Reklama
Andrew Ure badał działanie prądu na ciało Matthew Clydesdale’a, pokazując, jak galwanizm balansował między nadzieją na ratowanie życia a makabrycznym widowiskiem. Andrew Ure badał działanie prądu na ciało Matthew Clydesdale’a, pokazując, jak galwanizm balansował między nadzieją na ratowanie życia a makabrycznym widowiskiem. Alamy / Indigo
Człowiek

Powrót z zaświatów

W czasach, kiedy Mary Shelley pisała „Frankensteina”, naprawdę próbowano ożywiać zwłoki za pomocą prądu. Oczywiście w imię nauki.

George Forster został stracony w londyńskim więzieniu Newgate 17 stycznia 1803 r. Skazano go za zamordowanie żony i dziecka, których ciała znaleziono w kanale Paddington. W normalnym biegu sprawy śmierć kończyłaby historię człowieka albo przynajmniej oddawała ją w ręce specjalistów od anatomii. W tym przypadku było jednak inaczej. Ciało Forstera, jeszcze świeże po egzekucji, stało się przedmiotem jednego z najbardziej niepokojących pokazów naukowych początku XIX w. Autorem eksperymentu był Giovanni Aldini, profesor fizyki z Bolonii.

Wiedza i Życie 9/2026 (1101) z dnia 01.09.2026; Historia; s. 44