Dropie zniknęły z Polski prawie 30 lat temu. Naukowcy chcą ten gatunek przywrócić
Wyginięcie największego ptaka w naszym kraju to efekt nadmiernych polowań, intensyfikacji rolnictwa, urbanizacji terenów wiejskich, ale też zwykłej ludzkiej zawiści. Teraz sytuacja się zmieniła. Powstała już stacja hodowli, w której znajdują się inkubatory oraz woliery przeznaczone do odchowu piskląt. [Artykuł także do słuchania]
1 maja 2026
Drop był jednym z najwspanialszych ptaków Polski. Masa ciała dorosłego samca dochodziła do 15 kg, co czyniło go największym ptakiem zamieszkującym nasz kraj. Od zarania dziejów towarzyszył ludziom, którzy wycinając las i uprawiając zboża, tworzyli dla niego idealny habitat. Majestatycznie wyglądające samce należały do najbardziej pożądanych ptaków łownych i obok kuropatw oraz bażantów były najczęściej widywane w krajobrazie polskich pól uprawnych. Niestety, nadmierne polowania, intensyfikacja rolnictwa, urbanizacja terenów wiejskich, a także zwykła ludzka zawiść sprawiły, że od prawie 30 lat dropie nie występują w naszym kraju.
Wiedza i Życie
5/2026
(1097) z dnia 01.05.2026;
Ekologia;
s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót największego ptaka Polski"