Raport ONZ: Sztuczna inteligencja konsumuje coraz więcej wody, prądu i ziemi
Sztuczna inteligencja kojarzy się użytkownikowi z czymś niematerialnym: oknem czatu, paroma zdaniami wpisanymi do telefonu, obrazem wygenerowanym w kilka sekund. Tymczasem za tą pozorną ulotnością stoi coraz gęstsza sieć serwerowni, elektrowni, instalacji chłodzących i łańcuchów dostaw. Nowy raport przygotowany pod auspicjami ONZ próbuje policzyć coś, czego dotąd niemal nie liczono: zużycie wody przez systemy AI i zajmowaną przez nie przestrzeń.
Problem nie polega na tym, że AI zużywa zasoby – robi to każda technologia. Nowe jest tempo wzrostu i to, że koszty tej infrastruktury pozostają niemal niewidoczne dla użytkowników. „Przez lata rozmowa o środowiskowym koszcie sztucznej inteligencji przypominała patrzenie na krajobraz przez wąską szczelinę. Liczono przede wszystkim emisje dwutlenku węgla i energię potrzebną do trenowania wielkich modeli. Ten obraz nie jest pełny” – stwierdza Miriam Aczel.
Najważniejsza zmiana przyszła po cichu. Według autorów raportu od 80 do 90 proc. energii konsumowanej przez współczesne systemy AI przypada dziś na codzienną pracę systemów odpowiadających na pytania użytkowników. Szacuje się, że to właśnie codzienna praca modeli odpowiada dziś za około cztery piąte całkowitego zużycia energii przez AI. W 2025 r. autorzy raportu oszacowali je na blisko 450 TWh. To niemal trzy razy tyle, ile wyniosła konsumpcja prądu w Polsce w tym samym roku.
„Widać coraz wyraźniej, że główny koszt środowiskowy pojawia się nie wtedy, gdy buduje się system, ale wtedy, gdy zaczynają korzystać z niego miliony ludzi” – zauważa Aczel. Pojedyncze interakcje AI z jej użytkownikami wydają się niemal nieistotne. Rzecz w tym, że jest ich coraz więcej – z każdym rokiem, a nawet z każdym miesiącem. Sam ChatGPT obsługuje obecnie ok. 2,5 mld zapytań dziennie, a wygenerowanie pojedynczego obrazu może wymagać około 1450 razy więcej energii niż proste zadanie tekstowe. Jeszcze bardziej prądożerne jest stworzenie przez model niedługiego filmu.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Environmental Cost of AI's Energy Use: Carbon, Water and Land Footprints
Każda kilowatogodzina pozostawia jednak – jak piszą autorzy – trzy ślady jednocześnie: węglowy, wodny i przestrzenny. Energia potrzebuje chłodzenia i infrastruktury, a ta zajmuje teren i korzysta z zasobów. W prognozie na 2030 r. naukowcy z ONZ zakładają zwiększenie zużycia energii elektrycznej przez AI do poziomu ok. 950 TWh. Byłoby ono zatem ponad dwa razy większe niż w 2025 r.
„Poza prądem ta infrastruktura skonsumuje też ok. 9,3 bln litrów wody. To ilość porównywalna z rocznym zużyciem wody na podstawowe potrzeby domowe 1,3 mld mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej” – piszą badacze. Wzrośnie również presja na grunty. Według badaczy, do ustawienia całego sprzętu, który w 2030 r. obsługiwać będzie AI, potrzeba będzie w skali globu ok. 15 tys. km kw. gruntów – taką mniej więcej powierzchnię zajmuje województwo małopolskie. Ilość odpadów elektronicznych związanych z AI może sięgnąć 2,5 mln ton rocznie.
„To nie jest raport przeciwko sztucznej inteligencji – podkreśla Aczel. – Chcemy uświadomić jej twórcom i użytkownikom, że nie rozwija się ona w próżni środowiskowej i społecznej. Sztuczna inteligencja coraz bardziej staje się codzienną infrastrukturą. A infrastruktura, nawet ta cyfrowa, zawsze zużywa jakieś zasoby, z których powinniśmy korzystać w sposób odpowiedzialny i zrównoważony” – mówi badaczka.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.