Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Opinie

Strzeż się zdrady

Dawniej była, podobnie jak w innych językach słowiańskich, zradą, czyli „złą radą”, wywodzącą się od zradzić, czyli „złą radą zepsuć”, co miało być, jak zdradzają etymologowie, kalką z dawnego niemieckiego ver-raten. Ale dziś słowa zdradzić i zdrada brzmią swojsko, zwłaszcza z wtrąconym później d.

Obserwuj nas. Pulsar na Facebooku:

www.facebook.com/projektpulsar

W Sekcji Archeo w Pulsarze prezentujemy archiwalne teksty ze „Świata Nauki” i „Wiedzy i Życia”. Wciąż aktualne, intrygujące i inspirujące.


A co do „wykonawcy tej czynności” (jak mówią językoznawcy), czyli zdrajcy, to miał on początkowo wiele wariantów, bo był i zdradźcą, i zdraćsą, i zdraćcą, i zdradcą, a nawet zdracą – przyznajmy, że zdrajca brzmi najlepiej, a właściwie najgorzej. A co do uproszczenia fonetycznego – w końcu „radca” dawniej był „rajcą”, co prostsze od naturalnego „radźcy”. Ta zła rada brzmi w dawnym przysłowiu: Gdy szukasz rady, strzeż się zdrady.

Zdrada zajmowała przestrzeń między niewiernością i nieszczerością, dziś bliżej jej do tej pierwszej. Zdradzić to, oczywiście, „przejść na drugą, złą (zwykle dlatego złą, że nie naszą) stronę”, ale też „być niewiernym wobec partnera” (tak zwana zdrada małżeńska), a także „odstąpić od celów (zwykle szlachetnych), idei, zamysłów”, „ujawnić sekret (tajemnicę, tajny plan)”, wreszcie nawet „okazać jakieś objawy” (zdrowia lub choroby, zaciekawienia czy znudzenia) – choć tu częściej: zdradzać. Ciekawe, że w tym ostatnim znaczeniu zdradą tego jednak już nie nazwiemy, a już zdrajcą serio może być nazwany tylko ktoś, kto zdradza w znaczeniu pierwszym – przechodzi na złą stronę. Zdradzanie czy zdradzenie jest niedobre, ale znaczenie tych rzeczowników odczasownikowych jest szersze i sama czynność jakoś łatwiej akceptowalna niż znaczenie słowa zdrada. Zdrada jest tym złym przejściem, a także niewiernością małżeńską, do innych zdradzeń nie pasuje. A zdrajca już tylko do pierwszego ze znaczeń czasownika się odnosi. I mocny jest – jak w okrzyku Zagłoby w Kiejdanach do Janusza Radziwiłła: Zdrajco, zdrajco, po trzykroć zdrajco! Dawniejszy zdrajca w ustach Telimeny do Tadeusza – Jesteś zdrajca, człowiek podły! – jest też mocny (Tadeusz „na tę obelgę straszną dla uszu szlachcica” był tak przybity, że „czuł niewymowny pociąg utopić się w błocie”), choć dotyczył tylko miłości. Oczywiście pamiętajmy, że można było tak i żartować – u Oleńki Billewiczówny (Zdrajca z waćpana, Judasz!) to jest zaledwie figlarny żart.

Zauważmy przy tym, że dziś to poważne słowo zdrajca wyciera nam się w nieco inny sposób, nie poprzez żartobliwość, lecz poprzez niemal niekontrolowaną brutalność i agresywność języka politycznego. Zresztą słowo zdrada chyba jeszcze bardziej. Aż się prosi, by tym słowom dawną groźność przywrócić. Choć trzeba przyznać, że poza nieusprawiedliwionym ferworem politycznym zdrada i zdrajca moc jeszcze zachowują.

Zdrada bowiem jest haniebna, czasem tak haniebna, że nazywamy ją czarną; zdrada stanu była i jest prawnym określeniem – to poważne przestępstwo o charakterze państwowym. Na paskudność zdrady wskazuje i jej czasownikowy kontekst – zdrady ludzie się dopuszczają (tylko złych rzeczy i spraw można się dopuścić). Przymiotnik zdradziecki też jest niedobry (dawniej był jeszcze bliżej ze zdrajcą związany zdrajczy), choć już imiesłów zdradzający często odnosi się do najłagodniejszej wersji zdradzaniazdradzania objawów mianowicie.

Zdrada ma wiele wspólnego z powszechnie potępianymi, bardziej ogólnymi i dlatego może banalnymi kłamstwem i oszustwem – ale jest od nich o wiele poważniejsza. Jest bardzo bliska dawnym mocnym słowom „wiarołomstwo” (czyli „złamanie wiary”) i „przeniewierstwo” (czyli, jak pisze biskup Krasiński, „niewierność, z którą człowiek chciałby się ukryć, a która pomimo to na wierzch wyszła”). Nie jest już jak dawniej jednorazową „pułapką, zasadzką” (zdrada, mości panowie!), lecz w tym podstawowym, poważnym, niedewaluującym użyciu zachowaniem bodaj najbardziej hańbiącym. I oskarżenia o zdradę są najpoważniejsze.

I warto, by tak zostało.


Dziękujemy, że jesteś z nami. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża wyselekcjonowane badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Wiedza i Życie 10/2023 (1066) z dnia 01.10.2023; Na końcu języka; s. 70
Reklama