Shutterstock
Środowisko

Marcin Ryszkiewicz: Technologia ocali nas i matkę naszą, Gaję

Ile prawdy jest w teorii, że Ziemia jest opiekuńcza? Czy życie na planecie rządzi się prawami drapieżnego współzawodnictwa, czy może solidarnej współpracy? Czy człowiek to globalny patogen, czy opiekun Gai? Czy ocalą nas maszyny? I wreszcie – co z ideą superorganizmu mają radzieccy anarchiści? Podkast z dr. Marcinem Ryszkiewiczem, geologiem, nagradzanym popularyzatorem nauki, autorem wielu książek na temat fenomenu ewolucji, życia na Ziemi i zadziwiającego zjawiska, jakim jest człowiek.

„W wieku 103 lat odszedł James Lovelock, pomysłodawca idei Gai. Sformułowana przez niego pół wieku temu hipoteza, że Ziemia jest jak wielki organizm, na pewno go przeżyje. Szokowała, kusiła – i nadal wywołuje gorące naukowe spory”. W ten sposób anonsowaliśmy w sierpniu znakomity tekst Marcina Ryszkiewicza.

Ryszkiewicz, doktor geologii i zapalony ewolucjonista, opisał w nim dzieje idei rewolucyjnej, bo idącej w poprzek zachodniej, przywodzącej skojarzenia z dzikim kapitalizmem wizji Ziemi jako areny walki wszystkich ze wszystkimi. Autorem jest wymarzonym, bo mało jest na świecie popularyzatorów nauki piszących o tej dziedzinie z równą wiedzą i pasją. Dawał im wielokrotnie wyraz w esejach i książkach. m.in.: „4 miliardy lat. Eseje o ewolucji”, „Matka Ziemia w przyjaznym Kosmosie”, „Jak zostać człowiekiem – przepis ewolucyjny”.

Zaprosiliśmy go do studia, chcąc porozmawiać o idei Natury – o tym, kto to pojęcie wynalazł, o tym, jak bywa błędnie interpretowane. Ale Marcin Ryszkiewicz zahipnotyzował nas swoją gawędą na temat poruszany znacznie rzadziej.

Opowiada o prekursorach myślenia o Ziemi jak o wielkim samoregulującym się organizmie. Władimir Wiernadski (1863–1945), mineralog i geochemik, założyciel Akademii Nauk Ukrainy, rzucił pomysł, że nie tylko geologia kształtuje życie, ale i życie kształtuje planetę. Anarchistyczne idee Piotra Kropotkina (1842–1921) także wpływały na radziecką myśl o podstawowych mechanizmach życia na Ziemi. – Podział na naukową duszę rosyjską i naukową duszę zachodnią jest niezwykle silny – zauważa gość pulsara.

Oba te nurty myślenia, wschodni i zachodni, zbiegły się w Gai. Idei, którą brytyjski biolog i ekolog James Lovelock (1919–2022) przedstawił światu 50 lat temu. Pół wieku ten ogłosił update owego pomysłu. Opisał go w wydanej niedługo przed śmiercią książce „Novacene: The Coming Age of Hyperintelligence”. Człowiekowi, którego wcześniej uważał za rodzaj globalnego szkodnika, przypisał w niej nową, odpowiedzialną rolę.

Lovelock pisze, że człowiek stworzył zupełnie nową erę na Ziemi. Erę, w której będzie nie patogenem, tylko opiekunem biosfery. A właściwie nawet nie sam człowiek, a stworzone przez niego cyfrowe byty – mówi Ryszkiewicz. – Jeżeli połączymy siły, niemalże na modłę Kropotkina skorzystamy z pomocy wzajemnej, to stworzymy coś w rodzaju globalnego mózgu, który będzie mógł znacznie więcej zrozumieć.

Lovelock był optymistą. – Uważał, że, że technologia jest przedłużeniem życia ludzkiego. I będzie w przyszłości sprawować dobrotliwą superkontrolę nad biosferą – wyjaśnia gość pulsara. On sam, jak się wydaje, ten optymizm podziela.

Marcin Ryszkiewicz jest geologiem i popularyzatorem nauki. Autor książek, m.in.: „4 miliardy lat. Eseje o ewolucji”, „Matka Ziemia w przyjaznym Kosmosie”, „Jak zostać człowiekiem – przepis ewolucyjny”.Anna Amarowicz/pulsarMarcin Ryszkiewicz jest geologiem i popularyzatorem nauki. Autor książek, m.in.: „4 miliardy lat. Eseje o ewolucji”, „Matka Ziemia w przyjaznym Kosmosie”, „Jak zostać człowiekiem – przepis ewolucyjny”.



WSZYSTKIE SYGNAŁY PULSARA ZNAJDZIECIE TUTAJ