Reklama
Start-up Project Omega planuje pozyskiwać do zasilania sprzętu wojskowego zużyte paliwo jądrowe, jak pręt paliwowy widoczny w otwartym rdzeniu reaktora. Start-up Project Omega planuje pozyskiwać do zasilania sprzętu wojskowego zużyte paliwo jądrowe, jak pręt paliwowy widoczny w otwartym rdzeniu reaktora. Richard Dickin/Tri-Valley Herald/Tribune News Service via Getty Images
Technologia

Nowe wojenne paliwo

Pentagon potrzebuje energii jądrowej. Start-up planuje pozyskiwać ją z radioaktywnych odpadów, które obecnie w USA nie są wykorzystywane.

Każdy atom jest potencjalnym źródłem energii, tylko nie z każdego da się ją opłacalnie pozyskiwać. Radioaktywne pierwiastki zasilające reaktory jądrowe można skłonić do generowania tak ogromnej ilości energii, że w połowie lat 50. Lewis Strauss, ówczesny przewodniczący U.S. Atomic Energy Commission, przewidywał, iż energia elektryczna wkrótce stanie się „zbyt tania, by był sens ją mierzyć”.

Cywilna energetyka jądrowa nie spełniła tych utopijnych oczekiwań, ale odniosła sukces w wytwarzaniu ogromnych ilości odpadów.

Świat Nauki 5.2026 (300417) z dnia 01.05.2026; Militaria; s. 22