. Praktycznie cała jest od tysięcy lat wykorzystywana rolniczo. Nawadnia pola oraz dostarcza energii elektrycznej wytwarzanej w licznych hydroelektrowniach.

Z tych powodów każda dłuższa niedyspozycja Gangesu, czyli znaczące zmniejszenie ilości niesionej przezeń wody, niepokoi wszystkich, których los jest od niego uzależniony. A ostatnio powodów do niepokoju nie brakuje. Średni przepływ rzeki systematycznie się zmniejsza. Średnie wartości niewiele jednak mówią o skali kryzysu. Gangesem rządzi letni monsun, który pojawia się w czerwcu i znika we wrześniu. Przynoszone przez niego deszcze zasilają rzekę i wówczas niesie ona mnóstwo wody. Później jednak zaczyna się trwający ponad pół roku okres suchy, pod koniec którego przepływ rzeki zmniejsza się nawet dziesięciokrotnie w niektórych.

„Od trzech dekad Ganges niesie w porze suchej coraz mniej wody. Bywa, że na niektórych odcinkach rzeka dosłownie szoruje po dnie” – relacjonuje hydrolog Vimal Mishra, główny autor opublikowanych w PNAS badań, których celem było zrekonstruowanie historii Gangesu w ciągu ostatnich 1300 lat. Taką podróż w przeszłość udało się naukowcom odbyć dzięki rozmaitym analizom paleohydrologicznym – datowaniu aluwiów rzecznych, badaniu ich struktury, składu mineralnego i chemicznego. Okazało się, że obecny kryzys jest najdłuższy i najgłębszy w całym tym okresie, a tego zjazdu nie da się wytłumaczyć naturalnymi przyczynami.

„Wcześniej za punkt odniesienia w takich badaniach służyły nam niżówki Gangesu z początku XVI w. Określaliśmy je ekstremalnymi, ale teraz jest dwa razy gorzej niż wtedy” – mówi Mishra. Zwraca on uwagę, że w związku ze wzrostem temperatury globalnej regionalne modele klimatyczne przewidywały wzrost opadów deszczu w Nizinie Gangesu, a tymczasem jest ich wyraźnie mniej w zachodniej części Niziny. Według badaczy za ten ubytek deszczu odpowiadają głównie zanieczyszczenia stałe (aerozole) unoszące się w olbrzymich ilościach nad północnymi Indiami. Pochodzą one z kominów domowych i fabrycznych, samochodów i coraz liczniejszych elektrowni węglowych.

|/||


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama