Wyłączajmy światło. Ucieszą się robaczki świętojańskie i astronomowie
„Jasna cholera” – zaklęła Michelle Edwards, zaskoczona ogromem blasku docierającego z miasta. Tucson stanowiło jaskrawą plamę pożerającą wschodnie niebo i ramię Oriona. Międzystanowa autostrada nr 10 – wyłaniał się z blasku, wijąc się 150 km na północ w kierunku łuny Phoenix. Na południe wyrastał kolejny świetlisty półokrąg utworzony przez światła Nogales. Całe to światło stanowi zagrożenie dla zaawansowanych obserwacji gwiazd.
1 listopada 2022
Wkitt Peak National Observatory pod Tucson w Arizonie zapadała noc. O tej porze zastępczyni dyrektora obserwatorium Michelle Edwards zwykle przebywa w środku, przygotowując się do obserwacji teleskopowych, ale tego wieczoru w grudniu zeszłego roku stała obok mnie w półmroku, patrząc na zderzenie dwóch światów. Gdy gwiazdy się pojawiły, włączyły się również światła elektryczne. Jaśniejszy krajobraz stworzony przez cywilizację przyćmił łuk Drogi Mlecznej. „Jasna cholera” – zaklęła Edwards, zaskoczona ogromem blasku docierającego z miasta.
Świat Nauki
11.2022
(300375) z dnia 01.11.2022;
Ekologia;
s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Ratowanie nocnego nieba"