Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Zdrowie

Czy warto zastępować cukier w diecie i czy nadają się do tego słodziki?

Spór o słodziki nie jest nowym rozdziałem w obsesyjnej historii jedzenia. To raczej telenowela, której pilotowe odcinki nakręcono już podczas I wojny światowej. Kiedy na frontach brakowało cukru, w sukurs przyszła sacharyna – syntetyczne dziecko chemii, które miało oszukać kubki smakowe.

W naszych czasach słodycze fit, pierwotnie projektowane jako niszowe produkty dla diabetyków o niskim indeksie glikemicznym, obiecują raj bez grzechu, czyli słodycz bez kalorii. Dopuszczone do obrotu – od aspartamu po stewię – są dobrze przebadane i uznane za bezpieczne w typowych ilościach. Dawki budzące niepokój są zwykle znacznie wyższe niż spożywane przez przeciętnego konsumenta. Trzeba jednak podkreślić, że ze względu na rozpowszechnienie słodzików i dodawanie ich do coraz większej liczby produktów spożywczych, udział tych substancji w naszej diecie rośnie, co może już nie być takie zdrowe. Do tego pojawiają się badania komplikujące obraz. Słodziki zmniejszają ilość pożytecznych bakterii w jelitach, a nadmiar takich substancji zmienia skład mikrobioty jelitowej oraz prowadzi do zaburzeń trawienia, w tym wzdęć. Zasugerowano np. związek wysokiego poziomu erytrytolu z większym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych, a także nasilaniem poczucia głodu (np. sukraloza zwiększa aktywność podwzgórza, obszaru mózgu regulującego apetyt).

Najbardziej niedoceniany jest jednak ich wpływ na psychikę. Słodziki podtrzymują preferowanie intensywnie słodkiego smaku. Mózg dostaje sygnał: będzie nagroda. Jeśli jej nie ma, bo kalorie nie nadchodzą, część osób kompensuje to później, sięgając po produkty, które tę obietnicę spełnią. W efekcie bilans kaloryczny może się wręcz pogorszyć. Do tego dochodzi kwestia samej jakości produktów: „bez dodatku cukru” często oznacza wysokoprzetworzony baton o podobnej kaloryczności jak klasyczny odpowiednik, ale z większym zestawem niezdrowych dodatków. Są też przyziemne niedogodności: ksylitol i mannitol w nadmiarze działają przeczyszczająco, stewia zostawia metaliczny posmak, a sacharyna – lekko gorzki. Dlatego producenci tworzą mieszanki: próbują uzyskać smak przypominający cukier, choć żadna z tych substancji nim nie jest.

Dla osób z cukrzycą lub ograniczających kalorie słodziki bywają użyteczne – pod warunkiem że są elementem szerszej sensownej diety. Bo całkowite wykluczenie węglowodanów tylko mami poczuciem bezpieczeństwa, gdyż prowadzi do zwiększonej konsumpcji. A zatem najlepszym słodzikiem będzie umiar – towar znacznie trudniejszy do wyprodukowania niż kolejna partia aspartamu.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Wiedza i Życie 6/2026 (1098) z dnia 01.06.2026; Obalamy mity; s. 2
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną