Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Zdrowie

Czy za pomocą biorezonansu można pozbyć się alergii, pasożytów i toksyn?

Jeśli wczytać się w reklamy licznych gabinetów proponujących tę metodę rozpoznawania rozmaitych chorób, w oczy rzuca się przede wszystkim nazywanie jej „nowoczesną, nieinwazyjną formą medycyny alternatywnej”. I jest to pierwsza półprawda, bo biorezonans wymyślili już w latach 70. XX w. niemiecki lekarz Franz Morell i inżynier Erich Rasche.

Ich urządzenie nazywało się MORA (od pierwszych liter ich nazwisk). Inny aparat, BICOM, skonstruował fizyk Hans Brügemann z Monachium. Do Polski metoda przywędrowała przez Poznań w 1993 r. za sprawą inżyniera Jerzego Przybylskiego, który przed rozkwitem swoich medycznych zainteresowań zajmował się automatyzacją statków.

Biorezonans ma rzekomo wykorzystywać fale elektromagnetyczne emitowane przez ciało pacjenta do diagnostyki i leczenia różnych schorzeń. Mówiąc w skrócie, chodzi o wykorzystanie oddziaływań pól elektromagnetycznych – aparat modyfikuje patologiczne drgania emitowane przez chory organizm na pozytywne, które do niego wracają.

Wiedza i Życie 9/2025 (1089) z dnia 01.09.2025; Obalamy mity medyczne; s. 2