Reklama
Na pierwszym planie – jeden z dwóch transportowych dronów mających działać na Marsie w ramach wyprawy Mars Sample Return Campaign. W tle unosi się Mars Science Helicopter, który posłuży do badań planety (wizja artysty). Na pierwszym planie – jeden z dwóch transportowych dronów mających działać na Marsie w ramach wyprawy Mars Sample Return Campaign. W tle unosi się Mars Science Helicopter, który posłuży do badań planety (wizja artysty). NASA/JPL - Caltech
Technologia

Wszędobylskie drony

Wkraczają tam, gdzie człowiek nie może – w miejsca zbyt niebezpieczne, zbyt kosztowne do eksploracji i zbyt rozległe do badań. Zbierają dane, jakich żadna wcześniejsza technologia nie mogła pozyskać w takiej skali czasu i przestrzeni.

Latem o poranku w kalifornijskiej Dolinie Śmierci powietrze drga nad wypalonymi wydmami. Na szerokiej żwirowej równinie zwanej Mars Hill, gdzie wcześniej pierwsze testy przechodziło wiele marsjańskich łazików, naukowcy z ośrodka NASA Jet Propulsion Laboratory testują jeden po drugim prototypy dronów. Maszyny unoszą się, opadają, wznoszą się ponownie, a następnie osiadają w pyle. Próby są powtarzane dziesiątki razy, aż czujniki i systemy nawigacji nauczą się rozpoznawać niebezpieczne kamienie, cienie i fałszywe tekstury.

Wiedza i Życie 2/2026 (1094) z dnia 01.02.2026; Technika; s. 56