Trzecia kultura Siwczyka. Béla Tarr: Wyrozumiały Lucyfer
Wniósł do kina tyleż medytacyjną, silnie kontekstualną, nutę a właściwie suitę rozpaczy, ile stworzył dla niej osnowę w postaci buntu. Bo przecież nie da się jego filmów oglądać bez pragnienia zmiany świata, który referują. [Artykuł także do słuchania]