Chmary satelitów mogą zniszczyć widok sfery niebieskiej. I poważnie zaszkodzić naszej planecie
Widok któregokolwiek z tych niebiańskich podróżników napawa mnie raczej strachem. Żyjemy w erze ich konstelacji i wkraczamy w erę megakonstelacji. Grupy te miały początkowo niewielką liczebność, lecz gdy niczym epidemia wirusa niemal niezauważalnie się rozrosły – mamy teraz do czynienia wręcz z pandemią. [Artykuł także do słuchania]
1 lipca 2026
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem satelitę. Byłem wówczas nastolatkiem, stałem na swoim podwórku na przedmieściach, gdzie zanieczyszczenie światłem było znikome, i jak zwykle obserwowałem gwiazdy. Ów satelita był słabo widoczną „gwiazdą” przesuwającą się powoli i płynnie po niebie, a gdy na niego patrzyłem, czułem mieszankę podziwu i zdumienia, że coś takiego da się zobaczyć gołym okiem – oraz że ludzie w ogóle potrafią umieścić jakiś obiekt na orbicie.
Świat Nauki
7.2026
(300419) z dnia 01.07.2026;
Wszechświat;
s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Inwazja fałszywych gwiazd"