Reklama
Galaktyka MoM-z14 widziana przez kamerę bliskiej podczerwieni (NIRCam) Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Galaktyka MoM-z14 widziana przez kamerę bliskiej podczerwieni (NIRCam) Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. NASA/ESA/CSA/STScI/Rohan Naidu (MIT)/Joseph DePasquale (STScI)
Kosmos

Jak daleko jeszcze?

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba właśnie wyraźnie przesunął granice obserwowanego wszechświata. Dzięki niemu odkryto rekordowo daleką galaktykę, która istniała już 280 mln lat po Wielkim Wybuchu.

Rohan Naidu z MIT Kavli Institute for Astrophysics and Space Research wraz z zespołem opublikował w końcu stycznia br. artykuł w czasopiśmie „Open Journal of Astrophysics”, w którym donosi o odkryciu najdalszej galaktyki. Nosi ona nazwę MoM-z14, a wartość jej przesunięcia ku czerwieni (tzw. redshift) wynosi 14,44. Dla wyjaśnienia: wszystkie galaktyki, które obserwujemy na niebie, oddalają się od nas, co oznacza, że linie widmowe ich promieniowania elektromagnetycznego przesuwają się ku większym długościom fal.

Wiedza i Życie 4/2026 (1096) z dnia 01.04.2026; Kosmos; s. 46