Raport „Nauka a luksus”. Innowacyjne zegarki
Królowa Karolina Murat z Neapolu, młodsza siostra Napoleona Bonaparte, uchodzi za pierwszą osobę, która nosiła zegarek naręczny: miał owalną kopertę ze srebrną tarczą, przymocowaną do bransolety wykonanej z włosów i złotych nici. Podarowany królowej w 1812 roku przez szwajcarskiego zegarmistrza Abrahama-Louisa Bregueta zegarek (który zaginął) dziś wydawałby się niepozorny w porównaniu ze współczesnymi arcydziełami mierzenia czasu. Wraz z rosnącą złożonością zegarków (tak – w świecie czasomierzy, których zakup może wymagać kredytu hipotecznego, opłaca się być skomplikowanym), coraz większego znaczenia nabierają materiałoznawstwo i mechanika. Weźmy pierwszy cichy alarm wibracyjny opracowany dla zegarka mechanicznego, zaprezentowany w 2019 roku. Firma zegarmistrzowska Richard Mille poświęciła pięć lat na stworzenie zegarka składającego się z 816 części, którego dwa pierścienie – odpowiednio z włókna węglowego i tytanu – przenosiły drgania pochodzące z oscylującej masy na nadgarstek użytkownika.
Elementy te zostały zamknięte w konstrukcji uznawanej za przykład haute horlogerie i ucieleśniają odwieczną ideę luksusowych zegarków jako połączenia sztuki i nauki, mody i sentymentu, precyzyjnej inżynierii i wyrazistej estetyki. „Nikt nie wydaje setek tysięcy dolarów na zegarek mechaniczny dlatego, że to najefektywniejszy sposób sprawdzania godziny – mówi Nicholas Manousos, dyrektor wykonawczy Horological Society of New York. – Ludzie kupują wysokiej klasy zegarki z tego samego powodu, dla którego kupują sztukę albo klasyczne samochody. Przyciąga ich rzemiosło, piękno, technika, wyjątkowość, historia i emocjonalna siła przedmiotu stworzonego ludzkimi rękami”.
TanTan Wang, redaktor znanego serwisu zegarkowego Hodinkee, dodaje, że piękno tych zegarków polega na tym, iż sztuka i nauka idą w nich w parze. „W niektórych z najbardziej zaawansowanych technicznie zegarków każdy element jest misternie zdobiony i ręcznie wykończony”.
„Scientific American” rozmawiał z Manousosem i Wangiem o postępach w zegarmistrzostwie oraz o tym, dlaczego pasjonaci zegarków tak bardzo zaangażowali się w ich kolekcjonowanie.
Poniżej skrócony zapis rozmowy.
Współczesne smartfony sprawiły, że zegarki naręczne stały się w dużej mierze zbędne. Dlaczego więc ludzie wciąż wydają na nie dziesiątki, a nawet setki tysięcy dolarów?
Wang: Zegarki są atrakcyjne, ponieważ odpowiadają na podstawową ludzką potrzebę wyrażania siebie. Można powiedzieć, że luksusowe zegarki przyciągają jako symbole statusu. Ale gdy rozmawia się z pasjonatami, wymiana zdań wygląda zupełnie inaczej. Ciekawe jest to, że ludzie podchodzą do zegarków na bardzo różne sposoby. Jedni interesują się nimi ze względu na historię, inni z powodu fascynacji mikromechaniką, jeszcze inni – ze względu na wzornictwo i modę.
Jednocześnie, w coraz bardziej cyfrowym i zdominowanym przez Internet świecie, zegarki naręczne stanowią odskocznię od tej rzeczywistości. Mechaniczne zegarki to małe, cudowne inżynieryjne konstrukcje, które wciąż opierają się na wielu technikach opracowanych setki lat temu. Dobrze wykonane zegarki można przekazywać z pokolenia na pokolenie – a to dziś rzadkość w przypadku jakiegokolwiek produktu.
Manousos: Ludzki wymiar mechanicznego zegarmistrzostwa jest również niezwykle silny. W świecie zdominowanym przez systemy cyfrowe zegarek jest „uczciwy”. Widać w nim koła zębate, sprężyny, wychwyt i wykończenie. Przypomina ludziom, że innowacja może być elegancka, namacalna i poetycka, a nie tylko pożyteczna.
Czy zegarmistrzostwo to bardziej sztuka czy nauka?
Manousos: Dla mnie zegarmistrzostwo jest najlepsze wtedy, gdy sztuka i nauka są nierozdzielne. Nauka to oczywistość. Zegarek musi rozwiązywać realne problemy inżynieryjne: jak magazynować energię i jak kontrolować jej uwalnianie; jak kompensować wstrząsy, wahania temperatury, tarcie i zużycie oraz jak zmieścić to wszystko w małej objętości i zapewnić mechanizmowi niezawodne działanie. Technika jest bezlitosna. Ale sztuka jest równie ważna. Ręczne wykańczanie mostka [elementu utrzymującego ruchome części], kształtowanie koperty tak, by dobrze układała się na nadgarstku, projektowanie tarczy, strojenie dźwięku repetiera minutowego – to wszystko wymaga artystycznego wyczucia.
Wang: Istnieje też bardziej dosłowny wymiar zegarków jako dzieł sztuki. W zegarmistrzostwie funkcjonuje wiele dekoracyjnych technik, w szczególności tarcza może posłużyć za „malarskie płótno”. Popularną techniką zdobniczą jest emaliowanie wysokotemperaturowe (emalia grand feu) – proszek szklany miesza się z wodą, ręcznie nakłada na tarczę, a następnie wypala warstwami w wysokiej temperaturze. Stosowanie tak pracochłonnych technik, jak emaliowanie, często wiąże się z bardzo wysokim odsetkiem nieudanych prób, co czyni finalny produkt jeszcze bardziej wyjątkowym.
Co zegarmistrzowie i eksperci uznają za największe osiągnięcia ostatniej dekady?
Manousos: Jednym z najważniejszych osiągnięć było szerokie zastosowanie krzemu w kluczowych elementach mechanizmu, zwłaszcza w sprężynie włosowej i częściach wychwytu [mechanizmu odpowiadającego za „tykanie” zegarka]. Może nie brzmi to tak efektownie, jak nowa wielka komplikacja [dodatkowa funkcja niezwiązana bezpośrednio z pomiarem czasu], ale w zegarmistrzostwie ma ogromne znaczenie. Krzem jest niemagnetyczny i niezwykle lekki, a przy tym można go kształtować z wyjątkową precyzją, co sprawia, że zegarki są znacznie odporniejsze na pola magnetyczne i ogólnie stabilniejsze.
Wang: To trudne pytanie! Jednym z najciekawszych „pojedynków” między markami zegarkowymi, które obserwowaliśmy kilka lat temu, była rywalizacja o stworzenie jak najcieńszego zegarka pokazującego tylko czas. Mówimy o rekordach poprawianych o dosłownie dziesiąte części milimetra. To absolutnie zdumiewające. Dla porównania – grubość tych zegarków jest tylko nieco większa niż grubość dwóch kart kredytowych ułożonych jedna na drugiej.
Interesują mnie także zegarki typu tool watch, takie jak Omega Speedmaster noszony przez astronautę Buzza Aldrina podczas misji na Księżycu czy Rolex Explorer stworzony specjalnie do użytku w ekstremalnych warunkach. Co umożliwiło ich powstanie i czy w tej dziedzinie nadal dokonuje się postęp?
Manousos: Zegarki typu tool watch [użytkowe, zadaniowe] powstały, aby sprostać bardzo konkretnym potrzebom pilotów, nurków, alpinistów czy astronautów, operującym w skrajnych warunkach, którzy potrzebują instrumentów niezawodnych, trwałych, o czytelnych wskazaniach. Sukces tych zegarków wynika z przemyślanej inżynierii i projektowania podporządkowanego funkcji: solidnych mechanizmów, kopert odpornych na ciśnienie i wstrząsy, czytelnych tarcz o wysokim kontraście, materiałów luminescencyjnych do pracy w słabym oświetleniu oraz użytecznych komplikacji, takich jak chronografy czy obrotowe pierścienie pomiarowe.
Nadal się je ulepsza, głównie przez stosowanie innowacyjnych materiałów i rozwiązań technicznych – są to m.in. lepsze komponenty antymagnetyczne, wytrzymalsze materiały kopert, udoskonalone smary oraz efektywniejsze substancje świecące. Choć wiele z tych zegarków nosi się dziś na co dzień lub kolekcjonuje, to nadal trwają prace nad ich podstawową funkcją, jako niezawodnych instrumentów terenowych, dzięki czemu są one coraz trwalsze, czytelniejsze i precyzyjniejsze.
Wang: Speedmaster Moonwatch to zegarek zadaniowy o jednym z najlepiej udokumentowanych związków z historią. Kiedy NASA w latach 60. szukała zegarka dla swoich astronautów na potrzeby misji kosmicznych, przygotowała listę 11 rygorystycznych testów. W 1965 roku model Omega ST 105.003 był jedynym zgłoszonym przez markę zegarkiem, który przeszedł wszystkie próby bez zastrzeżeń. To, co czyni ten model wyjątkowym i cenionym przez kolekcjonerów, to fakt, że do dziś współczesna wersja Speedmaster Moonwatch jest produkowana w sposób bardzo zbliżony do pierwowzoru, oferując bezpośrednie nawiązanie do tamtych czasów.
Jednocześnie zegarki typu tool watch nadal się udoskonala. W przypadku zegarków dla nurków na przykład granice wodoszczelności są przesuwane coraz dalej – mimo że już dziś wiele modeli ma parametry znacznie przekraczające możliwości człowieka. Jeśli kiedykolwiek znajdziesz się na głębokości ponad 6 tys. metrów pod wodą, to zegarek raczej nie będzie twoim największym problemem.
Zegarki typu tool watch stanowią też doskonałe pole testowe dla ulepszeń mechanizmów. Wiele marek pracuje nad zwiększeniem odporności na pole magnetyczne poprzez szersze wykorzystanie komponentów z krzemu.
Czy komplikacje to obszar, w którym można spodziewać się dalszych innowacji inżynieryjnych?
Wang: Komplikacje to bez wątpienia jeden z kluczowych obszarów przesuwania granic zegarmistrzostwa. Nawet w ostatnich latach widzimy nacisk na maksymalistyczne podejście do projektowania zegarków, a moim zdaniem to właśnie wielkie osiągnięcia horologiczne będą kształtować ideę luksusowego zegarka przez kolejne 100 lat. Chciałbym jednak również zobaczyć większy nacisk na obniżanie ceny tych zaawansowanych komplikacji.
Na przykład mechaniczny repetier minutowy, który na żądanie wybija aktualny czas, kosztuje zazwyczaj przynajmniej kilkaset tysięcy dolarów. Jednak niektórym markom udało się znaleźć sposoby na obniżenie kosztów komplikacji. To może być myślenie życzeniowe, ale być może doczekamy się repetiera, na który będą mogli sobie pozwolić zwykli śmiertelnicy.