Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Opinie

Od szczapy do przeszczepu

Praindoeuropejskie (s)kep- znaczyło „łupać, rozłupywać”, podobne znaczenie miało prasłowiańskie szczepiti/szczepati. Odłupana część drzewa to do dziś szczapa. Takie rozszczepianie odnoszono coraz częściej do rozłupywania drzewka, by włożyć tam pęd, zwany od tego szczepem.

Obserwuj nas. Pulsar na Facebooku:

www.facebook.com/projektpulsar

W Sekcji Archeo w Pulsarze prezentujemy archiwalne teksty ze „Świata Nauki” i „Wiedzy i Życia”. Wciąż aktualne, intrygujące i inspirujące.


W polszczyźnie od czternastego wieku notuje się słowo szczepić w znaczeniu „uszlachetniać drzewa lub krzewy”. Można by rzec, że z drwali staliśmy się ogrodnikami. Później, kto wie, czy nie myślicielami, bo w literaturze przez pewien czas bodaj najczęstsze bywało odniesienie bardziej duchowe: oto szczepiono, zaszczepiano różne idee, pomysły... Z myślicieli na koniec staliśmy się lekarzami, bo dziś dla większości Polaków szczepienie to uodpornianie szczepionką przed chorobami, czasem nawet obowiązkowe (wtedy raczej w liczbie mnogiej: szczepienia).

Szczep z kolei z wszczepionego pędu stał się drzewkiem, latoroślą, a potem zaczęło dominować znaczenie przenośne: „grupa rodów”, „plemię”. Polacy na przykład byli, a pewnie znowu będą niedługo nazywani „królewskim szczepem Piastowym”... I oczywiście mówiliśmy i pisaliśmy o zaszczepianiu, wszczepianiu, rozszczepianiu, odszczepianiu (trochę mniej, za to o odszczepieńcach całkiem sporo) i wreszcie o przeszczepianiu.

Dwieście lat temu przeszczepiać to było „inaczej albo na innym drzewku zaszczepić” – tak jest i u Lindego, i w słowniku Orgelbranda. A obok tego było jeszcze i przeszczepać – a to znaczyło „rozszczepić na dwoje, przełupać”. Sto lat temu w słowniku warszawskim też mamy takie przeszczepanie (z przykładami drewnianymi: kawał drewna, kij, deseczka), a obok niego nawet przeszczepacza – „tego, co przeszczepał”. W tymże słowniku przeszczepić ma już znaczenie nie tylko ogrodnicze. To także „gdzie indziej zaszczepić, przenieść, szczepiąc” również cnoty, modę, zwyczaje... Myśli się już nie tylko zaszczepiało, lecz i przeszczepiało. Jest wreszcie i trzecie znaczenie, lekarskie: „zaszczepić komu innemu, przenieść umyślnie zarazek z osoby na osobę”. Mało tego, w tym samym słowniku sprzed wieku pojawia się po raz pierwszy i przeszczep – tyle że opatrzony odsyłaczem „p. przeszczepanie”. Jak przeszczepacz przeszczepał, był przeszczep.

W słowniku Doroszewskiego sprzed półwiecza znaczenie medyczne przeszczepiania już jest pierwszoplanowe. Ten słownik, hołdujący nauce, podaje najpierw: „za pomocą zabiegu operacyjnego przenosić tkankę lub narząd z jednego organizmu do drugiego lub na inne miejsce tego samego organizmu”. Jako drugie mamy „uszlachetniać drzewa itd.”. A podana przenośnia mówi dopiero o przeszczepianiu idei demokratycznych w pismach Staszica.

I jest tu już przeszczep w dzisiejszym znaczeniu: najpierw jako „przeszczepianie, transplantacja”, potem jako „to, co zostaje przeszczepione”. Żeby to znaczenie wprowadzić, potrzebna była, jak widać, obca transplantacja, tłumaczona wszelako nie przeszczepem, lecz przeszczepianiem, z odniesieniem i do roślin, i do ludzi – to naturalne, bo transplantacja ma tylko znaczenie czynności – przeszczep znaczeniowo jest bogatszy.

I ten przeszczep w języku się przyjął.


Dziękujemy, że jesteś z nami. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża wyselekcjonowane badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Wiedza i Życie 1/2017 (985) z dnia 01.01.2017; Na końcu języka; s. 70
Reklama