Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Boris Zhitkov/Alamy Stock Photo
Człowiek

Dlaczego warto uczyć dzieci sumienności

Cudowne dzieci rzadko wyrastają na mistrzów. Możliwe trzy powody
Człowiek

Cudowne dzieci rzadko wyrastają na mistrzów. Możliwe trzy powody

Analiza karier dziesiątek tysięcy wybitnych jednostek – od noblistów po mistrzów olimpijskich – wskazuje, że droga na szczyt nie wiedzie przez wczesną specjalizację.

Wbrew powszechnemu mniemaniu bycie sumiennym się opłaca. Jak wykształcić tę cechę u najmłodszych?

Mój przedszkolak ma obsesję na punkcie zasad – a jeszcze bardziej na punkcie odkrywania luk w zasadach. Kiedy mówię mu, żeby przestał rzucać kamieniami, ostentacyjnie upuszcza jeden. Udaje tyranozaura, goni młodszą siostrę wokół kuchennej wyspy i ją popycha. „Nie popychaj siostry! – krzyczę. A on na to: „To nie ja ją popchnąłem! To dinozaur.”

Samokontrola to umiejętność radzenia sobie z wieloma konkurującymi pragnieniami – na przykład słuchania mamy i równoczesnej chęci szturchnięcia siostry. Zwykle idealizujemy ludzi, którzy potrafią się kontrolować (jak zawodowi sportowcy), i potępiamy tych, którzy – jak sądzimy – tej kontroli nie mają (np. sportowców przyłapanych na dopingu).

Kiedy myślę o samokontroli u dzieci, przychodzi mi na myśl słynny eksperyment psychologa Waltera Mischela z pianką marshmallow: dzieci mogły zjeść jedną piankę od razu lub się powstrzymać i w nagrodę dostać dwie później. Oryginalne badania pokazały, że dzieci, które potrafiły poczekać na drugą piankę, odnosiły później większe sukcesy w nauce niż te, które uległy pokusie.

Ale jeśli z „testu z pianką” wyciągamy błędne wnioski, co do istoty samokontroli? Może nie chodzi tylko o opieranie się pierwszej pokusie, lecz o cały zespół powiązanych z nią umiejętności – planowanie przyszłości, przestrzeganie zasad, pracowitość i wiarę, że nagroda rzeczywiście nadejdzie. Innymi słowy, może chodzi o sumienność?

Uczenie sumienności – cechy osobowości, która obejmuje znacznie więcej niż samokontrolę – może być kluczem do tego, by pomóc naszym dzieciom stać się najlepszymi wersjami samych siebie.

W niedawnym przeglądzie badań naukowcy odkryli, że osiągnięcie samokontroli w danej chwili (np. jeśli raz uda się poczekać na drugą piankę) nie prowadzi do trwałej zmiany w dłuższej perspektywie – w miesiącach czy latach. Niestety, zmiana osobowości, by łatwiej opierać się pokusom, nie jest prosta. W rzeczywistości nawet osoby, które wydają się bardziej samokontrolujące, wcale nie wykazują samokontroli przez cały czas. Wręcz przeciwnie – one po prostu unikają pokus, żeby nie musieć się powstrzymywać, i w codziennym życiu wykazują mniej, a nie więcej, samokontroli.

Okazuje się, że wyniki klasycznego testu z pianką są bardziej złożone, niż początkowo sądzono. Wyniki i późniejsze sukcesy szkolne zależą nie tylko od samokontroli, lecz także od ogólnych zdolności poznawczych dziecka i poziomu wykształcenia jego rodziców. Co więcej, zdolność do poczekania na drugą piankę wcale nie wydaje się mieć związku z sukcesem w dorosłym życiu.

Sumienność należy do cech osobowości z tzw. Wielkiej Piątki (ekstrawersja, ugodowość, neurotyzm i otwartość na doświadczenie, sumienność), które są predyktorami sukcesów akademickich. Osoby sumienne często wykazują samokontrolę, ale także przestrzegają zasad, są punktualne i ciężko pracują.

Sumienność jest często niedoceniana. W jednym z badań młode matki zapytano, jakie cechy chciałyby zobaczyć u swoich dzieci w przyszłości. Najczęściej wskazywały ekstrawersję i ugodowość, a sumienność plasowała się konsekwentnie niemal na końcu listy pożądanych cech. Podczas gdy ekstrawertyk kojarzy się nam z duszą towarzystwa, człowiek ugodowy z dobrym kumplem, który śmieje się ze wszystkich naszych dowcipów, ktoś sumienny przywodzi na myśl nudziarza, który prosi o ściszenie muzyki albo wychodzi wcześniej, żeby się wyspać. Tymczasem sumienność wiąże się z podobnymi (a może nawet większymi) korzyściami niż samokontrola. Osoby sumienne są zdrowsze, rzadziej zapadają na depresję, są zamożniejsze i żyją dłużej niż te mniej sumienne. W porównaniu z ekstrawersją, sumienność znacznie silniej koreluje z sukcesami akademickimi, wynikami w pracy oraz niższym poziomem używania substancji psychoaktywnych.

Ludzie sumienni są wytrwali. To nie sztywniaki z imprezy, lecz raczej przyjaciele, którzy zawsze pamiętają o twoich urodzinach, współpracownicy, którzy zgłaszają się do najtrudniejszego zadania, czy sędziowie, który trzymają się litery prawa, nawet wtedy, gdy nie jest to popularne. Światu przydałoby się więcej sumienności.

Badania wskazują, że sumienność jest w około 40–50% dziedziczna, co oznacza, że sumienni rodzice częściej wychowują sumienne dzieci. Ale równie ważną rolę odgrywa środowisko i sposób wychowania. Rodzicielstwo autorytatywne – łączące ciepło z jasnymi zasadami i stawianiem granic – sprzyja wyższemu poziomowi sumienności u dzieci. Taki styl wychowania wiąże się też z bezpiecznym przywiązaniem między rodzicem a dzieckiem, które z kolei również sprzyja rozwojowi tej cechy.

Jednym z praktycznych sposobów, by stosować rodzicielstwo autorytatywne, jest wyjaśnianie dzieciom, dlaczego ustalamy określone zasady. Wczesnymi oznakami sumienności są m.in. gotowość do przestrzegania poleceń rodziców i pozytywne podejście do rodzinnych reguł. To sugeruje, że rodzice, którzy oczekują takiego zachowania, mogą z czasem wspierać rozwój sumienności u swoich dzieci. Zamiast więc mówić synowi, że „nie wolno popychać innych, bo tak powiedziałam”, mogę wyjaśnić, że w naszej rodzinie ważne jest, by nie sprawiać innym bólu – i że nie popychamy, bo możemy kogoś zranić (nawet jeśli jesteśmy dinozaurami).

Możemy też przyjrzeć się, co robią sumienni ludzie na co dzień poza wykazywaniem samokontroli, i starać się demonstrować te zachowania dzieciom. Jeśli chcemy uczyć punktualności i odpowiedzialności, możemy wytłumaczyć, dlaczego ważne jest, by nasza rodzina przyszła na spotkanie o czasie – i potem (bohatersko!) to zrobić. Możemy też pokazać dzieciom, jak wiele rzeczy trzeba przygotować wcześniej – zapakować upominki, zatankować samochód, nakarmić psa – zanim wyruszymy do znajomych. W ten sposób demonstrujemy dobre planowanie.

Jeśli uwzględnimy badania pokazujące, że dorośli wykazujący długotrwałą samokontrolę często w danej chwili używają jej mniej, warto dawać dzieciom bezpieczne okazje do testowania granic i pozwalać im czasem na spontaniczność. W mojej rodzinie mamy „dni na tak”, kiedy staramy się zgadzać na wszystko, czego dzieci zapragną (w granicach rozsądku). Koktajle mleczne na obiad? Proszę bardzo. Chcesz przez dwie godziny ganiać po parku? Szalej do woli.

Rozwijanie sumienności u dzieci może nie tylko pomóc im samym rozkwitać, ale też zmniejszyć stres rodziców. Jedno z badań przeprowadzonych we Francji wykazało, że cechy takie, jak ugodowość i sumienność u dzieci wiążą się z mniejszym wypaleniem rodziców – którzy czuli się mniej emocjonalnie wyczerpani i bardziej kompetentni wychowawczo.

Wciąż jednak niewiele wiemy o tym, jak dokładnie rozwija się sumienność. Cechy osobowości trudno zmienić – podobnie jak zdolności poznawcze – a tempo rozwoju zależy od indywidualnych możliwości dziecka. Na przykład dziecko z ADHD lub o innej neurotypowości może potrzebować więcej czasu i innych strategii; sama zmiana stylu wychowania nie wystarczy, by stało się lepszym planistą czy bardziej przestrzegało zasad. Dla takich dzieci sumienność może wyglądać inaczej i to też jest w porządku. Wszystkie dzieci – niezależnie od swoich zdolności – zasługują na rodziców, którzy mają wobec nich realistyczne oczekiwania i są elastyczni.

Czasem naprawdę męczące jest tłumaczenie synowi po raz setny, dlaczego nie wolno popychać innych. Ale ostatnio to moja córka popchnęła brata, a ja usłyszałam, jak on mówi jej tonem łudząco podobnym do mojego: „W naszej rodzinie nikogo nie popychamy!” Kiedy potem przybiegł się na nią poskarżyć, nie mogłam zrobić nic innego – jak tylko się roześmiać.

Świat Nauki 1.2026 (300413) z dnia 01.01.2026; Sztuka rodzicielstwa; s. 71
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną