Shutterstock
Zdrowie

Czy tabletki z jodem chronią przed promieniowaniem?

Ostatnio słyszymy o dystrybucji w Polsce tabletek z jodkiem potasu. A sporo osób pamięta wydarzenia sprzed ponad 30 lat, gdy po katastrofie reaktora jądrowego w Czarnobylu (na terenie Ukrainy) masowo podawano Polakom jod w postaci płynu Lugola.

Dziś trwa wojna w Ukrainie, a obiektem ataków są m.in. okolice elektrowni jądrowych. Do tego dochodzą rosyjskie groźby użycia broni nuklearnej. W efekcie działań wojennych do atmosfery może dostać się dość silnie promieniotwórczy izotop jodu I131.

W organizmie człowieka jod jest wyłapywany z pożywienia w tarczycy i służy do syntezy hormonów: trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). Dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek to zaledwie 100–150 µg. W przypadku opadu promieniotwórczego gruczoł tarczowy wchłania i jod niepromieniotwórczy, i radioaktywny jod-131. Dlatego w przypadkach skażenia należy podać ludności tabletki zawierające jodek potasu, aby wysycić tarczycę jodem i zablokować wchłanianie jodu promieniotwórczego. Pojedyncza dawka uderzeniowa dla dorosłego to 130 mg – tysiąc razy więcej, niż wynosi dzienne zapotrzebowanie.

Wiedza i Życie 11/2022 (1055) z dnia 01.11.2022; Obalamy mity medyczne; s. 2
Reklama