Reklama
Rodząca w długiej sukni siedzi na krześle porodowym. Pokolorowany drzeworyt z XVI w. Rodząca w długiej sukni siedzi na krześle porodowym. Pokolorowany drzeworyt z XVI w. AKG / Forum
Człowiek

„Jeśli kobieta chce zajść w ciążę, niech weźmie jądra wieprza lub dzika...”. O poradnictwie reprodukcyjnym w Średniowieczu

Sztuczna inteligencja dostrzega płeć zarodka trzy dni po zapłodnieniu. Ludzkie oko wtedy jeszcze zawodzi
Technologia

Sztuczna inteligencja dostrzega płeć zarodka trzy dni po zapłodnieniu. Ludzkie oko wtedy jeszcze zawodzi

Algorytm potrafi wykryć subtelne różnice między męskimi a żeńskimi embrionami na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Sprawdził to międzynarodowy zespół naukowców, w którym znalazła się znana polska embriolożka, prof. Magdalena Żernicka-Goetz z University of Cambridge.

Płodność była w tym czasie bardzo istotna, a na mężatki, które przez dłuższy czas nie zachodziły w ciążę, rodzina męża spoglądała z rosnącą podejrzliwością. Początkowo doradzano im, co powinny zrobić, aby wreszcie począć, ale gdy rady nie przynosiły oczekiwanych efektów, zaczynano nimi gardzić. [Artykuł także do słuchania]

W średniowieczu od kobiet, szczególnie należących do wyższych warstw społecznych, oczekiwano, że zapewnią ciągłość rodu, wydając na świat jak najwięcej potomstwa, najlepiej płci męskiej. Ze względu na wysoką śmiertelność dzieci kobiety przez większość okresu małżeństwa albo były w ciąży, albo dochodziły do siebie po trudach porodu. Płodność była bardzo istotna, a na mężatki, które przez dłuższy czas nie zachodziły w ciążę, rodzina męża spoglądała z rosnącą podejrzliwością.

Wiedza i Życie 3/2026 (1095) z dnia 01.03.2026; Historia; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Średniowieczny test ciążowy"