Reklama
Rozbłyski pulsara Rozbłyski pulsara Shutterstock
poznaj pulsara

Rozbłyski pulsara. Lipiec 2025

Rozbłyski pulsara, czyli szybkie informacje naukowe. To zbiór krótko i lekko opisanych najnowszych badań ze wszystkich dziedzin. Wybieramy ciekawe i intrygujące odkrycia naukowców, których prace ukazały się na łamach najlepszych branżowych wydawnictw. Czytaj zestaw newsów z lipca 2025 r.

Norweski leming – najmłodszy ssak Europy

Norweski leming – najmłodszy ssak EuropyShutterstockNorweski leming – najmłodszy ssak Europy

„Z perspektywy ewolucyjnej to gatunek bardzo interesujący, a do tej pory nie został zbadany przy użyciu genomiki” – mówi David Díez del Molino ze Stockholms Universitet. Przeprowadzone przez jego zespół badania DNA wypełniają tę lukę. Ich wyniki wykazały, że Lemmus lemmus oddzielił się od swojego najbliższego krewnego – leminga zachodniosyberyjskiego – zaledwie ok. 35 tys. lat temu, tuż przed szczytem ostatniego zlodowacenia. Zidentyfikowano setki mutacji charakterystycznych dla tundrowego gryzonia, m.in. w genach odpowiedzialnych za kolor sierści czy metabolizm tłuszczu. Te małe ssaki wyróżniają się kontrastowym, czarno-żółtym futrem, które może pełnić funkcję odstraszającą wobec drapieżników (co jest dość nietypowe) oraz zdolnością do aktywności przez całą zimę, bez konieczności zapadania w sen czy migracji – umożliwia im to właśnie odpowiednie gospodarowanie tłuszczem i ciepłem. Pozostają aktywne pod śnieżną pokrywą, buszując wśród korzeni i mchów tundry. Te zwierzęta są przykładem błyskawicznej adaptacji do surowych warunków środowiskowych – takiej, która mogła doprowadzić do wyodrębnienia nowego gatunku w zaledwie kilkadziesiąt tysięcy lat. (ji)

Badania naukowe: Genome analyses suggest recent speciation and postglacial isolation in the Norwegian lemming

Tropikalne drzewa umierają w błysku

Tropikalne drzewa umierają w błyskuShutterstockTropikalne drzewa umierają w błysku

Nadeszły burzliwe czasy dla lasów rosnących w strefie okołorównikowej. Chociaż główną przyczyną kurczenia się tropikalnych drzewostanów jest ich wycinanie, to ekolodzy obserwują wzrost śmiertelności drzew także w lasach wciąż jeszcze oszczędzonych przez człowieka. Wśród przyczyn wskazywano suszę, wysokie temperatury i pożary. Wszystkie te czynniki mają znaczenie, ale największym zabójcą są wyładowania atmosferyczne – uważa ekolog Evan Gora, główny autor pracy w „Ecology Letters”. Jego zespół doszedł do takiego wniosku na postawie własnych obserwacji terenowych oraz wyników badań przeprowadzonych przez innych naukowców. „Burze odpowiadają za śmierć 30–60 proc. drzew w lasach tropikalnych. Co więcej, znaczenie tego czynnika rośnie z każdą dekadą, co z kolei jest związane ze zmianą klimatu” – mówi naukowiec. Podkreśla on, że najczęściej od piorunów giną wysokie, stare drzewa, których śmierć przyspiesza zmiany klimatyczne. (hold)

Badania naukowe: Storms Are an Important Driver of Change in Tropical Forests

Dinozaury tańczyły w miłosnym uniesieniu

Dinozaury tańczyły w miłosnym uniesieniuFootwarrior /CC BY-SA/|||Dinozaury tańczyły w miłosnym uniesieniu

W Dinosaur Ridge w Kolorado (USA) naukowcy odkryli w piaskowcu wyjątkowe skamieniałości, będące pozostałością po aktywności teropodów – znane jako Ostendichnus. To podwójne lub niemal okrągłe zagłębienia w podłożu, które najprawdopodobniej powstały w trakcie rytuałów godowych. Przypominają bowiem te pozostawiane przez współczesne ptaki, które skrobią ziemię, by zaimponować partnerce lub rozpocząć budowę prowizorycznego gniazda. Analizy przestrzenne ujawniają coś jeszcze: rozmieszczenie tych śladów przypomina układ terytoriów samców gatunków takich jak bataliony czy dropie. Część ze zidentyfikowanych struktur tworzy skupiska, inne nachodzą na siebie, co sugeruje, że niektóre osobniki wykonywały pokaz godowy wielokrotnie w tym samym miejscu. Niewykluczone, że część śladów to nieudane próby tworzenia gniazda albo efekt testowania, czy dany teren się do tego nadaje. Sugeruje to, że te prehistoryczne gady prowadziły złożone życie społeczne – pełne rywalizacji, rytuałów i miłosnych intryg. (ji)

Badania naukowe: A new theropod dinosaur lek in the Cretaceous Dakota Sandstone (Dinosaur Ridge, Colorado, USA)

Ocean Południowy nie słucha modeli: gromadzi sól i szybko traci lód

Ocean Południowy nie słucha modeli: gromadzi sól i szybko traci lódShutterstockOcean Południowy nie słucha modeli: gromadzi sól i szybko traci lód

W ostatniej dekadzie powierzchnia lodu morskiego wokół Antarktydy zmniejszyła się o ok. 2 mln km2, czyli o obszar rozmiarów Grenlandii. To największy taki ubytek w historii badań polarnych. Nawet w Arktyce, gdzie lód morski również słabnie, nie zauważono aż tak dramatycznej zmiany. Autorów publikacji w PNAS niepokoi coś jeszcze: zauważony przez nich, dzięki analizie danych zebranych przez satelity i sondy podwodne, wyraźny wzrost zasolenia wierzchnich warstw Oceanu Południowego oblewającego Antarktydę. Tego się nie spodziewano. Wcześniej bowiem przez wiele dekad powierzchnia wód antarktycznych stawała się coraz mniej słona, dzięki czemu łatwiej one zamarzały. Zakładano, że tak będzie również w najbliższej przyszłości, dzięki czemu pak lodowy wokół Białego Kontynentu przetrwa jeszcze długo w dobrej kondycji. Skąd zatem tak nagły zwrot? Dlaczego Ocean Południowy nie posłuchał naukowców? „Musimy zebrać nowe dane i zaktualizować modele, bo kompletnie rozjechały się one z rzeczywistością” – mówi Alessandro Silvano, oceanograf z brytyjskiego National Oceanography Centre, główny autor publikacji. (hold)

Badania naukowe: Rising surface salinity and declining sea ice: A new Southern Ocean state revealed by satellites

Słowa to w związku trochę za mało

Słowa to w związku trochę za małoShutterstockSłowa to w związku trochę za mało

Osoby, które w wiadomościach od swojego partnera otrzymują więcej emotikonów, czują wyższy poziom satysfakcji ze związku – wynika z badań opublikowanych właśnie na łamach „PLOS One”. Wyniki interesujące, ale nie można ich pozostawić bez komentarza. Na przykład takiego, że w badaniu nie oceniano wpływu prawdziwych wiadomości wysyłanych do siebie przez partnerów, a jedynie stworzone przez naukowców komunikaty, które badani mieli przeczytać i „wyobrazić sobie, że są pisane do nich”. Taka wyimaginowana komunikacja, w dodatku nieodnosząca się do rzeczywistej relacji między partnerami, w mało wiarygodny sposób odzwierciedla prawdziwe interakcje. Trudno więc ją przełożyć na wnioski dotyczące realnej komunikacji. Tym bardziej że badaniu bazowano na zaledwie 260 ankietach wypełnianych przez uczestników. Tak mała grupa może słabo reprezentować różnorodne potrzeby ludzi. (mat)

Badania naukowe: The impact of emojis on perceived responsiveness and relationship satisfaction in text messaging

O rybie, która połknęła śmierć

O rybie, która połknęła śmierćM. Ebert/|||O rybie, która połknęła śmierć

Na scenę rodem z horroru natrafili paleontolodzy w skałach słynnego odsłonięcia Solnhofen (tego samego, z którego pochodzi Archaeopteryx). Niewielka rybka Tharsis najprawdopodobniej próbowała skubać glony lub resztki tkanek miękkich z dryfującego, martwego głowonoga. Niestety – wessała zbyt wiele pokarmu na raz. Charakterystyczny, wydłużony kształt rostrum (zmineralizowany twardy fragment belemnita) sprawił, że nie była w stanie ani połknąć, ani wypluć „ofiary”. Próbowała się jej pozbyć przez skrzela. Bezskutecznie. W efekcie doszło do gwałtownego uduszenia. Całe to dramatyczne zdarzenie doskonale zachowało się w wapieniach. Widać twardy fragment głowonoga tkwiący w pysku i przechodzący przez jamę gardłową. A my, 150 milionów lat później, patrzymy na tę scenę niczym na kadr z filmu przyrodniczego – tyle że utrwalony nie na taśmie, lecz w kamieniu. (ji)

Badania naukowe: Jurassic fish choking on floating belemnites

Wieś w lesie ma się lepiej

Wieś w lesie ma się lepiejShutterstockWieś w lesie ma się lepiej

Bioróżnorodność ekosystemów dzikich oraz miejskich jest już dość dobrze poznana, ale na temat wiejskich układów ekologicznych wiadomo wciąż niewiele – zauważyli autorzy pracy opublikowanej w „Nature Sustainability”. Postanowili więc przynajmniej częściowo zapełnić tę lukę w wiedzy. Przeprowadzili przyrodniczą inwentaryzację 64 europejskich wsi (na liście siedlisk włączonych do analizy brak jednak miejscowości polskich). Były one położone w różnej odległości od miast, a ich najbliższe otoczenie stanowiły albo lasy, albo tereny uprawne. Okazało się, że najwyższy poziom bioróżnorodności występował w tych pierwszych, a najniższy – w drugich. Co istotne, nie miała tu znaczenia bliskość miasta. Decydowała natomiast o dobrostanie mieszkańcy wsi: jego poziom był wyższy wtedy, gdy mogli oni z łatwością dotrzeć do miejskich usług. Według autorów analizy, te wnioski to ważny punkt wyjścia do planowania zagospodarowania przestrzennego. Pokazują bowiem, że zarówno człowiek, jak i przyroda, mogą się czuć dobrze niedaleko dużych miast, o ile ich najbliższe sąsiedztwo nie jest rozległą monokulturą. (mat)

Badania naukowe: Biodiversity and human well-being trade-offs and synergies in villages

Kulinarna opowieść z wężowej krypty

Kulinarna opowieść z wężowej kryptyShutterstockKulinarna opowieść z wężowej krypty

Pytony zjadają swoje ofiary w całości, wraz ze szkieletem, ale nie wydalają dużych fragmentów kości ani w wypluwkach (jak np. sowy), ani w odchodach (jak krokodyle). Co zatem robią z tak twardymi i wytrzymałymi częściami posiłków? I jak radzą sobie z nadmiarem wapnia? Te pytania zadali sobie uczeni z brytyjskiego Society for Experimental Biology. Aby na nie odpowiedzieć, przeanalizowali histologiczną budowę enterocytów (komórek jelita) pytonów birmańskich. Przeprowadzili także serię eksperymentów polegających m.in. na karmieniu gadów posiłkami o różnej zawartości związków wapnia. Badacze ustalili, że w jelitach pytonów znajduje się nieznany dotąd typ enterocytów. Mają one wąski kształt, krótkie mikrokosmki, ale za to posiadają obszerne zagłębienie – kryptę, do której wytrącają się jony wapnia, fosforu i innych związków mineralnych pochodzących z kości. Dzięki temu elementy szkieletu są dokładniej trawione, a organizm zapobiega nadmiarowi minerałów. Enterocyty z kryptami buforują bowiem wchłanianie jonów do krwi. Autorzy tych obserwacji odkryli również, że podobne typy komórek występują u węży boa, a także u helodermy arizońskiej (jadowitej jaszczurki pochodzącej z Meksyku). Spodziewają się, że mogą być one obecne również u innych gadów. (mat)

Badania naukowe: Diet-dependent production of calcium- and phosphorus-rich ‘spheroids’ along the intestine of Burmese pythons: identification of a new cell type?

Barciak większy wsuwa plastik i niestety ma nadwagę

Barciak większy wsuwa plastik i niestety ma nadwagęShutterstockBarciak większy wsuwa plastik i niestety ma nadwagę

Larwy nocnego owada Galleria mellonella, znane pszczelarzom jako szkodniki plastrów woskowych, mają apetyt także na materiały syntetyczne. Polietylen – najczęściej wytwarzane tworzywo sztuczne na świecie – może rozkładać się nawet przez setki lat, a dwa tysiące tych owadów potrafi poradzić sobie z całą torbą foliową w ciągu zaledwie 24 godzin. Materiał nie zostaje jedynie pogryziony – zostaje przetworzony w ich organizmach na tłuszcz i zmagazynowany w postaci sadełka. Trzeba jednak tym stworzeniom pomóc, bo dieta oparta wyłącznie na plastiku jest jednak dla nich śmiertelna. Zespół z Kanady pod kierunkiem dr. Bryana Cassone’a pracuje nad specjalnym dodatkiem pokarmowym, który pozwoliłby utrzymać dobrą kondycję owadów, a nawet ją poprawić. Jeśli eksperyment się powiedzie, barciaki mogłyby stać się częścią większego systemu walki z zanieczyszczeniem — jako żywe oczyszczacze albo źródło enzymów, które w przyszłości pozwolą rozkładać syntetyki bez udziału samych gąsienic. (ji)

Badania naukowe: Using Insect Larvae and Their Microbiota for Plastic Degradation

Obrazowanie mózgu – nowa metoda

Obrazowanie mózgu – nowa metodaArchiwumObrazowanie mózgu – nowa metoda

Fotony, które przeszły z jednej strony głowy człowieka na drugą wykryli naukowcy z University of Glasgow. Aby to zrobić, użyli silnych laserów pulsacyjnych i niezwykle czułych detektorów w starannie kontrolowanym eksperymencie z użyciem fNIRS (funkcjonalnej spektroskopii bliskiej podczerwieni, mierzącej pochłanianie światła przez krew w celu oceny aktywności mózgu). Zastosowana metoda wymaga jednak jeszcze wielu ulepszeń. Zadziałała bowiem tylko u jednej osoby o jasnej karnacji i bez włosów na głowie, a zebranie danych na temat jej mózgu zajęło pół godziny. Mimo tych ograniczeń, odkrycie to otwiera drogę do stworzenia nowej generacji tańszych, przenośnych skanerów do obrazowania głębokich struktur tego organu. W przyszłości może to zrewolucjonizować diagnostykę udarów, urazów mózgu czy guzów. Zwłaszcza tam, gdzie dostęp do rezonansu magnetycznego lub tomografii komputerowej jest ograniczony. (mr)

Badania naukowe: Photon transport through the entire adult human head

Koala schodząc z drzewa bardzo ryzykuje

Koala schodząc z drzewa bardzo ryzykujeShutterstockKoala schodząc z drzewa bardzo ryzykuje

Te torbacze spędzają na ziemi tylko 1 proc. doby, ale nawet tak krótkie zejścia z drzew są dla nich śmiertelnie niebezpieczne. Aż 66 proc. zgonów tych zwierząt następuje w czasie „parterowych” spacerów. Takich wniosków dostarczyły badania przeprowadzone przez uczonych z Society for Experimental Biology. Ich autorzy nakładali koalom obroże z GPS oraz akcelerometrami. Dzięki temu wiedzieli dokładnie, jak i kiedy się przemieszczają. Bezpieczne gałęzie opuszczają one jedynie w nocy – po to, aby przenieść się na inne drzewo, gdzie mogą liczyć np. na więcej świeżych liści. Mimo że starają się zachować ostrożność, są powolne i raczej nieudolne w unikaniu niebezpieczeństw. Dlatego często padają ofiarą psów lub kolizji z samochodami (dwie główne przyczyny śmierci). To duży problem – uważają autorzy analizy – ponieważ koale już teraz są gatunkiem zagrożonym. I dodają, że aby zmniejszyć ich śmiertelność, trzeba zadbać o gęstsze zalesienie terenów zamieszkiwanych przez te zwierzęta. Wtedy będą one w stanie przechodzić z drzewa na drzewo po gałęziach – bez konieczności schodzenia na dół. (mat)

Zobacz: SEB Annual Conference Antwerp 2025

Najstarszy mieszkaniec Denver ma prawie 70 mln lat

Najstarszy mieszkaniec Denver ma prawie 70 mln latArchiwumNajstarszy mieszkaniec Denver ma prawie 70 mln lat

Około 67 mln lat temu, na obszarze dzisiejszego Denver, na bagnistych równinach rozciągał się tropikalny las deszczowy z palmami, pnączami i roślinami imbirowatymi. Przemierzały go stada Edmontosaurów, wśród których czaił się Tyrannosaurus rex, a mniejsze dinozaury, jak Thescelosaurus, próbowały unikać drapieżników. Ich szczątki często grzebały osady rzeczne, co sprzyjało fosylizacji. Dlatego niecka denwerska – podobnie jak Corral Bluffs czy North Table Mountain – słynie z bogatych złóż skamieniałości. A jednak natrafienie na kość prehistorycznego gada w niewielkim rdzeniu to prawdziwy łut szczęścia.

Ta wyjątkowa sytuacja właśnie się zdarzyła. Fragment kręgu dinozaura odkryto 232 metry pod ziemią, dokładnie pod parkingiem Muzeum Przyrodniczego w Denver. Choć kość została częściowo uszkodzona przez wiertło, naukowcom udało się ją zidentyfikować jako należącą do roślinożernego ornitopoda – Edmontosaurus lub Thescelosaurus. (ji)

Badania naukowe: Denver’s deepest dinosaur

Robak-zombie pochłania kości specyficznie

Robak-zombie pochłania kości specyficznieWikipediaRobak-zombie pochłania kości specyficznie

Gdy morskie ssaki kończą życie, ich ciała opadają na dno. Najpierw ucztują na nich padlinożercy i mikroby, a później do akcji wkraczają specjaliści od szkieletu – rodzaj pierścienic o nazwie Osedax. Nie mają ust ani odbytu, bo nie trawią samodzielnie. Tu specyficzne usługi świadczą im bakterie: rozkładają kości, a robak-zombie (i tak określa się tego bezkręgowca) otrzymuje gotowe składniki odżywcze. Od Arktyki po Antarktydę, od 20 metrów do ponad 4 km głębokości – Osedax pojawiają się wszędzie tam, gdzie spoczywają martwe kręgowce. Zanim pojawiły się walenie, organizmy o podobnych preferencjach żywiły się szkieletami mozazaurów, ichtiozaurów i plezjozaurów. Po ich działalności pozostały różnego rodzaju drążenia. Zespół badaczy z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, analizując ponad 130 skamieniałości, zidentyfikował pięć typów takich nor. (ji) Ilustracja: Osedax knutei/Wikipedia

Badania naukowe: Correction: The evolution of bone-eating worm diversity in the Upper Cretaceous Chalk Group of the United Kingdom

Co przed snem na dobry sen

Co przed snem na dobry senShutterstockCo przed snem na dobry sen

Spacery, bieganie, joga, a także – w mniejszym stopniu – Tai Chi, mogą istotnie skracać czas zasypiania, poprawiać efektywność snu, wydłużać jego sumaryczną długość i zmniejszać liczbę nocnych wybudzeń. Tak wynika z obszernej analizy opublikowanej właśnie na łamach „BMJ Evidence-Based Medicine”, uwzględniającej wyniki 22 randomizowanych badań klinicznych. Terapia psychiatryczna i psychologiczna (np. poznawczo-behawioralna) nadal pozostają najskuteczniejszymi metodami w walce z bezsennością, ale wymienione formy aktywności fizycznej mogą być z powodzeniem stosowane przy epizodycznych problemach ze snem – konkludują uczeni. (mat)

Badania naukowe: Effects of various exercise interventions in insomnia patients: a systematic review and network meta-analysis

Psi czas przed ekranem

Psi czas przed ekranemShutterstockPsi czas przed ekranem

Czy psy lubią oglądać telewizję? – tak poważne pytanie zadali sobie naukowcy. I na łamach „Scientific Reports” odpowiedzieli: to zależy od indywidualnych predyspozycji i preferencji danego czworonoga. Ruchome obrazy przykuwają uwagę przede wszystkim tych zwierząt, które mają pobudliwy temperament. Nieszczególnie natomiast interesują psy o bardziej lękliwym usposobieniu. Te reagują raczej na dźwięki towarzyszące programom telewizyjnym, zwłaszcza na nagłe odgłosy, takie jak dzwonek do drzwi czy klakson samochodu. Z analizy, do której włączono ponad 450 psów, wynikało też, że wyświetlający się na ekranie ludzie czy przedmioty wzbudzały u „widzów” mniejsze zainteresowanie, niż zwierzęta: zarówno tego samego, jak i innych gatunków. Uczeni wykazali ponadto, że średni czas utrzymania uwagi na telewizorze wynosi u psów 14 minut i 8 sekund. (mat)

Badania naukowe: Characterizing TV viewing habits in companion dogs

Yellowstone: wilk przetrzebił łosie, osika odżyła

Yellowstone: wilk przetrzebił łosie, osika odżyłaShutterstockYellowstone: wilk przetrzebił łosie, osika odżyła

W 1995 r. do Parku Narodowego Yellowstone ponownie sprowadzono wilki. Na początku XX w. te drapieżniki zostały wytępione, a pod ich nieobecność rozrosła się populacja łosi. One zaś zjadały niemal każde młode drzewo, zanim zdążyło się rozwinąć. Szczególnie upodobały sobie zaś osiki. Kolonie tych drzew to jedne z największych organizmów na Ziemi. Zajmują niekiedy powierzchnię nawet kilkudziesięciu hektarów, a wszystkie pnie wyrastają z jednego systemu korzeniowego i stanowią genetyczny klon najstarszego osobnika. Trzydzieści lat po reintrodukcji wilka badacze z Oregon State University przeanalizowali 87 stanowisk. I w jednej trzeciej z nich rosły już liczne, wysokie i zdrowe drzewa. Sytuacja w Yellowstone jest przykładem kaskady troficznej – mechanizmu, w którym obecność lub brak drapieżników wpływa na strukturę i równowagę całego ekosystemu. (ji)

Źródła informacji: Yellowstone aspen showing signs of recovery following 1995 reintroduction of wolves to park

Warany zaskakują kośćmi

Varanus rosenbergi z odsłoniętymi po lewej stronie osteodermami i szkieletem.Roy Ebel/ArchiwumVaranus rosenbergi z odsłoniętymi po lewej stronie osteodermami i szkieletem.

2000 okazów gadów z kolekcji światowych muzeów przebadał za pomocą mikrotomografii komputerowej międzynarodowy zespół naukowców. Okazało się, że ukryte w skórze kości – osteodermy – są znacznie powszechniejsze, niż do tej pory przypuszczano: znaleziono je u niemal połowy rodzajów tych zwierząt. Największą niespodziankę sprawiły jednak warany australijsko-papuaskie: 29 ich gatunków kryje pod łuskami warstwę taką jak krokodyle, pancerniki czy stegozaury.

Przez długie lata zmineralizowane płytki w skórze jaszczurek uchodziły za ciekawostkę. Dziś badacze coraz częściej widzą w nich kluczowy element przystosowania do trudnych warunków życia. U jednych gatunków pomagają w regulacji temperatury ciała. U innych wzmacniają tułów i ogon bez usztywniania ruchu. A czasami służą jako magazyn wapnia, potrzebnego podczas składania jaj. Nie są zatem tylko „naturalnym pancerzem”.

Jak podsumowuje dr Jane Melville z Museums Victoria Research Institute: „To odkrycie zmienia naszą wiedzę o ewolucji gadów. Sugeruje, że kości skórne mogły ewoluować jako odpowiedź na presję środowiskową w trudnych warunkach Australii”. (ji)

Badania naukowe: Dermal armour in lizards: osteoderms more common than presumed

Film: https://www.youtube.com/watch?v=RfOK2wWYjLo

Amerykański kopacz nieoczekiwanym gościem w Europie

Amerykański kopacz nieoczekiwanym gościem w EuropieJesús Gamarra/Catalan Institute of Human Palaeoecology and Social Evolution/|||Amerykański kopacz nieoczekiwanym gościem w Europie

Wyjątkowo dobrze zachowany niemal kompletny szkielet kreta sprzed 3 mln lat – zęby, żuchwę, łopatki, kręgi i kończyny – odkryto w osadach dawnego jeziora wulkanicznego w północno-wschodniej Hiszpanii. Gdy naukowcy przyjrzeli się budowie zwierzęcia, okazało się, że to nieznany do tej pory gatunek. I – co jeszcze bardziej zaskakujące – taki, który w ogóle nie powinien występować w Europie. Należał bowiem do grupy Scalopini, do której zaliczają się dziś wyłącznie krety z Ameryki Północnej. Nowy gatunek nazwano Vulcanoscaptor ninoti – „wulkaniczny kopacz z Camp dels Ninots”. Jak tak wyspecjalizowane, ryjące zwierzem trafiło na stary kontynent miliony lat temu? To wciąż zagadka. Jedno jest pewne: jego obecność rzuca nowe światło na ewolucję i migracje kretów. Są one znacznie bardziej złożone niż przypuszczano. (ji)

Badania naukowe: An unexpected Scalopini mole (Talpidae, Mammalia) from the Pliocene of Europe sheds light on the phylogeny of talpids

Kiedy ptak jest malarzem

Barwne upierzenie tanagry zielonogłowej (Tangara seledon) lśni dzięki tajnej broni: pod powierzchnią upierzenia ptaki te mają ukrytą warstwę upierzenia, która jest biała pod pomarańczowymi piórami i czarna pod niebieskimi i zielonymi piórami.Daniel Field/ArchiwumBarwne upierzenie tanagry zielonogłowej (Tangara seledon) lśni dzięki tajnej broni: pod powierzchnią upierzenia ptaki te mają ukrytą warstwę upierzenia, która jest biała pod pomarańczowymi piórami i czarna pod niebieskimi i zielonymi piórami.

Co sprawia, że kolory piór niektórych gatunków, np. tanagr czy kardynałów, są tak bardzo nasycone? Badania opublikowane w „Science Advances” wykazały, że ten efekt zostaje uzyskany dzięki odpowiedniemu łączeniu zestawów pigmentów. Kiedy ptaki „chcą” zwiększyć jarzeniowy efekt barwników karoteinoidowych (np. żółtych czy czerwonych), ukrywają pod nimi warstwy białego upierzenia, co daje efekt rozjaśnienia. A gdy celem jest zwiększenie nasycenia barw strukturalnych (np. niebieskich), zestawiają je ze spodnią warstwą piór o kolorze czarnym. Autorzy badań porównują ten mechanizm do technik stosowanych w malarstwie, gdzie przed nałożeniem zasadniczego koloru nanosi się podkład, np. z barwy białej, która działa jak optyczny wzmacniacz. (mat)

Badania naukowe: Hidden white and black feather layers enhance plumage coloration in tanagers and other songbirds

Pisanie nadgarstkami

Pisanie nadgarstkamiReality Labs, Meta/|Pisanie nadgarstkami

Bransoletkę, która tłumaczy gesty dłoni na komendy komputerowe, opracowali naukowcy z Reality Labs. Urządzenie, nazwane opaską neuromotoryczną, wykrywa sygnały elektryczne generowane przez mięśnie w nadgarstku. Kluczem do jej działania jest wykorzystanie modeli AI, które wytrenowano na danych zebranych od tysięcy ludzi. Dzięki temu może ona precyzyjnie interpretować ruchy różnych użytkowników bez potrzeby przeprowadzania indywidualnej kalibracji dla każdej osoby. W trakcie testów urządzenie umożliwiało nie tylko nawigację rękami w wirtualnym środowisku komputerowym, lecz także wprowadzanie tekstu za pomocą gestów imitujących pismo ręczne z prędkością prawie 21 słów na minutę (średnia prędkość pisania na klawiaturze smartfona to ok. 36 słów na minutę). Twórcy technologii sugerują, że jest ona przełomem, zwłaszcza w kontekście tworzenia bardziej płynnych i dostępnych na szeroką skalę interfejsów człowiek-komputer. Może również zaoferować nowe możliwości komunikacji z urządzeniami cyfrowymi osobom o ograniczonej sprawności ruchowej, z osłabieniem mięśni, po amputacji palców czy z paraliżem. (mr)

Badania naukowe: A generic non-invasive neuromotor interface for human-computer interaction

Dinozaury miały poważną konkurencję

Dinozaury miały poważną konkurencjęhttps://doi.org/10.1098/rsos.250762/|Dinozaury miały poważną konkurencję

W londyńskich zbiorach muzealnych od dziesięcioleci spoczywała zapomniana kość – fragment uda gada, który stąpał po afrykańskiej ziemi 230 mln. lat temu. Wydobyta niegdyś w Zambii, dopiero teraz trafiła pod lupę naukowców. Okazało się, że to jedna z największych znanych kości silezaura – tajemniczego przedstawiciela archozaurów. Gdy ją zrekonstruować, ma bowiem długość ok. 26 cm. Należała do młodego osobnika, który wciąż intensywnie rósł. Mimo to jego ciało mogło już mierzyć ok. 3 m, co oznacza to, że niektóre silezaury osiągały imponujące rozmiary, porównywalne z najstarszymi dinozaurami. I to właśnie one – jako jedne z pierwszych dużych kręgowców lądowych ery mezozoicznej – mogły je wyprzedzić w wyścigu o ekologiczne przywództwo. (ji)

Badania naukowe: A new large ‘silesaur’ specimen from the ?Late Triassic of Zambia; taxonomic, ecological and evolutionary implications

Musze larwy wzbogacały dietę neandertalczyków

Musze larwy wzbogacały dietę neandertalczykówShutterstockMusze larwy wzbogacały dietę neandertalczyków

Wysoki poziom azotu w szczątkach neandertalczyków – porównywalny z wartościami spotykanymi u tzw. drapieżników szczytowych, takich jak lwy czy wilki – sugerował dietę opartą na mięsie mamutów. Problem w tym, że ludzki organizm nie toleruje przyjmowania tak dużych ilości białka. Nowe badania wskazują, że rozwiązaniem tej zagadki mogą być larwy much, zjadane wraz z padliną, co jest praktyką znaną z zapisów etnograficznych dotyczących rdzennych kultur. Analiza eksperymentalna wykazała, że larwy much żerujące na zwłokach koncentrują azot do znacznie wyższych poziomów niż sama tkanka. To właśnie czerwie, a nie tylko mięso, mogły zatem być dla neandertalczyków bogatym źródłem tłuszczu i wysokoazotowego białka, co wyjaśnia nietypowe wyniki analiz ich szczątków. (mr)

Badania naukowe: Neanderthals, hypercarnivores, and maggots: Insights from stable nitrogen isotopes

Nawet w chorobie makak nie człowiek

Nawet w chorobie makak nie człowiekShutterstockNawet w chorobie makak nie człowiek

O tym, że otyłość może nasilać objawy i pogarszać przebieg Covid-19 wiadomo w zasadzie od początku pandemii. Autorzy pracy opublikowanej właśnie w „PLOS Pathogens” wykazali także, że nadmierna masa ciała wiąże się z trudniejszą rekonwalescencją i większymi zniszczeniami w płucach nawet wtedy, gdy przebieg samej infekcji koronawirusowej jest łagodny. Wyniki te, choć potencjalnie bardzo wartościowe, były jednak uzyskane w badaniach prowadzonych z udziałem makaków, nie ludzi. Naczelne te są blisko spokrewnione z człowiekiem, ale niektóre aspekty ich fizjologii są odmienne od naszych. Dlatego tego typu danych nie można bezkrytycznie przekładać na ludzkie realia kliniczne. Aby się dowiedzieć, czy podobne następstwa infekcji występują u człowieka, trzeba by przeprowadzić więcej badań z udziałem pacjentów z otyłością. (mat)

Badania naukowe: Effect of obesity on the acute response to SARS-CoV-2 infection and development of post-acute sequelae of COVID-19 (PASC) in nonhuman primates

Kto zjadł mioceńskiego „ptaka grozy”

Kto zjadł mioceńskiego „ptaka grozy”DOI: 10.1098/rsbl.2025.0113/|Kto zjadł mioceńskiego „ptaka grozy”

Wydawał się nie mieć sobie równych – dwumetrowy, nielotny „ptak grozy”. Jego potężny, haczykowato zagięty dziób był skutecznym narzędziem do zabijania. Ten przedstawiciel rodziny Phorusrhacidae przez długi czas uchodził za niekwestionowanego władcę lądów prehistorycznej Ameryki Południowej. Tymczasem nowe odkrycie ze stanowiska La Venta w Kolumbii pokazuje, że nawet ten drapieżnik mógł stać się ofiarą.

Na jednej z jego kości nogi naukowcy odkryli wyraźne ślady zębów. Brak oznak gojenia sugeruje, że rana doprowadziła do śmierci zwierzęcia. Najprawdopodobniej zadał ją Purussaurus neivensis – średniej wielkości kajman, żyjący na tych samych terenach w środkowym miocenie. Choć zamieszkiwali różne środowiska – kajman bagna i mokradła, a „ptak grozy” sawanny i skraje lasów – ich ścieżki mogły krzyżować się przy zbiornikach wodnych. Gdzie jeden wypatrywał zdobyczy, drugi przychodził zaspokoić pragnienie. To pokazuje, że nawet wśród drapieżników szczytowych nikt nie mógł czuć się całkiem bezpiecznie. (ji)

Badania naukowe: Direct evidence of trophic interaction between a crocodyliform and a large terror bird in the Middle Miocene of La Venta, Colombia

Agenci AI blokują SARS-CoV-2

Agenci AI blokują SARS-CoV-2ShutterstockAgenci AI blokują SARS-CoV-2

„Wirtualne Laboratorium” – zespół agentów AI (algorytmów sztucznej inteligencji samodzielnie wykonujących zlecone zadania) stworzyli naukowcy ze Stanford University i Chan Zuckerberg Biohub. Celem tego przedsięwzięcia było szybkie opracowanie terapii przeciw stale ewoluującemu koronawirusowi. „Wirtualne Laboratorium” zmodyfikowało cztery zwierzęce nanociała (miniaturowe przeciwciała naturalnie występujące w organizmach niektórych zwierząt, m.in. alpak), skutecznie blokujące pierwotny wariant SARS-CoV-2, pochodzący z Wuhan. System AI najpierw oceniał, czy mutacje, które dałoby się do nich wprowadzić, są korzystne. Następnie tworzył trójwymiarową strukturę nanociała połączonego z wirusem, a na koniec udoskonalał ten model i obliczał siłę takiego wzajemnego wiązania. W ten sposób zaprojektował – we współpracy z ludźmi – 92 zmodyfikowane nanociała. Eksperymenty wykazały, że dwa spośród nich potrafią skutecznie wiązać się z nowymi wariantami koronawirusa (JN.1 i KP.3). Wynik może nie jest imponujący, ale otwiera drogę do dalszych badań. (mr)

Badania naukowe: The Virtual Lab of AI agents designs new SARS-CoV-2 nanobodies

Przed mikroplastikiem nie ma gdzie się schować

Przed mikroplastikiem nie ma gdzie się schowaćShutterstockPrzed mikroplastikiem nie ma gdzie się schować

Próbki powietrza z mieszkań oraz jadących samochodów pobrali naukowcy z Université de Toulouse. Do ich analizy zastosowali spektroskopię Ramana – technikę pozwalającą wykrywać i identyfikować fragmenty materiałów syntetycznych do 1 do 10 mikrometrów. Okazało się, że 94 proc. drobin ma rozmiar poniżej 10 µm i że w domach unosi się ich średnio 528 metr sześcienny, a w autach – aż 2238. Badacze wyliczyli, że ludzie wdychają więc dziennie ok. 68 tys. takich cząsteczek –100 razy więcej niż skazywały wcześniejsze szacunki. Plastik jest wszechobecny: powstaje, gdy przecierają się ubrania z poliestru, ścierają opony, kruszeje tapicerka czy degradują się elementy wyposażenia wnętrz. Powietrze w zamkniętych przestrzeniach to dziś główny, choć wciąż niedoceniany szlak, którym plastik przedostaje się do wnętrza ludzkiego ciała – podkreślają badacze. (ji)

Badania naukowe: Human exposure to PM10 microplastics in indoor air

Reklama