Reklama
Na pierwszym planie – jeden z dwóch transportowych dronów mających działać na Marsie w ramach wyprawy Mars Sample Return Campaign. W tle unosi się Mars Science Helicopter, który posłuży do badań planety (wizja artysty). Na pierwszym planie – jeden z dwóch transportowych dronów mających działać na Marsie w ramach wyprawy Mars Sample Return Campaign. W tle unosi się Mars Science Helicopter, który posłuży do badań planety (wizja artysty). NASA/JPL - Caltech
Technologia

Miejsca zbyt niebezpieczne, zbyt kosztowne do eksploracji i zbyt rozległe do badań. Tam człowiek posyła drony

Michał Januszewski: Kolorujemy mózg, żeby podglądać go w działaniu
Technologia

Michał Januszewski: Kolorujemy mózg, żeby podglądać go w działaniu

– W inżynierii panuje przekonanie, że struktura określa funkcję, co moim zdaniem odnosi się również do neuronauki – mówi dr Michał Januszewski, naukowiec z Google Research w Zurychu. [Artykuł także do słuchania]

Te urządzenia to już nie dodatek do nauki, ale jej niezbędne narzędzie. Są przenośne, wszechstronne i mogą działać w roju, integrują się bezproblemowo z AI, chmurami obliczeniowymi i miniaturowymi sensorami. Używają ich archeolodzy, przyrodnicy, klimatolodzy i badacze Marsa. [Artykuł także do słuchania]

Latem o poranku w kalifornijskiej Dolinie Śmierci powietrze drga nad wypalonymi wydmami. Na szerokiej żwirowej równinie zwanej Mars Hill, gdzie wcześniej pierwsze testy przechodziło wiele marsjańskich łazików, naukowcy z ośrodka NASA Jet Propulsion Laboratory testują jeden po drugim prototypy dronów. Maszyny unoszą się, opadają, wznoszą się ponownie, a następnie osiadają w pyle. Próby są powtarzane dziesiątki razy, aż czujniki i systemy nawigacji nauczą się rozpoznawać niebezpieczne kamienie, cienie i fałszywe tekstury.

Wiedza i Życie 2/2026 (1094) z dnia 01.02.2026; Technika; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszędobylskie drony"