Dżuma starsza niż miasta
Choroba zabijała znacznie wcześniej, niż dotąd uważano.
1 sierpnia 2026
Długo sądziliśmy, że epidemie są ceną, jaką przyszło nam zapłacić za cywilizację. Najpierw pojawiły się rewolucja neolityczna i rolnictwo, potem – zatłoczone wioski, miasta i wszechobecne na ulicach czy w spichlerzach szczury, czyli warunki idealne do rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych. Rodząca szczególnie złe skojarzenia dżuma miała być skutkiem ubocznym osiadłego trybu życia. Największa z jej epidemii, nazywana czarną śmiercią, doprowadziła do śmierci 30–60% mieszkańców XIV-wiecznej Europy (liczba ludności na świecie spadła wówczas z 450 mln do 350– 375 mln), a przez to do głębokiego kryzysu demograficznego, społecznego i gospodarczego.
Wiedza i Życie
8/2026
(1100) z dnia 01.08.2026;
Sygnały;
s. 11