Reklama
Listy czytelników Listy czytelników Shutterstock
Strona główna

Listy czytelników

Jesteśmy w kontakcie.

Szanowna Redakcjo

Przeczytałem artykuł „Baza z widokiem na Ziemię” Kamila Nadolskiego w numerze 8/2026. (…) Nurtuje mnie fundamentalny problem związany z tą tematyką. Jaki w ogóle jest sens ukierunkowywania inwencji naukowej naszej cywilizacji na absurdalne podróże człowieka gdziekolwiek poza Ziemię, jeśli wiadomo, że nigdzie nie możemy się znaleźć. Zaangażujemy naukę, ponosząc gigantyczne koszty takich ewentualnych eskapad w absolutnie nieznanym, przynajmniej dla mnie, celu. Chyba nie brakuje nam piętrzących się na naszej planecie problemów, kwalifikujących się do zaangażowania się naszej cywilizacji z posiadanym potencjałem naukowym. Idiotycznie ukierunkowaliśmy naszą działalność na zabijanie się, niepodjęty jest problem likwidacji jądrowej broni masowego rażenia czy nawet problem głodu znacznej części ludzkości. Chyba sensowniejsze byłoby zastąpienie głoszonych absurdów „zagospodarowywania” Księżyca czy Marsa autentycznym zagospodarowaniem chociażby pustynnej w większości Australii czy północnej Azji. Jest to niewątpliwie pole dla takich inwencji z realnymi korzyściami dla ziemskiej cywilizacji. Szanowna Redakcjo, pozwolę sobie poprosić o rzecz chyba niemożliwą. Jestem niezmiernie ciekawy – i chyba nie tylko ja – uzasadnienia sensu naukowej inwencji i angażowania gigantycznych środków finansowych w celu przechowywania ludzi w „puszkach” poza Ziemią.

Z poważaniem i wyrazami szacunku

Ryszard Sulisz, Dębica

Szanowny Czytelniku

Wielokrotnie ludzie żyjący w danej epoce mówili, że coś jest niemożliwe do zrealizowania, więc nie przesądzajmy sprawy. Czy kiedyś wydawało się możliwe latanie samolotem? Badania naukowców ukierunkowane są na rozmaite sprawy. Trafiają się ślepe zaułki, ale i ostatecznie niezmiernie pożyteczne działania. Nigdy nie wiadomo, która technologia się przyda. Nasze pismo prezentuje postęp nauki, a NASA opisuje program Artemis jako drogę do powrotu ludzi na Księżyc oraz przygotowanie do misji marsjańskich i stałej obecności człowieka w kosmosie. Liczymy więc na to, że pokonanie wyzwań związanych z programem przyniesie wymierne korzyści również na Ziemi.

Redakcja

Szanowna Redakcjo

Od wielu lat z przyjemnością czytam miesięcznik „Wiedza i Życie”. Cenię Państwa za popularyzację nauki na wysokim poziomie i właśnie dlatego pozwalam sobie zwrócić uwagę na nieścisłość, którą zauważyłem w krótkiej notce „Z niewielką ludzką pomocą” (nr 7/2026): „Podobnie jak Polacy, Amerykanie mają problem ze swoim ptakiem dropiem, którym w ich przypadku jest drop indyjski”. Drop indyjski występuje wyłącznie w Indiach, dlatego prawdopodobnie powinno być „Indusi” lub „w Indiach”. Zauważyłem również literówkę: w opisie gatunku podano „waga do 18 km”, podczas gdy oczywiście powinno być „waga do 18 kg”. Przy okazji chciałbym podzielić się ciekawostką, która być może zainteresuje Redakcję i czytelników. Obecnie największym zagrożeniem dla dropia indyjskiego nie są już polowania, lecz kolizje z liniami energetycznymi. Ten ciężki ptak ma ograniczoną zwrotność podczas lotu i często nie dostrzega przewodów wysokiego napięcia. Z tego powodu w Indiach prowadzone są działania polegające m.in. na oznaczaniu i częściowym prowadzeniu linii pod ziemią na obszarach występowania tego gatunku. To pokazuje, jak współczesna infrastruktura może wpływać na przetrwanie nawet największych ptaków latających. Dziękuję za kolejne interesujące wydanie i życzę Redakcji dalszych sukcesów.

Z wyrazami szacunku

Robert Kaczorowski

Szanowny Czytelniku

Zlały się tu niefortunnie informacje o dwóch gatunkach. Drop indyjski jest krytycznie zagrożony w Indiach. Dawniej był pospolity na suchych trawiastych terenach. Teraz na wolności żyje 128 osobników. Gatunek rozmnaża się w specjalnych ośrodkach i ostatnio uzyskano 16 młodych. W USA zagrożony jest żyjący na preriach preriokur dwuczuby (podrodzina bażanty). Dzika populacja to zaledwie 260 osobników. Prowadzi się program sztucznego odchowu.

Redakcja


Zapraszamy do pisania listów na adres e-mail: wiedzaizycie@wiz.pl

Wiedza i Życie 10/2026 (1102) z dnia 01.10.2026; Listy czytelników; s. 80
Reklama