Reklama
Uważa się, że wydzielany przez kwiaty tuberozy silny zapach zwiększa pożądliwość seksualną. Uważa się, że wydzielany przez kwiaty tuberozy silny zapach zwiększa pożądliwość seksualną. Shutterstock
Środowisko

Bukiet namiętności, czyli jak flora pomaga miłości

Rośliny są bogate w znaczenia symboliczne, ale i w bardziej realne, chemiczne, substancje sprzyjające odurzaniu czy wzbudzaniu pożądania. To narzędzia i automaty do uwodzenia.

Obserwuj nas. Pulsar na Facebooku:

www.facebook.com/projektpulsar

W Sekcji Archeo w Pulsarze prezentujemy archiwalne teksty ze „Świata Nauki” i „Wiedzy i Życia”. Wciąż aktualne, intrygujące i inspirujące.


Kto nie słyszał o pocałunkach pod jemiołą? Tradycja ta wpisuje się silnie w kulturę masową i staje się coraz powszechniejszym zwyczajem związanym z Bożym Narodzeniem również w naszym kraju. Pochodzenie jej nie jest jasne. Wiadomo jednak, że nie stanowi wymysłu współczesności. Jemioła jako symbol płodności obecna była już w kulturze starożytnych Greków, a niektórzy upatrują pochodzenia zwyczaju pocałunków pod jej gałązką w legendzie nordyckiej. Według niej synowi bogini Frigg Baldurowi została przepowiedziana śmierć. Matka w obawie o jego życie rzuciła urok na wszystkie rośliny rosnące na ziemi, by nie skrzywdziły jej syna. Nie objęło to jednak jemioły, która nie rośnie na ziemi, lecz pasożytuje na drzewach. Zabójca Baldura wykonał więc włócznię z jemioły, która ostatecznie doprowadziła do jego śmierci. Związek tej legendy z pocałunkami kochanków jest jednak niejasny. Późniejsze jej wersje mówią o tym, że Baldur został ożywiony, a jego matka z radości ogłosiła jemiołę symbolem miłości i obiecała całować każdego, kto pod nią przejdzie. Nie ma jednak pewności, czy jest to rzeczywiste źródło kultywowanego dziś zwyczaju. Pierwsze wzmianki o pocałunkach pod jemiołą w czasie Bożego Narodzenia pochodzą z XVIII-wiecznej Anglii. Początkowo zwyczaj ten szerzył się wśród służby, by z czasem przyjąć się również wśród arystokracji. Szczególny wzrost popularności nastąpił w XIX w., gdy zaczął on wpisywać się idealnie jako wytchnienie w pruderyjnej kulturze, gorszącej się wszelkimi formami kontaktu fizycznego między zakochanymi. Wśród właściwości samej jemioły na pierwszym miejscu wymieniane jest jednak jej działanie moczopędne i obniżające ciśnienie krwi i nie jest ona powszechnie uważana za afrodyzjak.

Najlepszy afrodyzjak: lubczyk, czekolada czy żeń-szeń?

Sławę wśród afrodyzjaków zyskał za to lubczyk ogrodowy, czyli pochodząca z Bliskiego Wschodu roślina uprawna należąca do rodziny selerowatych. Składniki w nim zawarte nadają specyficzny aromat potrawom i wykorzystywane są na szeroką skalę w przemyśle spożywczym. Jako przyprawa, a nawet roślina lecznicza używany był już od wieków, ale dodatkowo zawarte w nim olejki eteryczne powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych i przyczyniają się do zwiększenia libido.

Dawniej lubczyku dodawano do naparów miłosnych. Dziś wiadomo, że rzeczywiście przyczynia się do zwiększenia libido.ShutterstockDawniej lubczyku dodawano do naparów miłosnych. Dziś wiadomo, że rzeczywiście przyczynia się do zwiększenia libido.

To pobudzające działanie na obie płcie znalazło swoje odzwierciedlenie w kulturze ludowej, gdzie lubczyk dodawano do naparów miłosnych, a jego liść wpięty we włosy lub suknię panny młodej miał przynosić szczęście w małżeństwie. Już zaraz po urodzeniu, myśląc o przyszłym szczęściu swych córek, matki dodawały im lubczyk do pierwszej kąpieli. Na Ukrainie wywar z liści wcierany był przez kobiety we włosy, by zwabiać mężczyzn zapachem. Również nazwa tej rośliny zdaje się pochodzić od słowa „lubić”. W rzeczywistości jednak wywodzi się od nazwy łacińskiej (Levisticum).

Żeń-szeń.ShutterstockŻeń-szeń.

Żeń-szeń. Jego korzeń w medycynie dalekowschodniej kojarzono z postacią ludzką. Stosowano go w leczeniu wielu schorzeń, m.in. zaburzeń erekcji.ShutterstockŻeń-szeń. Jego korzeń w medycynie dalekowschodniej kojarzono z postacią ludzką. Stosowano go w leczeniu wielu schorzeń, m.in. zaburzeń erekcji.

Lubczyk nie stanowi jednak powszechnego podarunku mającego wyrażać miłość. Ukochanej osobie nie wręczymy raczej w prezencie kostek rosołowych, do których się go dodaje. Zamiast tego zdecydujemy się prawdopodobnie na czekoladę, która bardzo silnie kojarzona jest ze sposobem okazywania głębszych uczuć. Podstawą klasycznych czekolad są oczywiście nasiona kakaowca. Czekolada już wśród Azteków cieszyła się sławą afrodyzjaku i zarezerwowana była dla najzamożniejszych, i to tylko na specjalne okazje. Badania na temat związku pomiędzy spożywaniem czekolady a pobudzeniem płciowym są nieliczne, a żadne nie udowodniło jego istnienia. Zawarte w czekoladzie substancje powodują co prawda zwiększanie wydzielania różnych hormonów – m.in. poprawiających nastrój, nasilających pożądanie seksualne, a także podnoszących ciśnienie krwi i częstotliwość skurczów serca – ale uważa się, że zawartość tych związków jest zbyt mała. Czekolada wpływa raczej na libido na poziomie psychiki, a nie fizjologii. Aby stwierdzić to z całą pewnością, potrzeba jednak jeszcze wielu badań.

Epimedium wielkokwiatowe od dawna stosowano w medycynie dalekowschodniej. Dzisiejsze badania wskazują na jego skuteczność w leczeniu impotencji.ShutterstockEpimedium wielkokwiatowe od dawna stosowano w medycynie dalekowschodniej. Dzisiejsze badania wskazują na jego skuteczność w leczeniu impotencji.

Udowodniono za to poprawę funkcji seksualnych przez niektóre rośliny wykorzystywane od wieków w medycynie dalekowschodniej, takie jak wszechlek żeń-szeń czy epimedium wielkokwiatowe. Badania wykazały, że są one skuteczne w leczeniu zaburzeń erekcji i zwiększają satysfakcję seksualną. Dodatkowo preparaty z nich produkowane wywołują mniej skutków ubocznych niż niektóre syntetyczne związki.

Skąd się wzięło serce?

Czy pamiętają Państwo historię Tristana i Izoldy? Po wypiciu magicznego wina skazani są na miłość ku sobie, która jednak nie może się spełnić. Po tragicznej śmierci ich groby zostają połączone przez krzew głogu, który wyrasta z grobu Tristana i prowadzi do grobu jego ukochanej. Głóg nie jest co prawda stosowany jako afrodyzjak, ale w tym przypadku symbolizuje opór miłości wobec przeciwności losu. Nie można jednak zapominać, że owoce głogu działają korzystnie na prawidłową pracę serca, organu, który bądź co bądź nierozerwalnie kojarzy się z miłością.

Napar z kwiatów i owoców głogu (na zdj.) poprawia pracę serca.ShutterstockNapar z kwiatów i owoców głogu (na zdj.) poprawia pracę serca.

Kształt serca, który towarzyszy nam na co dzień i który szczególnie często pojawia się w czasie walentynek, nie do końca jednak przypomina prawdziwy ludzki organ. Symbol oznaczający serce i miłość może wywodzić się ze starożytnej Grecji. Z jednej strony kojarzony jest z kształtem liści bluszczu, które towarzyszyły bogowi wina Dionizosowi, a z drugiej strony motyw ten obecny był na monetach wybijanych w Cyrenie do mniej więcej II w. p.n.e.

Żyjąca obecnie zapaliczka uważana jest za roślinę najbardziej podobną do stosowanego w starożytności wymarłego Silphium.ShutterstockŻyjąca obecnie zapaliczka uważana jest za roślinę najbardziej podobną do stosowanego w starożytności wymarłego Silphium.

W tym drugim przypadku wzór jest owocem rośliny o starożytnej nazwie sylfion (łac. Silphium), szeroko stosowanej w medycynie jako m.in. środek poronny i antykoncepcyjny, a to może wiązać kształt jej owoców z miłością i seksem. Medyczne zastosowania Silphium były tak szerokie i skuteczne, że stanowiła jeden z głównych towarów eksportowych Cyreny i przyczyniła się do zamożności tego miasta. Uważa się, że roślina ta wyginęła ok. I w., choć badacze wskazują na jej podobieństwo do żyjącej obecnie zapaliczki (Ferula tingitana).

Bukiet namiętności

Kwiaty już od wieków kojarzono z miłością czy to przez ich piękny zapach, czy zachwycające barwy i kształty. Chociaż pierwotnie te cechy miały przyciągać zapylacze, głównie owady, to przyciągnęły też człowieka, który wybranym gatunkom umożliwił rozprzestrzenienie się na ogromną skalę, a poprzez selekcję doprowadził do powstania wielu ich odmian.

Najczęstszym symbolem miłości są róże. Były one łączone z boginią miłości Afrodytą już w starożytnej Grecji. Prawdopodobnie pojawiły się w Azji, ale z czasem rozprzestrzeniły się na znacznych obszarach półkuli północnej, różnicując się na kilkaset żyjących obecnie gatunków. Uprawa ich w celach ozdobnych sięga starożytności. Ponoć w Rzymie płatki tych kwiatów spowodowały tragiczny finał uczty Heliogabala, gdy spadając z sufitu w nadmiernej ilości, doprowadziły do śmierci jej uczestników. Dziś róże stosowane są z umiarem, ale nadal posypuje się ich płatkami np. pary młode. Kwiaty przyciągają zapachem i pięknymi delikatnymi płatkami, z którymi ich kolczasta łodyga stanowi specyficzny symboliczny kontrast.

Podobnie kontrastowo prezentuje się tuberoza bulwiasta (rodzina agawowate). Z jednej strony jest trująca, ale z drugiej – ma piękne kwiaty i silny zapach, który zwiększa pożądliwość seksualną. Aromat ten kwiaty uwalniają szczególnie wieczorem. W dawnych wiekach, kiedy społeczeństwo było mniej otwarte, podarowanie tuberozy ukochanej osobie oznaczało wysłanie bardziej pikantnej wiadomości. Kwiaty te pochodzą z Meksyku, gdzie były jednymi z pierwszych uprawianych roślin. W Indiach i Bangladeszu stanowią element dekoracji ślubnych, a w Europie już od XVII w. używane są do wyrobu aromatycznych perfum.

Tulipany nie tylko pomagają podbijać serca, ale podbiły też rynek roślin ozdobnych, zwłaszcza w Holandii.ShutterstockTulipany nie tylko pomagają podbijać serca, ale podbiły też rynek roślin ozdobnych, zwłaszcza w Holandii.

Najczęściej jednak uprawianymi na świecie roślinami ozdobnymi są tulipany, które jednocześnie należą też do symboli miłości. Szczególnie te o czerwonych płatkach oznaczać mają miłość, a ich czarne wnętrze – spalone przez gorące uczucie serce. Kwiaty te uprawiano na Bliskim Wschodzie, a do Europy trafiły w XVI w. i szybko podbiły rynek – ogromny wzrost popytu na nie spowodował zawrotny wzrost cen ich cebulek, szczególnie w Holandii. Ich walory wizualne zaczęły być tak wysoko cenione paradoksalnie dlatego, że rośliny te zaczęły chorować. Zaatakował je wirus pstrości tulipana, który powoduje pojawianie się plam i smug na płatkach, co sprawia, że stają się atrakcyjne wizualnie. Dodatkowo cecha ta nie jest przekazywana przez nasiona, a jedynie za pośrednictwem cebulek, jej pojawienie się nie jest do końca przewidywalne, a porażone wirusem okazy są mniej trwałe, co utrudnia ich uprawę. W związku z małą dostępnością tulipany takie stały się symbolem zamożności i luksusu. Dziś ich cebulki nie są już tak drogie, ale kwiaty te nie straciły na swym znaczeniu jako symbole miłości, a w naszym kraju zastąpiły popularne wcześniej w roli podarunku na Dzień Kobiet goździki.

Kwiat dwulistnika, naśladując wyglądem i zapachem samicę gotową do kopulacji, zwabia samce pszczół.ShutterstockKwiat dwulistnika, naśladując wyglądem i zapachem samicę gotową do kopulacji, zwabia samce pszczół.

Łacińska nazwa storczyków (Ophrys) pochodzi od słowa oznaczającego brwi, gdyż wyciągi z tych roślin były prawdopodobnie używane przez Rzymianki w celach upiększających. Kwiaty storczyków wyróżniają się zróżnicowanymi kolorami i kształtami, a podarowane stanowić mogą wyraz miłości. Jest jednak gatunek, który w szczególny sposób przyciąga nie damskie serca, ale... samce pszczół. Nie tylko zapach dwulistnika pszczelego jest podobny do feromonów wytwarzanych przez samiczki, ale jego wygląd przypomina samcom partnerkę gotową do kopulacji. Gdy samczyk przystępuje do intymnego zbliżenia z kwiatem, ten zostawia na nim pyłek. Potem samczyk leci do kolejnego kwiatu. W wyniku takiej kopulacji dochodzić może więc do zapłodnienia, ale wcale nie pszczelich komórek jajowych, tylko tych ukrytych w kwiecie, za pomocą pyłku przeniesionego przez zapylacza. Ta sprytna roślina występuje w Europie, ale w Polsce jest bardzo rzadka i zaobserwowana była dotąd na dwóch stanowiskach.

Rośliny od tysiącleci towarzyszą człowiekowi, tworząc otoczkę wokół jego zalotów; pomagają przekazać miłosną informację, zwiększyć libido czy wytworzyć romantyczną atmosferę. Zastosowań ich jest wiele, a bez tych roślinnych uwodzicieli życie miłosne i seksualne ludzkości z pewnością byłoby o wiele uboższe.


Dziękujemy, że jesteś z nami. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża wyselekcjonowane badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Wiedza i Życie 2/2022 (1046) z dnia 01.02.2022; Botanika; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Rośliny uwodziciele"
Reklama