Reklama
Leszek Zych / Polityka
Strona główna

Jak badamy mumie? Zagadka Tutanchamona i trzy muzea, czyli po co dziś lecieć do Kairu

Skąd pochodzą Piastowie? Nowe badania DNA przynoszą jeszcze więcej fascynujących pytań
Człowiek

Skąd pochodzą Piastowie? Nowe badania DNA przynoszą jeszcze więcej fascynujących pytań

Nowe badania DNA Piastów miały przynieść odpowiedzi, a przyniosły jeszcze więcej pytań. I właśnie od tej niejednoznaczności zaczyna się rozmowa z prof. Andrzejem Buko – archeologiem, który od lat bada początki polskiej państwowości.

Czy wystawianie ciał dawnych władców to wciąż temat tabu, a Egipcjanie naprawdę pogubili się w tym, kogo skrywają królewskie grobowce? O to – i nie tylko – dr. Wojciecha Ejsmonda wypytuje Agnieszka Krzemińska. Jest też o trzech kairskich muzeach. Które z nich warto zobaczyć?

Stolica Egiptu przeżywa właśnie muzealny renesans – obok legendarnego gmachu na placu Tahrir działa już Grand Egyptian Museum u stóp piramid, a trzecim obowiązkowym przystankiem jest National Museum of Egyptian Civilization, gdzie od 2022 r. spoczywają 22 królewskie mumie przewiezione w słynnej Złotej Paradzie Faraonów. Dziś opowiemy więc nie tylko o tym, które z trzech kairskich muzeów trzeba zobaczyć, ale też o tym, jak Europa zachorowała na egipskie mumie.

Naszym gościem jest dr Wojciech Ejsmond z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN – egiptolog, badacz najstarszych dziejów Egiptu i członek Warsaw Mummy Project, zespołu analizującego mumie z warszawskich zbiorów. Jest naszym przewodnikiem po muzeach Kairu. Opowiada nie tylko, jak wygląda nowe monumentalne muzeum w Gizie, które ma konkurować z największymi instytucjami świata, ale też o starym muzeum na Tahrirze – pełnym kurzu, tajemnic i historii narodzin nowoczesnej egiptologii. I wreszcie o NMEC w dzielnicy Fustat, które opowiada dzieje kolejnych kultur, cywilizacji i państw rozwijających się nad Nilem od paleolitu po XVIII w.

Będzie też o samych mumiach, które zanim stały się obiektami badań, przez stulecia bywały… zjadane jako lekarstwo. Europejczycy kupowali sproszkowane szczątki jako panaceum na niemal wszystko, a ogromny popyt napędzał handel fałszywkami. Potem przyszła epoka publicznego „odwijania mumii”, bardziej przypominającego spektakl niż naukę. Dopiero XX w. przyniósł rentgen, tomografię i pierwsze poważne analizy. Dzięki nim zaczęliśmy odkrywać, na co chorowali starożytni Egipcjanie, jak umierali i jak wyglądał proces balsamowania. Dziś badacze sięgają jeszcze dalej, analizując DNA, białka, izotopy, mikrobiomy, tworząc rekonstrukcje 3D twarzy i wirtualnie „odwijają” bandaże bez dotykania ciała.

Zapraszam na rozmowę o Egipcie dawnym i współczesnym, o trzech muzeach, które warto zobaczyć w Kairze, oraz o mumiowych tajemnicach, które wciąż nie dają naukowcom spokoju.

Reklama