Reklama
Dna amerykańskich rzek były niegdyś „wybrukowane” tymi pięknymi zwierzętami zagrzebującymi się w osadzie rzecznym – należącymi do 300 gatunków. Około 10% z nich już wyginęło. Wiele kolejnych jest krytycznie zagrożonych, w tym Epioblasma torulosa rangiana (jaśniejszy z delikatnymi zielonymi promieniami, na dole) oraz Pleurobema clava (pośrodku, z ciemniejszymi plamami). Dna amerykańskich rzek były niegdyś „wybrukowane” tymi pięknymi zwierzętami zagrzebującymi się w osadzie rzecznym – należącymi do 300 gatunków. Około 10% z nich już wyginęło. Wiele kolejnych jest krytycznie zagrożonych, w tym Epioblasma torulosa rangiana (jaśniejszy z delikatnymi zielonymi promieniami, na dole) oraz Pleurobema clava (pośrodku, z ciemniejszymi plamami). Ryan Hagerty/U.S. Fish and Wildlife Service
Środowisko

Tajemnica znikających mięczaków

Dlaczego amerykańskie małże słodkowodne znalazły się na skraju zagłady?

Przez moją maskę do pływania widziałem, że obiekt, który wskazuje palcem Wendell Haag, znajduje się około pół metra pode mną, na dnie rzeki. Nie od razu jednak dostrzegłem, że to coś żyje. Wyglądało bowiem jak kamień pokryty szarawą mazią. Znajdowaliśmy się w południowym odgałęzieniu rzeki Kentucky, a ja klęczałem, podpierając sie rękami, z twarzą zanurzoną w wodzie i uniesionym tyłem tułowia – w dość niezgrabnej pozie, której nauczyłem się od biologów zajmujących się małżami, takich jak Haag.

Świat Nauki 9.2026 (300421) z dnia 01.09.2026; Ekologia; s. 62