Rozbłyski pulsara. Styczeń 2026
Azjatyckie świnie rozgościły się na Pacyfiku
Te zwierzęta żyjące dziś na wyspach od Filipin po Hawaje pochodzą – jak pokazują nowe badania genomowe opublikowane w „Science” – od udomowionych świń z Azji Południowo-Wschodniej. Towarzyszyły one pierwszym żeglarzom mówiącym językami austronezyjskimi już ok. 4 tys. lat temu. Co ciekawe, przez długi czas nie krzyżowały się z lokalnymi dzikimi gatunkami. Ich geny – podobnie jak ludzkie – noszą ślady dalekich podróży, wąskich gardeł i życia na wyspach. (ak)
Badania naukowe: Genomic and morphometric evidence for Austronesian-mediated pig translocation in the Pacific
Meduzy i ukwiały śpią podobnie jak ludzie…
…czyli jedną trzecią doby. Badania opublikowane w najnowszym „Nature Communications” dowodzą, że meduza Cassiopea andromeda zapada w sen nocą (z krótką drzemką w południe), natomiast aktywne o zmierzchu ukwiały zasypiają głównie o świcie. Nie jest to jednak bierny relaks: stan czuwania sprzyja gromadzeniu się uszkodzeń DNA w neuronach, a sen pełni funkcję kluczowego mechanizmu naprawczego, przywracając stabilność genomu. Co ciekawe, ten pierwotny system reaguje na melatoninę, co wskazuje na jej „prastarą” funkcję w regulacji rytmów biologicznych. Gdy badacze celowo uszkadzali DNA zwierząt (np. promieniowaniem UV), te w odpowiedzi wydłużały kolejne fazy snu, by zregenerować komórki. Sugeruje to, że sen wyewoluował dawno temu jako tarcza chroniąca neurony przed kosztami bycia przytomnym. (mr)
Badania naukowe: DNA damage modulates sleep drive in basal cnidarians with divergent chronotypes
Serce pod lepszą kontrolą
Nowy implant do monitorowania pracy serca opracowali badacze z Korei. To wielowarstwowa, elastyczna struktura, zbudowana z trzech materiałów: hydrożele zapewniają dobry kontakt z tkanką, metal przewodzi sygnały, a elastomer jest rusztowaniem układu. Implant przetestowano u szczurów i z powodzeniem monitorowano ich EKG przez 30 min, a także stymulowano mięsień, by wywołać skurcz. Autorzy planują dalej rozwijać swój wynalazek, m.in. chcą ułatwić odklejanie implantu od tkanek (wymaga to roztworu glukozy) oraz zwiększyć jego trwałość i przeprowadzić dłuższe, nawet tygodniowe testy. (trt)
Badania naukowe: Facile and robust integration of functional hydrogels into micropillar-structured elastomer platforms for stable cardiac bioelectronics
Tam, gdzie już jest sucho, deszczu coraz mniej
W tych regionach świata, które są wrażliwe na susze, ich prawdopodobieństwo wzrosło aż dziesięciokrotnie w ciągu zaledwie dekady – ocenia w nowym raporcie grupa badawcza World Weather Attribution. Tworzy ją kilkudziesięciu klimatologów zajmujących się atrybucją klimatyczną: szacowaniem ilościowym, w jakim stopniu globalna zmiana klimatu mogła wpłynąć na zwiększenie ryzyka wystąpienia konkretnego żywiołu pogodowego – powodzi, huraganu, suszy, fali upałów lub innej skrajności. Pod koniec każdego roku sporządzają także jego ocenę, analizując szczegółowo kilkadziesiąt epizodów szaleństw pogodowych. Jeśli chodzi o susze, te okazały się w 2025 r. bardzo dokuczliwe dla Niziny Amazonki, Afryki Centralnej, Bliskiego Wschodu i Australii Zachodniej. Tam zmiana klimatu systematycznie zwiększa częstotliwość i intensywność susz, czyniąc je – w połączeniu z falami gorąca – coraz groźniejszymi dla setek milionów ludzi. Trend ten znacznie nasilił się w zeszłej dekadzie, a szanse na jego zmianę są niewielkie – ocenili w raporcie badacze z WWA. (hold)
Źródło: World Weather Attribution Annual Report
Wielorybnictwo ma tysiąc lat więcej…
…niż dotąd sądzono i zaczęło się u wybrzeży dzisiejszej Brazylii, a nie na dalekiej północy. Nowe badania pokazują, że społeczności budujące monumentalne sambaquis (prekolumbijskie kopce muszlowe) polowały na wieloryby już ok. 5 tys. lat temu. To jeden z najstarszych znanych przykładów. Dzięki połączeniu archeozoologii z metodą ZooMS udało się zidentyfikować kości wielorybów biskajskich południowych (na zdjęciu), humbaków i delfinów. Co więcej, znaleziono ślady obróbki kości oraz fragmenty grotów harpunów wykonanych z kości wielorybich, czyli dowód na technicznie zaawansowane polowania sprzed 5000–4700 lat. Sambaquis pokazują, że relacje ludzi z największymi ssakami oceanów miały różne początki, a morskie łowiectwo było nie tylko źródłem pożywienia, lecz także elementem kultury i rytuału. (ak)
Badania naukowe: Molecular and zooarchaeological identification of 5000 year old whale-bone harpoons in coastal Brazil
Nieważkość zmienia anatomię mózgu
Przebywanie w kosmosie wywołuje zmiany w położeniu i kształcie mózgu. Taki wniosek wynika z analizy skanów MRI pochodzących od 26 astronautów oraz 24 uczestników eksperymentu symulującego mikrograwitację poprzez długotrwałe leżenie na łóżku pochylonym głową w dół. Okazuje się, że po locie kosmicznym mózg przesuwa się do tyłu i ku górze. Co więcej, różne jego regiony wędrują w odmiennych kierunkach – górne partie ściskają się do środka, a dolne rozchodzą na boki, co prowadzi do deformacji tkanki. U astronautów zaobserwowano silniejsze przemieszczenie w górę niż u osób z grupy symulacyjnej, u których dominowało przesunięcie w tył. Te anatomiczne roszady nie pozostają bez konsekwencji: im silniejsze zmiany w obszarach odpowiedzialnych za przetwarzanie bodźców, tym większe problemy z równowagą po powrocie na Ziemię. Na szczęście większość zmian cofa się w ciągu sześciu miesięcy od lądowania. (mr)
Na zdjęciu: Astronautka Loral O'Hara's na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Badania naukowe: Brain displacement and nonlinear deformation following human spaceflight
Ceratopsy zamieszkiwały kredowe wyspy Europy
Triceratops, Centrosaurus, Pachyrhinosaurus – cały ten panteon rogatych kojarzymy głównie z Ameryką Północną i Azją. Na tym tle Europa wydawała się uboga i niemal pusta, jakby te uzbrojone roślinożerne olbrzymy nigdy nie dotarły na jej kredowy archipelag wysp. Nowe badania pokazują jednak, że krył on własną linię ceratopsów, które w izolacji wykształciły odrębne formy. Czaszki i zęby z Węgier, Rumunii i Hiszpanii, wcześniej klasyfikowane jako iguanodonty lub rhabdodontydy, po ponownej analizie z zastosowaniem nowoczesnych metod morfologicznych okazały się bliskie azjatyckim protoceratopsom. Ta reinterpretacja pokazuje, że w późnej kredzie Europy ceratopsy współistniały z iguanodontami podobnie jak w Azji i Ameryce, zajmując zbliżone nisze ekologiczne i przechodząc własną radiację ewolucyjną w warunkach wyspiarskich. Zamiast paleogeograficznego marginesu otrzymujemy dynamiczny archipelag, w którym różne linie roślinożerców dzieliły przestrzeń, pokarm i strategie życia. (ji)
Badania naukowe: A hidden diversity of ceratopsian dinosaurs in Late Cretaceous Europe
Meduza i jej towarzysze przetrwali 600 mln lat
Z miękkimi organizmami jest pewien kłopot: rzadko utrwalają się w skałach. Dlatego odciski z Ediakaru – ślady zwierząt takich jak meduzy sprzed ponad 550 mln lat – wciąż budzą zdumienie. Po śmierci i szybkim zasypaniu ciała w porach między ziarnami piasku zaczynały krystalizować glinokrzemiany o składzie zbliżonym do szamozytu. Powstawały we wczesnej diagenezie, kiedy młode osady dopiero zaczynały zamieniać się w skałę. W ten sposób tworzył się mineralny „odlew” delikatnych tkanek, zanim bakterie zdążyły je rozłożyć. Źródło tych minerałów udało się ustalić dzięki analizom izotopów litu (δ⁷Li). Te przyniesione z lądu zachowują sygnał skał macierzystych, natomiast te powstające na miejscu są w δ⁷Li zubożone. W ediakarskich warstwach dominuje ta druga sygnatura, co wskazuje, że to lokalna mineralizacja umożliwiła utrwalenie miękkich organizmów, a pierwiastki potrzebne do jej zajścia pochodziły z lądu. (ji)
Badania naukowe: Authigenic clays shaped Ediacara-style exceptional fossilization
Kosmiczne manewry bakterii i wirusów
W warunkach mikrograwitacji panujących na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) odwieczny wyścig zbrojeń między bakteriami E. coli a atakującymi je wirusami (fagami T7) przebiega według innych reguł. Na Ziemi grawitacja napędza naturalne mieszanie się płynów, co ułatwia wirusom „polowanie”. W kosmosie prawdopodobieństwo spotkania się faga z bakterią drastycznie zaś spada. To wymusza na obu stronach radykalne adaptacje. Analiza genetyczna, której wyniki publikuje „PLOS Biology”, ujawniła, że w stanie nieważkości fagi masowo modyfikują swoje „narzędzia do włamywania się”, czyli białka odpowiedzialne za przyczepianie się do receptorów ofiary. Z kolei bakterie przebudowują błony komórkowe i zmieniają metabolizm, by przetrwać stres – w nieruchomym płynie szybko zużywają składniki odżywcze wokół siebie, a wydalane produkty przemiany materii nie odpływają. Te „kosmiczne manewry” mogą okazać się ważne dla medycyny. Wykorzystując mapę mutacji wirusów z ISS, naukowcy zaprojektowali ulepszone genetycznie warianty fagów. Okazało się, że potrafią one skuteczniej niszczyć lekooporne szczepy wywołujące infekcje dróg moczowych, z którymi nie radziły sobie wirusy „trenowane” na Ziemi. (mr)
Badania naukowe: Microgravity reshapes bacteriophage–host coevolution aboard the International Space Station
Życie T. rexa zaczynało się po czterdziestce
Słynny dinozaur przez większość swojego życia uganiał się za jedzeniem, konkurując o nie z innymi drapieżnikami. I ciągle rósł. Zespół Holly Woodward specjalizującej się w badaniach paleohistologicznych informuje w „PeerJ”, kiedy T. rex osiągał swoją maksymalną masę i stawał się tą ośmiotonową bestią, która dziś równocześnie nas przeraża i fascynuje. Analiza kości dolnych kończyn zwierzęcia pochodzących od 17 okazów sugeruje, że tempo wzrostu topowego drapieżcy lądowego końca ery mezozoicznej było znacznie wolniejsze, niż dotychczas uważano. „Przeważał pogląd, że T. rex rozwijał się błyskawicznie do 25 roku życia, a potem przestawał rosnąć. Nasze badania wskazują, że przez większość swojego życia był najpierw małym, a potem średnim drapieżcą. Dwunastometrowym potworem stawał się bardzo późno” – mówi Woodward. Czyli w wieku 40 lat. (hold)
Jak pająki stworzyły jedwabne imperium
Zwierzęta te zdobyły zdolność życia i polowania w powietrzu dzięki umiejętności wytwarzania jedwabnych nici. To one pozwoliły budować sieci, kokonowe kapsuły, liny zjazdowe, a nawet odbywać loty w powietrzu, unoszone przez wiatr. U przodków pająków doszło do rzadkiego zdarzenia – duplikacji genomu. Cały zestaw genów został skopiowany, jakby ewolucja tworzyła kopię zapasową. Potem natura zaczęła eksperymentować z nadmiarowym materiałem: część genów przejęła nowe funkcje, część rozdzieliła się kompetencjami, a wszystko mogło przebiegać bez ryzyka „popsucia” pierwotnego układu. Duplikowane geny regulatorowe określiły miejsce na odwłoku, w którym miał powstać nowy narząd, a fragment programu budowy odnóży otrzymał inne zadanie. W efekcie zamiast nóg wykształciły się przędniki — kończyno podobne struktury służące do wytwarzania i manipulowania jedwabiem. W genomach współczesnych pająków nadal widać ślady tamtego manewru. Ta innowacja odmienił historię grupy liczącej dziś ponad 50 tysięcy gatunków i stał się fundamentem jedwabnego imperium rozpiętego między liśćmi, gałęziami i wiatrem. (ji)
Badania naukowe: An ancient genome duplication event drives the development and evolution of spinnerets in spiders
Sztuka drapania krowy Weroniki
Szympansy rozbijają orzechy kamieniami, kruki operują drutami, by wyciągać larwy, a teraz do grona spryciarzy dołączyła krowa. W Austrii żyje zaś Weronika – długowieczna przedstawicielka rasy szwajcarskiej brązowej, traktowana przez swojego opiekuna bardziej jako członek rodziny niż zwierzę gospodarskie. Ponad dekadę temu zauważył on, że zwierzę podnosi patyki i drapie się nimi. Gdy nagrania trafiły do biologów z Wiednia, zaczęły się systematyczne obserwacje. Okazało się, że bohaterka nie tylko sięga po narzędzia, ale robi to elastycznie: wybiera właściwy koniec i dostosowuje sposób ruchu do miejsca na ciele. Plecy traktuje szerokimi, energicznymi pociągnięciami, a delikatne partie podbrzusza – wolniej i ostrożniej. To pierwszy w historii udokumentowany przypadek wielofunkcyjnego użycia narzędzia przez bydło, dotąd opisywanego głównie u szympansów i ludzi. Jak zaznaczają badacze, to nie widok krowy z narzędziem jest dziwny – dziwne jest to, że tak długo uznawaliśmy go za niemożliwy. (ji)
Badania naukowe: This tool-using cow defies expectations for bovine braininess
Morskim wodorostom powodzi się świetnie
Wielokomórkowe glony oceaniczne rozprzestrzeniają się na potęgę. Od dwóch dekad powierzchnia zakwitów tych alg powiększa się w tempie 13,4 proc. na rok – oszacowali naukowcy na podstawie analizy zdjęć satelitarnych. Ekspansja odbywa się głównie na wodach tropikalnego Atlantyku oraz zachodniego Pacyfiku. Łącznie objęła już 44 mln km kw., czyli 12 proc. powierzchni światowego oceanu. Dlaczego wodorostom tak dobrze się powodzi? Sprzyjają im dwa czynniki: wzrost temperatury wód powierzchniowych oraz eutrofizacja, czyli użyźnianie wód oceanicznych przez docierające z lądów związki azotu, fosforu i innych pierwiastków – dowodzą naukowcy w „Nature Communications”. (hold)
Badania naukowe: Global floating algae blooms are expanding
Granie rozwija mózg, ale tylko trochę
Granie na instrumencie muzycznym jest doskonałą gimnastyką dla mózgu – to dość powszechne przekonanie. Najnowsza analiza wyników badań z udziałem ponad 1200 osób (od kompletnych laików, przez amatorów, aż po zawodowych muzyków) wyraźnie jednak temu przeczy. Choć bowiem lata ćwiczeń zdecydowanie podnoszą poziom umiejętności muzycznych, nie przekłada się to na liniowy wzrost niemuzycznej sprawności umysłowej. Co prawda osoby grające wypadły w badaniu nieco lepiej od niegrających, ale bycie wirtuozem nie dawało żadnej dodatkowej przewagi nad amatorami pod względem ogólnych zdolności poznawczych. A w teście na inteligencję płynną profesjonaliści radzili sobie nawet gorzej. Sugeruje to, że trening muzyczny nie jest uniwersalnym kluczem do bystrości, a obserwowane różnice mogą wynikać z innych czynników niż czas spędzony z instrumentem. (mr)
Badania naukowe: Musical expertise and cognitive abilities: no advantage for professionals over amateurs
Kiedy serial staje się nałogiem
Binge-watching to często rozpaczliwa próba radzenia sobie z samotnością – wynika z badań chińskich naukowców. Przeanalizowali oni nawyki 551 widzów, którzy w tygodniu poprzedzającym ankietę spędzili przed ekranem ciągiem minimum 3,5 godz., oglądając ponad 4 odcinki serialu. Okazało się, że aż 61 proc. z nich spełniało kryteria nałogu. Badanie ujawniło kluczowy jego mechanizm: sama samotność nie prowadzi do oglądania „ciurkiem”, chyba że uruchomi potrzebę regulacji nastroju. A może ona zadziałać dwutorowo: jako eskapizm (ucieczka od smutku) oraz desperackie poszukiwanie radości (wzmocnienie emocjonalne). Te dwie motywacje całkowicie wyjaśniają drogę od izolacji do uzależnienia – bez nich poczucie osamotnienia nie przekładałoby się na kompulsywne włączanie kolejnych odcinków. Dla osób samotnych serial nie jest więc zwykłą rozrywką, lecz ma załatać deficyt więzi społecznych i sztucznie podbić poziom szczęścia. (mr)
Na zdjęciu: Kadr z serialu „Gra o tron”.
Badania naukowe: Binge-watching addiction as an emotion regulation way of coping loneliness
Bieługi uprawiają seks strategicznie
Nowe badania pokazują, że arktyczne wieloryby żyjące w lodowatych wodach Morza Beringa nie wiążą się na stałe z jednym partnerem. Zarówno samce, jak i samice Delphinapterus leucas w kolejnych latach łączą się z różnymi osobnikami, dzięki czemu potomstwo nie pochodzi wciąż od tych samych rodziców, a geny krążą po całej populacji. W małej, odizolowanej grupie to skuteczny sposób na ograniczenie bliskiego pokrewieństwa i zachowanie różnorodności genetycznej. To odkrycie podważa wcześniejsze założenia, że kilka dominujących samców monopolizuje reprodukcję. Zamiast tego wiele dorosłych waleni obu płci ma po kilka młodych, co prowadzi do powstawania licznego przyrodniego rodzeństwa. Samice aktywnie uczestniczą w tym procesie, zmieniając partnerów między sezonami. W szybko ocieplającej się Arktyce taka strategia może decydować o przetrwaniu — bieługi wygrywają nie krótkotrwałą rywalizacją, lecz ciągłością gatunku. (ji)
Badania naukowe: Mating systems, parentage, and reproductive success of beluga whales in Bristol Bay, Alaska
Opieka nad wnukami jak fitness dla mózgu
Dziadkowie opiekujący się wnukami wypadają lepiej w testach pamięci i mają większą łatwość wypowiadania się niż ci, którzy nie pełnią takiej roli – wynika z analizy danych z English Longitudinal Study of Ageing. Naukowcy przebadali 2887 seniorów po 50. roku życia (średnia wieku: 67 lat), którzy wypełnili ankiety dotyczące relacji z wnukami i trzykrotnie przeszli testy funkcji poznawczych. Okazało się, że potencjalny efekt ochronny dla mózgu nie zależał wprost od częstotliwości ani rodzaju opieki (odwożenie do szkoły, pomoc w lekcjach, gotowanie) – liczyło się samo uczestnictwo. „Bycie opiekuńczym dziadkiem miało większe znaczenie dla funkcji poznawczych niż częstotliwość czy konkretne zajęcia z wnukami” – mówi jeden z autorów.
Naukowcy podkreślają jednak potrzebę dalszych badań. Na tym etapie nie można wykluczyć odwrotnej zależności: to dziadkowie z lepszą pamięcią mogą po prostu chętniej opiekować się wnukami.
Badania naukowe: Grandparents’ Cognition and Caregiving for Grandchildren: Frequency, Type, and Variety of Activities
Podczerwień zamiast widzialnego: droga do protez oka
Badacze z udziałem zespołu z Turcji opracowali system, który może pomóc tworzyć lepsze protezy siatkówki. Składa się on z fotowoltaicznej „nanoassemblage”: macierzy nanodrutów ZnO uczulonej nanokryształami AgBiS₂. Układ wychwytuje fale bliskiej podczerwieni i przetwarza je na sygnały elektryczne o wysokiej czułości. Nawet słabe impulsy świetlne mogą wywoływać odpowiedź, dzięki czemu system może stymulować tkankę przy natężeniach światła znacznie poniżej limitów bezpieczeństwa dla oka. Wynalazek przetestowano ex vivo na siatkówce ślepego szczura: wywoływał powtarzalne reakcje komórek zwojowych. Autorzy liczą, że to krok w stronę nowej generacji protez oka. (trt)
Badania naukowe: Photovoltaic nanoassembly of nanowire arrays sensitized with colloidal nanocrystals for near-infrared retina photostimulation
Ślady dinozaurów rozpoznawać każdy może
Problem z identyfikacją śladów dinozaurów jest stary jak sama paleontologia. Odciski bywają zniekształcone przez błoto, piasek i upływ czasu, dlatego przez dekady badacze spierali się czy dany trop należał do drapieżnika, roślinożercy, czy może przodka ptaków. Od czego jednak mamy sztuczną inteligencję. Zespół, którym kierował Tone Blakesley z University of Edinburgh, wyszkolił ją na tysiącach prawdziwych skamieniałości oraz milionach ich cyfrowych wariantów, by analizowała układ palców, położenie pięty, rozkład nacisku stopy na podłoże i dziesiątki subtelnych detali. W efekcie uzyskała ok. 90 proc. zgodności z ocenami ekspertów – nawet w najbardziej kontrowersyjnych przypadkach. Badacze udostępnili właśnie opracowaną przez siebie bezpłatną aplikację DinoTracker (do ściągnięcia tutaj: https://github.com/gregh83/DinoTracker). Dzięki niej niemal każdy może dziś spróbować swoich sił w badaniu śladów sprzed setek milionów lat. Jeśli tylko się na nie natknie. (ji)
Badania naukowe: Identifying variation in dinosaur footprints and classifying problematic specimens via unbiased unsupervised machine learning
FILM: https://www.youtube.com/watch?v=ZbGp8tIOfqw
Emocje człowieka chwieją psem
Gniewne lub radosne ludzkie głosy potrafią zachwiać – i to dosłownie – psią równowagą. Stwierdzili to austriaccy badacze, stawiając 23 psy na platformie wykrywającej nawet mikrodrgnięcia. Zwierzęta słuchały okrzyku „chodź tu!” w nieznanym im języku portugalskim, co wykluczyło reakcje na znane komendy. Okazało się, że gniewny ton najsilniej destabilizował psy, zmuszając je do ciągłego balansowania. Co ciekawe, radosny głos u części czworonogów wywoływał nagłe zesztywnienie. To „zamrożenie” nie musi jednak oznaczać strachu. Naukowcy sugerują, że może to być wyuczone przygotowanie do ruchu – mięśnie napinają się w oczekiwaniu na zbliżenie się do człowieka. Ludzkie emocje działają więc na psy trochę jak fizyczna siła sterująca ich motoryką. (mr)
Badania naukowe: Effects of happy and angry human voice recordings on postural stability in dogs: An exploratory biomechanical analysis
Co czworo oczu, to nie dwoje
Pierwsze znane kręgowce z kambru, żyjące ok. 518 mln lat temu, mogły postrzegać otoczenie aż czterema oczami. Chodzi o myllokunmingidy – drobne, rybopodobne organizmy znane z osadów Chengjiang w Chinach. Od dawna w ich skamieniałościach dostrzegano cztery ciemne plamki na głowie: dwie boczne interpretowano jako oczy, natomiast środkowe uznawano raczej za struktury węchowe. Tymczasem szczegółowe analizy chemiczne i mikroskopowe wykazały, że wszystkie cztery zawierały melanosomy, a także zachowały się ślady soczewek. Oznacza to, że były to pełnoprawne narządy wzroku zdolne do tworzenia obrazu. W toku ewolucji u współczesnych zwierząt zdolność obrazowego widzenia zachowała jedynie para boczna, natomiast środkowa uległa przekształceniu w szyszynkę, nazywaną czasem „trzecim okiem”, która dziś pełni głównie funkcje hormonalne i reaguje jedynie na natężenie światła. Autorzy pracy sugerują, że w drapieżnym świecie kambru szerokie pole widzenia zapewniane przez dwie pary oczu mogło decydować o przeżyciu, czyniąc wzrok jedną z kluczowych innowacji. (ji)
Badania naukowe: Four camera-type eyes in the earliest vertebrates from the Cambrian Period