Reklama
Kristina Leos (po lewej), która po narodzinach córki Victorii przeszła ciężką depresję, pochyla się, by pocałować swoje dziecko. Kristina Leos (po lewej), która po narodzinach córki Victorii przeszła ciężką depresję, pochyla się, by pocałować swoje dziecko. Zdjęcie Arin Yoon
Zdrowie

Depresja poporodowa okrada z kontaktu z dzieckiem, a czasami zabija. W walce z nią może pomóc nowy lek

Powstał atlas ludzkiego łożyska. Ujawnił nowy rodzaj komórek
Zdrowie

Powstał atlas ludzkiego łożyska. Ujawnił nowy rodzaj komórek

Przez dekady ciąża pozostawała jednym z największych paradoksów biologii: organizm matki toleruje rozwijający się płód, mimo że jest on genetycznie obcy. Wiadomo było, że kluczową rolę w tym „pakcie o nieagresji” odgrywa łożysko, ale molekularne szczegóły porozumienia pozostawały niejasne. Do teraz.

Dowody naukowe dotyczące biologii depresji poporodowej wskazują, że zaburzenie to różni się neurobiologicznie i biochemicznie od innych ciężkich zaburzeń nastroju. Jest wynikiem gwałtownych zmian hormonalnych związanych z ciążą i rozwiązaniem. [Artykuł także do słuchania]

Depresja poporodowa spadła na Kristinę Leos jak gęsta mgła, która oddzieliła ją od wszystkich, których kochała. Widziała swoją nowo narodzoną córeczkę, dwoje starszych dzieci i męża, ale czuła się nie jak człowiek, ale jak duch. „Wykonywałam wszystkie czynności, ale miałam wrażenie, jakbym patrzyła na swoją rodzinę z góry” – wspomina.

Wypróbowała kilka różnych antydepresantów w różnych dawkach. Żaden nie przyniósł ulgi. Pisała do przyjaciółki, przekonana, że nie nadaje się na matkę.

Świat Nauki 4.2026 (300416) z dnia 01.04.2026; Zdrowie; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Matczyna depresja"