Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Strona główna

Sokowirówka czy wyciskarka?

Sokowirówka to urządzenie szybkoobrotowe (nawet do 1,2 tys. obr./min), w którym ostrze szatkuje owoce lub warzywa, a powstała pulpa jest przeciskana przez obracające się sito w kształcie walca.

Obserwuj nas. Pulsar na Facebooku:

www.facebook.com/projektpulsar

W Sekcji Archeo w Pulsarze prezentujemy archiwalne teksty ze „Świata Nauki” i „Wiedzy i Życia”. Wciąż aktualne, intrygujące i inspirujące.


Sok pod wpływem siły odśrodkowej wydostaje się na zewnątrz i spływa do pojemnika. Pozostały miąższ trafia w osobne miejsce. Z kolei wyciskarka składa się z podajnika, wolnoobrotowego wałka ślimakowego, siatki/filtra oraz pojemników na sok i odpady. Wałek (podobnie jak w maszynce do mięsa) jest tutaj elementem najważniejszym, ponieważ decyduje o jakości powstającego produktu. Często mamy do wyboru dwa sitka – o drobniejszych lub grubszych oczkach. To pierwsze da nam klarowniejszy sok. W przypadku jabłek, marchwi czy cytrusów lepszym (i tańszym) wyborem jest sokowirówka. Jeżeli jednak zamierzamy eksperymentować np. z warzywami typu jarmuż, seler naciowy, pietruszka czy szpinak albo z owocami miękkimi, warto zainwestować w wyciskarkę wolnoobrotową. Pracuje ona jednak zdecydowanie wolniej. Uzyskanie litra soku trwa nawet 4–5 min. Mniej czasu poświęcimy za to na czyszczenie urządzenia.

A co z kwestiami zdrowotnymi? Sokowirówki są szybkoobrotowe, a więc powodują pewien wzrost temperatury w trakcie siekania i wyciskania owoców/warzyw, choć liczne badania wykazują, że nie wpływa to specjalnie na jakość produktu, bo wzrost ten nie przekracza 1°C. Natomiast szybkie obroty powodują napowietrzenie i wyraźne spienienie soku, a to prowadzi do utleniania niektórych związków. W efekcie może nas to pozbawić części witamin oraz enzymów, które w wyciskarce zostaną zachowane. Z kolei wyciskarki pracują znacznie wolniej (40–120 obr./min), nie powodują wzrostu temperatury i napowietrzenia. Powstający sok zachowa więc praktycznie wszystkie witaminy i enzymy. Niezależne badania (m.in. na Cornell University w USA) potwierdzają, że sokowirówki powodują utratę części enzymów, pozytywnie działających m.in. na układ trawienny, takich jak amylaza i peroksydaza. Amylaza to enzym wspomagający trawienie skrobi, natomiast peroksydazy są bardzo istotne w procesie neutralizacji wolnych rodników, wspomagają też ochronę tkanek przed drobnoustrojami chorobotwórczymi. W innym badaniu w tym samym laboratorium wykazano, że po trzech dniach sok przygotowany w sokowirówce tracił ponad 50% aktywności enzymów, podczas gdy ten z wyciskarki zaledwie 15%. Z kolei badania na Chulalongkorn University w Bangkoku (Tajlandia) obejmowały porównanie zawartości związków bioaktywnych (kwas askorbinowy, związki fenolowe oraz karotenoidy) oraz właściwości przeciwutleniających soków wytwarzanych metodą szybko- i wolnoobrotową. Wykazały one, że w ciągu 5 dni przechowywania w lodówce nie widać specjalnych różnic. Warto jednak dodać, że badacze z Tajlandii analizowali głównie soki z takich owoców jak ananas, guawa czy pitaja (smoczy owoc), które nie są aż tak popularne w Polsce. No i oczywiście nie warto dać się nabrać na bzdury dotyczące biomagnetycznych ostrzy, które mają rozbijać klastry wody, dzięki czemu ona lepiej wyekstrahuje witaminy i enzymy. To dobre dla płaskoziemców.

Niezależnie jednak od tego, czy wybierzemy szybkoobrotową klasyczną sokowirówkę czy wolnoobrotową wyciskarkę, musimy pamiętać, aby nie przygotowywać soków na zapas. Najlepiej jest zużyć je tego samego dnia, a ewentualny zapas przechowywać (jak najkrócej) w lodówce.


Dziękujemy, że jesteś z nami. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża wyselekcjonowane badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Wiedza i Życie 2/2023 (1058) z dnia 01.02.2023; Obalamy mity medyczne; s. 2
Reklama