Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Archiwum
Człowiek

Rybie łuski, kozie rogi i świńskie kły. W nich zapisana została historia pewnej niewielkiej fabryki

Mikrobiom dawnych Japończyków był zróżnicowany geograficznie, ale taki sam u kobiet czerniących zęby
Człowiek

Mikrobiom dawnych Japończyków był zróżnicowany geograficznie, ale taki sam u kobiet czerniących zęby

Kamień nazębny jest dla badaczy przeszłości bardzo cenny. Można w nim znaleźć nie tylko resztki pożywienia, ale także DNA bakterii, wirusów, grzybów i innych mikroorganizmów, które zamieszkiwały ludzką jamę ustną setki, a nawet tysiące lat temu. Międzynarodowy zespół badaczy przeanalizował materiał pochodzący od osób żyjących głównie w okresie Edo (1603–1868).

Takie pozostałości rzadko zmieniają wiedzę o przeszłości. To one jednak pozwoliły archeologom poznać coś, co niemal tysiąc lat temu działało na wybrzeżu Gran Canarii.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Stanowisko Playa Chica znajduje się na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy nad Atlantykiem. Dziś to niepozorny skalny schron, ale między XI a XIII w. tętnił życiem. Najnowsze badania opublikowane w „PLOS One” pokazują, że jego mieszkańcy nie byli zwykłymi rybakami przygotowującymi wieczorne posiłki – zajmowali się masowym przetwarzaniem morskich zasobów.

Na stanowisku znaleziono prawie 20 tys. szczątków zwierząt morskich – ryb, mięczaków, jeżowców i skorupiaków. Szczególnie dużo było rybich łusek. One, podobnie jak ogromne ilości ości, sugerują intensywne czyszczenie i przygotowywanie ryb na miejscu. Najbardziej niezwykłe były jednak narzędzia. Wśród znalezisk są setki fragmentów kozich rogów. Nie były to przypadkowe odpady. Większość nosi ślady celowej obróbki, a ich końce zostały specjalnie ścięte. Badacze są przekonani, że służyły jako skrobaki do usuwania łusek. Wiele z nich było wielokrotnie ostrzonych, podobnie jak współczesne narzędzia używane przez rzemieślników.

Jeszcze ciekawsza historia kryje się za świńskimi kłami. Archeolodzy znaleźli nie tylko wykonane z nich gotowe haczyki, ale także odpady produkcyjne, fragmenty półproduktów i odłamki szkliwa. Dzięki temu udało się odtworzyć niemal cały proces ich powstawania. I na tym jednak nie koniec: na stanowisku odkryto aż 29 palenisk oraz pozostałości roślin, które dają dużo dymu – m.in. wilczomleczy i sosny kanaryjskiej. Zdaniem autorów mogły one służyć nie tyle do gotowania, ile do suszenia lub wędzenia ryb. Jeśli mają rację, oznaczałoby to produkcję żywności przeznaczonej do przechowywania przez dłuższy czas albo transportu w głąb wyspy.

To właśnie ten wniosek wydaje się najciekawszy. Przez lata archeolodzy wyobrażali sobie dawnych mieszkańców Wysp Kanaryjskich jako niewielkie społeczności działające głównie na własne potrzeby. Tymczasem Playa Chica sugeruje istnienie specjalizacji i wymiany dóbr. Ktoś łowił ryby, ktoś produkował haczyki, ktoś czyścił zdobycz przy pomocy rogów, a ktoś inny mógł odbierać gotowe, zakonserwowane produkty. Historia gospodarki sprzed tysiąca lat zwykle kojarzy się z warsztatami, targami i magazynami. Na Gran Canarii została zapisana w stercie rybich łusek, kilku kozich rogach i garści świńskich kłów. Czasami właśnie takie drobiazgi pozwalają najlepiej zajrzeć do codzienności dawnych ludzi.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama