Reklama
Spotkanie w gmachu KC PZPR z okazji Dnia Kobiet z przedstawicielkami różnych środowisk zawodowych i regionów. W środku Edward Gierek. Spotkanie w gmachu KC PZPR z okazji Dnia Kobiet z przedstawicielkami różnych środowisk zawodowych i regionów. W środku Edward Gierek. Cezary Langda/CAF / PAP
Człowiek

„Damy ci kwiatek na Święto Kobiet”. O wyłącznie propagandowym znaczeniu 8 marca w PRL

Nie z Adama ta Ewa, czyli jak z dziejów ludzkości znikały kobiety
Człowiek

Nie z Adama ta Ewa, czyli jak z dziejów ludzkości znikały kobiety

To samo ciało, które daje życie, na pewnym etapie staje się stygmatem. Opowiadają o tym znakomite, wydane właśnie po polsku, książki Cat Bohannon i Leonie Schöler. [Artykuł także do słuchania]

Władza wychwalała sukcesy kobiet i ich wkład w budowanie socjalistycznej ojczyzny. I nie robiła niczego, by odciążyć je w pracach domowych czy w procesie wychowywania dzieci. Nie walczono ze stereotypami, a nawet umacniano wizerunek mężczyzny ciężko pracującego, by utrzymać rodzinę. Kobieta natomiast przedstawiana była jako ta, która ma bezwarunkowo dbać o dom i dzieci, a poza tym powinna także być aktywna zawodowo. [Artykuł także do słuchania]

W czasach socjalizmu w Polsce obchody Dnia Kobiet były obowiązkowe. W szkołach organizowano akademie i apele, a pracownice fabryk i biur zapraszano na koncerty lub imprezy taneczne. Męscy delegaci zakładów pracy wręczali kobietom kwiaty lub drobne podarunki. Prasa z kolei miała obowiązek rozpisywać się o paniach, które wykonywały „typowo męskie” zawody i wzorowo godziły obowiązki rodzinne z pracą. Pozostałe dni roku nie były jednak dla pracujących kobiet takie kolorowe. Socjalistyczna władza Dzień Kobiet wykorzystywała propagandowo, a równouprawnienie i zapewnienia o odciążeniu pań z obowiązków rodzinnych głoszone były tylko w momencie imprezy.

Od Ameryki po Europę

Pod koniec XIX w. w zachodniej Europie i Stanach Zjednoczonych rosło niezadowolenie robotników związane z coraz silniejszym wyzyskiwaniem ich przez pracodawców i z pogarszającymi się warunkami pracy. Rozwój przemysłu i wzrost konsumpcji nie szły w parze z zapewnieniem w fabrykach bezpiecznego środowiska pracy i godziwej wypłaty. Przy czym mężczyźni traktowani byli o wiele lepiej niż kobiety, gdyż uważano ich za bardziej produktywnych i wytrzymałych. I płacono im lepiej. Nasilające się strajki oraz akty sabotażu doprowadziły do poprawy warunków w miejscach, gdzie zatrudniano mężczyzn (podwyżki pensji, szkolenia zawodowe, możliwość awansu), ale nie zrobiono niczego, jeśli chodzi o kobiety. One ciągle miały niższe pensje i nie mogły korzystać z przywilejów oferowanych mężczyznom. Na początku XX w. niezadowolenie kobiet związane z warunkami pracy było tak duże, że panie zdecydowały się wyjść na ulice i pokazać światu swoje upokorzenie i niesprawiedliwości, które dotykały je każdego dnia. Najtrudniej żyło się wdowom oraz matkom samotnie wychowującym dzieci. Nie mogły liczyć na ulgi w pracy, benefity, a nierzadko nawet na wsparcie rodziny. Jako mniej produktywne zarabiały gorzej, często były zwalniane. Wraz z dziećmi były skazane na łaskę i niełaskę pracodawców.

Amerykańskie sufrażystki, walczące o równouprawnienie polityczne. Zdjęcie wykonane prawdopodobnie w 1912 r.Alamy/IndigoAmerykańskie sufrażystki, walczące o równouprawnienie polityczne. Zdjęcie wykonane prawdopodobnie w 1912 r.

Pierwsze publiczne obchody święta pań odbyły się 28 lutego 1909 r. w Nowym Jorku i miały niewiele wspólnego ze współczesnym Dniem Kobiet. Przemarsz ulicami największego miasta Stanów Zjednoczonych został zorganizowany przez działaczki z Socjalistycznej Partii Ameryki i był swego rodzaju manifestem niesprawiedliwości. Rok później, tuż przed głównym posiedzeniem Drugiej Międzynarodówki Socjalistycznej w Kopenhadze, odbyła się Międzynarodowa Socjalistyczna Konferencja Kobiet. Kilka delegatek z Niemiec zaproponowało ustanowienie obchodzonego co roku Dnia Kobiet. Chciały, aby ten dzień poświęcić nie tyle krzewieniu idei socjalizmu wśród kobiet, ile zwróceniu uwagi na równouprawnienie płci. 19 marca 1911 r. w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii po raz pierwszy obchodzono Międzynarodowy Dzień Kobiet. Podczas związanych z nim imprez głoszono głównie hasła dotyczące wyrównania w prawach pań i mężczyzn. Domagano się upowszechnienia szkoleń pracowniczych dla kobiet w celu podnoszenia ich kwalifikacji oraz żądano wprowadzenia przepisów zakazujących dyskryminacji w miejscu pracy. Postulowano, aby przyznać kobietom prawa wyborcze i umożliwić im obejmowanie stanowisk publicznych. W kolejnych latach obchody tego święta, mającego socjalistyczne podwaliny, połączono z demonstracjami antywojennymi.

Dzień Kobiet po rosyjsku

Również w carskiej Rosji zaczęto obchodzić święto kobiet, które podobnie jak na zachodzie Europy miało podłoże socjalistyczne. Łączono je z wystąpieniami przeciwko pogarszającej się sytuacji ekonomicznej w kraju, spowodowanej wojnami. Według obowiązującego wówczas w Rosji kalendarza juliańskiego 23 lutego 1917 r. (wg kalendarza gregoriańskiego był to 8 marca) działacze socjalistyczni zorganizowali zakrojone na szeroką skalę protesty i strajki, domagając się poprawy warunków pracy oraz sprzeciwiając się carowi i wojnom, które doprowadziły do niedostatku żywności i wzrostu jej cen.

Kilka dni po masowych protestach car abdykował, a utworzony Rząd Tymczasowy przyznał kobietom prawa wyborcze. Później nowa władza ustanowiła także święto kobiet na 8 marca, łącząc je z dawnymi protestami socjalistycznymi. Dopiero jednak w 1965 r. dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR Międzynarodowy Dzień Kobiet stał się oficjalnym świętem i dniem wolnym od pracy. Władza sowiecka motywowała obchodzenie tego dnia właśnie w tym terminie upamiętnieniem zasług kobiet w krzewieniu socjalizmu i budowaniu komunizmu w kraju, a także wsparciem przez nie żołnierzy walczących podczas II wojny światowej. Dzień Kobiet według władzy sowieckiej miał być obchodzony we wszystkich krajach bloku wschodniego, przyczyniając się do umacniania przyjaźni między narodami i cementując powojenny ład i pokój na świecie.

Protesty w Berlinie 8 marca 1920 r.AKG/ForumProtesty w Berlinie 8 marca 1920 r.

Polska kobieta pracująca

Dzień Kobiet obchodzony w czasach Polski Ludowej nie zawsze kojarzył się przyjemnie. Z jednej strony ówczesna władza wychwalała sukcesy kobiet i ich wkład w budowanie socjalistycznej ojczyzny, a z drugiej – nie robiła niczego, by odciążyć je w pracach domowych czy w procesie wychowywania dzieci. Nie walczono ze stereotypami, a nawet umacniano wizerunek mężczyzny ciężko pracującego, by utrzymać rodzinę. Kobieta natomiast przedstawiana była jako ta, która ma bezwarunkowo dbać o dom i dzieci, a poza tym powinna także być aktywna zawodowo. Mężczyzn wyręczających partnerki w ich „obowiązkach” nazywano pantoflarzami, drwiono z nich i traktowano jako niemęskich, a nierzadko nawet wykluczano z towarzystwa. Podtrzymywany przez władzę centralną i media obraz prawdziwego ojca rodziny był na tyle silny, że zmienił się dopiero na początku XXI w.

Władze socjalistyczne wykorzystywały Dzień Kobiet jak i wiele innych świąt (Barbórka, Dzień Czynu Partyjnego, Dzień Hutnika) do celów propagandowych. Według odgórnych założeń, celebrując dane święto, obywatele mieli utwierdzać się w przekonaniu, że ludowa ojczyzna o nich pamięta, ceni ich pracę oraz wkład w budowanie dobrobytu. Rządzący w swoich przemówieniach z tych okazji przekonywali, że w zasadzie nie ma w Polsce dziedziny, w której kobiety nie odgrywałyby ważnej roli. Aby umocnić socjalistyczny sojusz ze społeczeństwem, w dniu ich święta zapraszano delegatki do Warszawy, gdzie organizowano wystawne przyjęcia z długimi, napawającymi optymizmem wystąpieniami partyjnych działaczy i osób zasiadających w rządzie.

Niemiecki plakat z okazji Dnia Kobiet nawołujący do przyznania kobietom praw wyborczych.domena publicznaNiemiecki plakat z okazji Dnia Kobiet nawołujący do przyznania kobietom praw wyborczych.

Prasa codzienna i periodyki były zobligowane do prezentowania na swoich łamach artykułów opisujących kobiety, które odniosły szczególny sukces lub wykonywały trudną bądź odpowiedzialną pracę. Na stronach tytułowych koniecznie musiało znaleźć się także zdjęcie pani bądź okładka miała nawiązywać do święta. W kioskach z prasą oraz w księgarniach już od lutego można było kupić widokówki z wizerunkiem kobiet lub kwiatów z wymownym napisem „8 marca” lub „Międzynarodowy Dzień Kobiet”. Takie kartki wysyłało się znajomym lub wręczało paniom wraz z kwiatem bądź podarunkiem. Popularne były także kartki okazjonalne przywożone ze Związku Radzieckiego – bardziej kolorowe, trójwymiarowe, zamykane i nierzadko z brokatem lub tłoczeniem. W większych miastach na słupach ogłoszeniowych rozklejano plakaty, na których prezentowano kobiety jako bohaterki pracy. Edukowano w ten sposób społeczeństwo, że panie są mile widziane na każdym stanowisku, nawet do tej pory kojarzonym z mężczyznami. Nie prezentowano jednak plakatów, na których to mężczyźni mieliby wykonywać „damskie” aktywności.

W 1987 r. ikona polskiej muzyki rozrywkowej Maryla Rodowicz zaśpiewała piosenkę „Polska Madonna”.

Muzykę do tego utworu napisał Andrzej Sikorowski, a tekst – Agnieszka Osiecka. Piosenka stała się swego rodzaju hymnem bezradności i beznadziei polskiej kobiety w czasach socjalizmu, która swoje pragnienia mogła spełnić jedynie w snach.

Radziecki plakat z napisem „Chwała kobietom” (1965 r.).AKG/ForumRadziecki plakat z napisem „Chwała kobietom” (1965 r.).

Rajstopy i goździki

W Dniu Kobiet męscy delegaci z zakładów pracy mieli obowiązek spotkać się z każdą obecną w tym dniu w firmie pracownicą i wręczyć jej symboliczny kwiat, a czasem również drobny podarunek. Sztandarowym kwiatem Dnia Kobiet był duży czerwony goździk, dość często przewiązany mieniącą się tasiemką, czasem w kompozycji z gałązką asparagusa. Kwiat bez wstążki był tańszy, a ten z tasiemką i asparagusem nazywany był goździkiem z przybraniem. Z biegiem czasu do czerwonych goździków dołączyły również różowe i białe, a także duże odmiany gerber oraz tulipany.

W Polsce Ludowej świętowanie Dnia Kobiet było obowiązkowe. Na zdjęciu mężczyźni czekający w kolejce, aby kupić kwiaty (1984 r.).Andrzej Wiernicki/East NewsW Polsce Ludowej świętowanie Dnia Kobiet było obowiązkowe. Na zdjęciu mężczyźni czekający w kolejce, aby kupić kwiaty (1984 r.).

Jeśli chodzi o wręczanie innych podarunków, to zależały one od aktualnej dostępności na rynku i majętności zakładu pracy. Zazwyczaj rzeczy te zamawiano dużo wcześniej, aby 8 marca na pewno każda z pań otrzymała prezent. W czasach permanentnych niedoborów każdy podarunek sprawiał kobietom radość. Po przyjęciu prezentu obdarowana miała obowiązek podpisania się na liście, że przyjęła wskazany przedmiot. Rozdawano głównie słodycze i kosmetyki (szampony, mydła), ale także ręczniki czy ścierki kuchenne. Sporadycznie zdarzało się, że w ramach święta pracownicom wręczano małe opakowanie kawy ziarnistej (kawa mielona nie była dostępna w sprzedaży).

Prawdziwym hitem z okazji Dnia Kobiet były jednak nylonowe rajstopy. Zdarzało się, że zamówiono ich tak dużo, że wystarczały jeszcze na dwa lub trzy świętowania. Niestety, długo i źle przechowywane stawały się kruche i mało elastyczne, co nie przeszkadzało, by znalazły się w następnym pakiecie z okazji Dnia Kobiet. Presja rządowa, medialna i społeczna były tak silne, że święto to celebrowano także w domowym zaciszu. W tym przypadku kończyło się zazwyczaj na życzeniach i wręczeniu symbolicznego kwiatka. Obdarowywano panie sporadycznie. Jeśli już mężczyźni decydowali się na prezent, to dość często była to woda kwiatowa lub toaletowa produkcji krajowej bądź któryś z gatunkowo lepszych kosmetyków, przywożonych (zazwyczaj nielegalnie) z krajów zachodniej Europy.

Wystawa sklepowa z napisem zachęcającym do kupna upominku z okazji Dnia Kobiet (1984 r.)Andrzej Wiernicki/East NewsWystawa sklepowa z napisem zachęcającym do kupna upominku z okazji Dnia Kobiet (1984 r.)

W nowej odsłonie

Po upadku socjalizmu Dzień Kobiet jako flagowe święto Polski Ludowej kojarzony był jednoznacznie z komuną. Wiele pań nie życzyło sobie celebrowania go, a nowo powstające zakłady pracy, działające na zasadach wolnorynkowych, nie uwzględniały go w grafiku ważnych wydarzeń. Na wiele lat jakby o nim zapomniano. Po okresie przymusowej karencji święto zaczęło pojawiać się w przekazie medialnym w zupełnie innej odsłonie. Dziś Dzień Kobiet jest okazją do organizowania przez instytucje kultury (teatry, kina), kluby czy dyskoteki tematycznych wydarzeń lub imprez zamkniętych „tylko dla kobiet”. Równie popularne są kobiece wyjścia do restauracji, a nawet krótkie wycieczki w małym gronie. Aktywistki mogą wziąć udział w demonstracjach i happeningach jak na samym początku obchodów tego święta, niestety w wielu krajach nadal walcząc o równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Wiedza i Życie 3/2026 (1095) z dnia 01.03.2026; Obyczaje; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Dzień Kobiet"
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną