Reklama
Rozbłyski Pulsara Rozbłyski Pulsara Shutterstock
poznaj pulsara

Rozbłyski pulsara. Kwiecień 2026

Rozbłyski pulsara, czyli szybkie informacje naukowe. To zbiór krótko i lekko opisanych najnowszych badań ze wszystkich dziedzin. Wybieramy ciekawe i intrygujące odkrycia naukowców, których prace ukazały się na łamach najlepszych branżowych wydawnictw. Czytaj zestaw newsów z kwietnia 2026 r.

Sadzenie drzew wokół lasów ma wpływ pozytywny

Sadzenie drzew wokół lasów ma wpływ pozytywnypulsarSadzenie drzew wokół lasów ma wpływ pozytywny

Im mniejszy jest las, tym większe znaczenie ma jego otoczenie – sugerują wyniki badań opublikowanych w PNAS. Grupa naukowców na setkach przykładów z subtropikalnych i tropikalnych rejonów Azji, Afryki i obu Ameryk wykazuje, że poprawa krajobrazu wokół niedużych kompleksów leśnych może znacznie zwiększyć ich bioróżnorodność. Przez poprawę krajobrazu rozumieją oni przede wszystkim sadzenie drzew na terenach rolniczych sąsiadujących z lasami. Obiektem obserwacji badaczy były ptaki. Stwierdzono, że ich bogactwo gatunkowe oraz liczebność populacji były wielokrotnie większe tam, gdzie funkcjonowały strefy zagajników i zarośli śródpolnych łączące poszczególne „leśne wyspy”. Gdy las od takich korytarzy odcięto, jego awifauna w ciągu paru lat znacznie ubożała. „Przywracanie lasów i sadzenie nowych jest oczywiście kluczowe, ale nie należy zapominać o ich otoczeniu. Tam, gdzie krajobraz kulturowy staje się przyjazny dla gatunków leśnych, one chętnie powracają” – komentują badacze. (hold)

Pszczoły miodne i patogeny: możliwość manipulacji

Pszczoły miodne i patogeny: możliwość manipulacjiShutterstockPszczoły miodne i patogeny: możliwość manipulacji

Naukowcy zaobserwowali podczas eksperymentów terenowych, że robotnice chętniej sięgały po roztwór sacharozy zawierający wysokie stężenie wirusa deformacji skrzydeł (DWV) niż po czysty lub z niewielką dawką patogenu. Co istotne, wykluczyli przy tym możliwość, że owady reagowały po prostu na dodatkowe białko lub chemiczne pozostałości po laboratoryjnym procesie izolacji wirusa. Z kolei w warunkach laboratoryjnych młode pszczoły wykazywały bardziej zmienne preferencje, uzależnione od pory roku oraz rodzaju patogenu (testowano m.in. BQCV i CBPV). Choć wciąż nie wiadomo, jak owady „wykrywają” wirusy w pożywieniu, odkrycie to sugeruje zaskakujący mechanizm: patogen manipuluje zachowaniem żywiciela, skłaniając go do wybierania skażonego pożywienia. Może to mieć kluczowe znaczenie dla zrozumienia dynamiki chorób dziesiątkujących populacje zapylaczy. (mr)

Badania naukowe: Attraction versus avoidance: honeybees vary in response to virus-contaminated food

Kiedy pies cierpi, człowiek musi być uważny

Kiedy pies cierpi, człowiek musi być uważnyShutterstockKiedy pies cierpi, człowiek musi być uważny

Opiekunowie czworonogów szybko dostrzegają u nich wyraźne sygnały bólowe, np. kulawiznę. Cierpienie często objawia się jednak subtelniej: pies staje się mniej chętny do zabawy lub bardziej niespokojny. Wiele takich zachowań mylnie przypisuje się stresowi lub strachowi – co opóźnia realną pomoc. Tymczasem niewykryty dyskomfort może wywoływać problemy behawioralne, w tym agresję. Zespół z Universiteit Utrecht zbadał, jak dobrze ludzie rozpoznają przejawy złego samopoczucia u swoich podopiecznych. Okazuje się, że kluczowe jest połączenie doświadczenia i uważności: osoby, które same zmagały się z bólem, częściej wychwytują drobne zmiany w zachowaniu zwierzęcia. A ci, których czworonogi wcześniej chorowały, szybciej łączą niepokojące symptomy z problemem zdrowotnym. Istotną funkcję pełni też edukacja – zwłaszcza kontakt z weterynarzem. (jk)

Badania naukowe: The abilities in dog pain sign recognition as assessed by presenting seventeen listed dog behavioural signs and three case descriptions to dog owners and non-dog owners

Przodek pająków jest starszy o 20 mln lat

Przodek pająków jest starszy o 20 mln latRudy Lerosey-Aubril/|Przodek pająków jest starszy o 20 mln lat

Szczękoczułki – chwytne, często jadowite narzędzia przy pysku – to fundamentalna cecha pająków, skorpionów i skrzypłoczy, grupy liczącej dziś ponad 120 tys. gatunków. Do tej pory jej powstanie datowano – na podstawie skamieniałości z bioty Fezouata w Maroku –na około 480 mln lat temu. Starszych okazów szczękoczułkowców nie odkryto – aż do teraz. Ośmiocentymetrowy kambryjski stawonóg Megachelicerax cousteaui właśnie zmienił tę historię. Skamieniałość leżała w muzeum od 1981 r., zanim ktokolwiek odkrył jej tajemnicę. Ma tarczę głowy i dziewięć segmentów ciała, sześć par odnóży do żerowania i czucia oraz struktury oddechowe pod ciałem – łudząco podobne do skrzeli współczesnych skrzypłoczy. Najbardziej niezwykłe są szczypce przy pysku i podział ciała na dwie wyspecjalizowane części – identyczne jak u ich dzisiejszych krewnych. Ten schemat anatomiczny ukształtował się niemal natychmiast po kambryjskiej eksplozji życia – i cofa historię całej grupy o 20 milionów lat. (ji)

Badania naukowe: A chelicera-bearing arthropod reveals the Cambrian origin of chelicerates

Łodziki: żywe skamieniałości, które wolą być niżej

Łodziki: żywe skamieniałości, które wolą być niżejShutterstockŁodziki: żywe skamieniałości, które wolą być niżej

Współczesne Nautilidae były śledzone – w siedmiu lokalizacjach Indo-Pacyfiku za pomocą miniaturowych nadajników akustycznych mocowanych na muszlach. Okazało się, że dorosłe osobniki niemal wszystkich gatunków gromadzą się na zbliżonej głębokości – ok. 200 m. Analizy izotopów tlenu z muszli pokazały z kolei, że młode wykluwają się na 100–200 m, następnie schodzą na 350–400 m do lodowatych wód, gdzie spędzają kilkanaście lat, by dopiero po osiągnięciu dojrzałości płciowej wrócić w cieplejsze, płytsze rejony i złożyć jaja. Gdy w jednym miejscu żyją dwa gatunki – rzadki Allonautilus scrobiculatus i Nautilus pompilius – dzielą się przestrzenią. Te pierwsze trzymają się płycej, w pobliżu stromych zboczy, wykonując regularne migracje dobowe. Drugie nurkują głębiej i poruszają się chaotycznie. Porównanie z 18 wymarłymi gatunkami pokazało, że dzisiejsi przedstawiciele tej rodziny głowonogów rosną w znacznie chłodniejszej wodzie niż ich przodkowie – prawdopodobnie chronią się w głębinach przed drapieżnikami. (ji)

Badania naukowe: Comparative habits and habitat in extant and extinct nautiloid cephalopods from acoustic telemetry and stable oxygen isotope analyses

Osoby z celiakią nie muszą się bać pocałunków

Osoby z celiakią nie muszą się bać pocałunkówShutterstockOsoby z celiakią nie muszą się bać pocałunków

To zdanie brzmi jak żart, ale dla osób z chorobą trzewną to bardzo ważna informacja. Nawet śladowe ilości glutenu mogą bowiem wywołać stan zapalny jelit i prowadzić do ich uszkodzenia. Nowe badanie opublikowane przez „American Gastroenterological Association” przynosi uspokajające wnioski. W eksperymencie wzięło udział 10 par. Partner bez celiakii jadł krakersy, a następnie całował osobę chorą. W 90 proc. przypadków ilość glutenu w ślinie była poniżej progu uznawanego za bezpieczny (20 ppm), a w 10 proc. go przekraczała. Nawet wtedy ilość połkniętego glutenu przez osobę chorą pozostawała jednak znikoma. Co więcej, zagrożenie praktycznie całkowicie eliminowało wypicie szklanki wody przed pocałunkiem. Wniosek? Ryzyko jest bardzo niskie i łatwe do ograniczenia. (pm)

Implanty oczyszczą samonapędzające się nanoroboty

Implanty oczyszczą samonapędzające się nanorobotyShutterstockImplanty oczyszczą samonapędzające się nanoroboty

Kiedy na wszczepie stomatologicznym pojawi się biofilm (kolonie bakterii i innych drobnoustrojów), może go trwale uszkodzić. Zwykłe szczotkowanie nie usunie mikrobów z najgłębszych szczelin. Biofilm wydziela jednak pewną ilość nadtlenku wodoru, który można wykorzystać jako paliwo dla nanobotów. Tutaj użyto nanocząstek galu pokrytych manganem. Mangan wywołuje rozkład H2O2 na tlen i wodę, co tworzy siłę odrzutu, dzięki której nanoroboty docierają do najskrytszych zakamarków. Jony galu działają przy tym bakteriobójczo, dodatkowo wzmacniając efekt. Badania są na wczesnym etapie, ale testy in vitro wykazały, że nanoroboty są skuteczne i bezpieczne dla implantów. (trt)

Badania naukowe: Liquid Metal-Enabled General Nanoarchitectonics of Self-Propelled Nanorobots with Cascaded-Enhanced Antibiofilm Efficacy

Czy warto karać „gapowiczów”? Naukowcy mają wątpliwości

Czy warto karać „gapowiczów”? Naukowcy mają wątpliwościShutterstockCzy warto karać „gapowiczów”? Naukowcy mają wątpliwości

W ciekawym eksperymencie wykorzystano tzw. grę dobra publicznego, która polega na tym, że każdy uczestnik otrzymuje pewną sumę pieniędzy, a następnie decyduje, ile chce wrzucić do wspólnej puli. Jej zawartość jest później mnożona (np. podwajana) oraz dzielona po równo pomiędzy wszystkich uczestników (było ich w sumie 7 tysięcy), niezależnie od ich indywidualnego wkładu. Zatem grupa zyskuje najwięcej, jeśli wszyscy są hojni.

Pojedynczy gracze mogą wyjść najlepiej na „jeździe na gapę”, czyli gdy nic nie wrzucą do wspólnej puli. Można więc wprowadzić możliwość karania egoistów – co sprawdzili badacze. Okazuje się jednak, że skutki były skrajnie różne: od około 43-procentowego wzrostu do około 44-procentowego spadku łącznych wypłat (payoffów) całej grupy.

Na tak drastyczne różnice wpływało wiele czynników, którymi manipulowano podczas eksperymentu. Aczkolwiek skuteczność sankcji zależała przede wszystkim od możliwości komunikacji między uczestnikami gry, która wyraźnie zwiększała skuteczność sankcji i współpracy (ten jeden czynnik odgrywał trzykrotnie większą rolę niż pozostałe).

Przy okazji naukowcy wytrenowali również algorytm, który znacznie trafniej niż człowiek potrafił przewidzieć, czy w danej sytuacji kary faktycznie posłużą wspólnocie. (mr)

Badania naukowe: Integrative experiments identify how punishment affects welfare in public goods games

Świstunka leśna prowadzi dom otwarty

Świstunka leśna prowadzi dom otwartyShutterstockŚwistunka leśna prowadzi dom otwarty

Gniazda świstunki leśnej zbudowane w Puszczy Białowieskiej Międzynarodowy badał zespół pod kierownictwem Marty Maziarz z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN. Ptak ten zakłada je na ziemi, przez co łatwo mogą się do nich dostać bezkręgowce żyjące w ściółce, a nawet glebie. Okazuje się, że one nie tylko zachodzą do gniazd mimochodem, ale są to miejsca szczególnie atrakcyjne. W gniazdach znajdowano kilkakrotnie więcej bezkręgowców niż w otaczającej je ściółce i nie chodzi tylko o te, które mogą pasożytować na ptakach, ale m.in. mrówki. Naziemne gniazda takich ptaków jak świstunki są więc mikrocentrami bioróżnorodności. (pp)

Badania naukowe: Bird nests support a diverse, dynamic and distinctive macroarthropod community on the forest floor

Niedźwiedź z południa 9,6 tys. temu wędrował nietypowo

Niedźwiedź z południa 9,6 tys. temu wędrował nietypowoShutterstockNiedźwiedź z południa 9,6 tys. temu wędrował nietypowo

Udało się odczytać genom niedźwiedzia brunatnego sprzed 9,6 tys. lat – i to wyłącznie z osadów jeziornych w północnej Szwecji. W dodatku pochodzi on od jednego osobnika, co także jest wyjątkowe, bo pozyskiwany w taki sposób materiał zwykle jest mieszanką wielu zwierząt, które kiedyś przewinęły się przez okolicę. DNA jądrowe zachowało się w formie szczątkowej, ale i to wystarczyło do ustalenia płci (samiec), sprawdzenia pokrewieństwa z innymi osobnikami oraz potwierdzenia wieku próbki. Według dotychczasowego modelu te zwierzęta wróciły do Skandynawii po epoce lodowcowej z dwóch stron: od południa i od północnego wschodu, przez Finlandię. I dziś te dwie populacje stykają się w środkowej Szwecji. Tymczasem badany samiec – znaleziony 280 km na północ od tej granicy – nosi ślady linii południowej. Był więc albo samotnym wędrowcem, albo świadkiem czasów, gdy współczesny podział skandynawskich niedźwiedzi jeszcze nie istniał. (ji)

Badania naukowe: Ancient environmental genome reveals a migratory brown bear individual in Early Holocene Scandinavia

Sędzia piłkarski patrzy powtórnie i zmienia zdanie

Sędzia piłkarski patrzy powtórnie i zmienia zdanieShutterstockSędzia piłkarski patrzy powtórnie i zmienia zdanie

Analiza ponad 1500 meczów angielskiej Premier League ujawniła zaskakującą prawidłowość dotyczącą systemu VAR: sędziowie aż w 95 proc. przypadków odwoływali swoją pierwotną decyzję po obejrzeniu powtórki na bocznym monitorze. Co istotne, na ich werdykty nie miały statystycznie istotnego wpływu ani wielkość widowni, ani wynik meczu, ani to, czy oceniana sytuacja dotyczyła drużyny gospodarzy czy gości. Okazuje się jednak, że wśród nielicznych utrzymanych decyzji nieproporcjonalnie wiele dotyczyło właśnie drużyny domowej. Badacze nie wykluczają, że przyczyną może być to, że monitor zazwyczaj jest ustawiony w pobliżu trybun kibiców gospodarzy, co potencjalnie może oznaczać, że sędzia nieświadomie czuje presję. Jako rozwiązanie proponują przeniesienie urządzenia do tunelu, z dala od trybun, przy zachowaniu transmisji wideo dla przejrzystości procesu ponownej oceny wydarzeń na boisku. (mr)

Badania naukowe: Psychology at the screen: Investigating the current VAR protocol

Duże jaja, krótsze życie. Przepiórki rozstrzygnęły spór biologów

Duże jaja, krótsze życie. Przepiórki rozstrzygnęły spór biologówShutterstockDuże jaja, krótsze życie. Przepiórki rozstrzygnęły spór biologów

Przez sześć pokoleń przepiórki japońskie (Coturnix japonica) selekcjonowano w dwóch liniach: H (od high) – składające duże jaja, czyli mocno inwestujące w potomstwo, oraz L (od low) – znoszące jaja małe. Badacze z Universität Zürich hodowali ptaki w identycznych warunkach: ta sama karma, te same woliery, ta sama opieka. Linia H żyła zauważalnie krócej. Jako młode dorosłe samice radziły sobie tak samo dobrze jak krewniaczki z grupy L – ich wyjściowa kondycja była porównywalna. Różnica pojawiła się z wiekiem: u ptaków z linii H ryzyko śmierci z każdym rokiem znacznie wzrastało. Wcześniejsze prace tego samego zespołu pokazały, że te osobniki mają też słabszą odporność, gorzej naprawiają DNA i tracą telomery w przyspieszonym tempie. Wszystko to układa się w spójny obraz organizmu, który szybko się starzeje. Sześć pokoleń wystarczyło, by potwierdzić to, o czym biolodzy spierali się od dekad: intensywna inwestycja w rozmnażanie naprawdę skraca życie – i jest to zapisane w genach. (ji)

Badania naukowe: Artificial selection for increased reproductive effort accelerates actuarial senescence and reduces lifespan in a precocial bird

Folia, którą wzmacnia stabilizacja

Folia, którą wzmacnia stabilizacjaShutterstockFolia, którą wzmacnia stabilizacja

Folia miedziana to istotny materiał w przemyśle elektronicznym – służy jako podstawowe podłoże przewodzące oraz kolektor prądu. Z uwagi na miniaturyzację technologii, rośnie zapotrzebowanie na jak najcieńsze struktury, tyle że te tracą na wytrzymałości i przewodności. Nowa technika pozwala wytwarzać metodą elektrodepozycji folie o grubości zaledwie 10 mikrometrów. Wykorzystano tu zjawisko stabilizacji przez domeny –w folii oprócz atomów Cu znalazły się też lekkie atomy takie jak tlen i węgiel. Kontrolowane wprowadzanie tych domieszek doprowadziło do powstania równomiernych nano-domen (<60 nm), które ograniczyły migrację ziaren w strukturze miedzi, nadając folii wyjątkową przewodność i stabilność termiczną. (trt)

Badania naukowe: Super-nano domains enable strength-conductivity synergy in copper foils

W czasach dynastii Qing dbano o słabszych

W czasach dynastii Qing dbano o słabszychSun et al. 2026/pulsarW czasach dynastii Qing dbano o słabszych

Rozszczep wargi i podniebienia, który dziś się operuje, w XVIII w. oznaczał walkę o przetrwanie od pierwszych dni życia. Prowadzić ją musiał chłopak w wieku 16–18 lat, którego czaszkę znaleziono na cmentarzysku Wenchi w północnych Chinach. Miał on jednostronny rozszczep wargi i obustronny podniebienia, a także zdeformowaną przegrodę nosową, co utrudniało mu jedzenie, oddychanie i mówienie. A jednak przeżył kilkanaście lat. Co więcej, został pochowany w grobowcu rodzinnym, z darami i w towarzystwie dorosłej kobiety. Nic nie wskazuje na wykluczenie – przeciwnie, wszystko sugeruje, że był pełnoprawnym członkiem swojej społeczności, pomimo że jego przetrwanie było możliwe tylko dzięki opiece innych. (ak)

Badania naukowe: An Archaeological Case of Cleft Lip and Palate in Late Imperial China (1796–1820 ce) and Its Social Implications

Odgłos deszczu budzi nasiona ryżu

Odgłos deszczu budzi nasiona ryżuShutterstockOdgłos deszczu budzi nasiona ryżu

Naukowcy z MIT stwierdzili, że odgłos spadających kropli skutecznie wytrącał nasiona ze stanu spoczynku, pobudzając je do kiełkowania w szybszym tempie w porównaniu z nasionami, które nie były wystawione na działanie takich wibracji. Według badaczy woda uderzająca o grunt generuje drgania, na które reagują statolity – maleńkie organelle znajdujące się w nasionach i odpowiedzialne za odczuwanie grawitacji. „Zaczynają się one przemieszczać, dając sygnał nasionom do wzrostu i kiełkowania” – mówi Nicholas Makris, główny autor eksperymentu. Jego wyniki publikuje dziś czasopismo „Scientific Reports”. (hold)

Badania naukowe: Plants can sense the sound of rain, new study finds

Australijski dinozaur miał zębaty pysk i nos jak u ogara

Australijski dinozaur miał zębaty pysk i nos jak u ogara10.17602/M2M786923/ArchiwumAustralijski dinozaur miał zębaty pysk i nos jak u ogara

Muttaburrasaurus langdoni – paleontologiczny symbol Queensland z Australii – właśnie przeszedł naukową rewolucję. Naukowcy prześwietlili jego czaszkę za pomocą tomografii neutronowej, tworząc szczegółowe modele 3D. Ten 8-tonowy kolos miał zęby na końcu pyska, dzięki którym mógł precyzyjnie wybierać liście i nasiona, a może nawet podjadać skorupiaki. Proporcje kanałów półkolistych w uchu wewnętrznym – biologicznego żyroskopu odpowiedzialnego za równowagę – przypominają te u Tyrannosaurus rex i innych gatunków dwunożnych, co wskazuje, że gigant biegał na dwóch nogach. Jego nos miał wyjątkową budowę – skrywał kości tworzące komory, które spowalniały wdychany strumień. Im dłużej krążył on wewnątrz, tym więcej zapachów wychwytywał. Zmysł powonienia mógł być zatem dla niego kluczowy, co potwierdzają opuszki węchowe – jedne z największych wśród wszystkich dinozaurów. Muttaburrasaurus żył 96 mln lat temu nad śródlądowym morzem. Skany ujawniły w jamie nosowej zagadkowy boczny dół – strukturę podobną do tej, w której współczesne jaszczurki morskie mają gruczoły usuwające nadmiar soli. Jeśli pełnił tę samą funkcję, ten roślinożerca miał wbudowany filtr do odsalania pokarmu. (ji)

Badania naukowe: Cranial anatomy, palaeoneurology, palaeobiology and stratigraphic age of the large-bodied ornithopod, Muttaburrasaurus langdoni Bartholomai and Molnar, 1981, from the mid-Cretaceous of Australia

Sztuczna inteligencja „mówi” wyraźniej

Sztuczna inteligencja „mówi” wyraźniejShutterstockSztuczna inteligencja „mówi” wyraźniej

Naukowcy stworzyli tzw. „klony” – odtworzyli za pomocą algorytmów głosy 10 osób. Osiemdziesięciu uczestników słuchało tekstów „oryginalnych” i wygenerowanych przez AI przy różnych poziomach hałasu w otoczeniu. Choć słuchacze w 70,4 proc. przypadków potrafili odróżnić maszynę od człowieka, cyfrowa wersja była oceniana jako bardziej zrozumiała. Rzecz w tym, że algorytmy optymalizują parametry akustyczne, czyniąc głos „wygładzonym” i stabilniejszym pod względem wysokości dźwięku oraz struktury harmonicznej. Odkrycie ma ogromne znaczenie dla rozwoju technologii wspomagających osoby z niepełnosprawnościami. Wyraźniejsze „klony głosów” mogą zrewolucjonizować aparaty słuchowe oraz metody komunikacji u osób, które straciły głos w wyniku chorób neurodegeneracyjnych lub nowotworów. (hl)

Badania naukowe: Voice clones are easier to understand in noise than their human originals: The voice cloning intelligibility benefit

Arktyka topnieje, a my wiercimy coraz głębiej

Arktyka topnieje, a my wiercimy coraz głębiejShutterstockArktyka topnieje, a my wiercimy coraz głębiej

Pierwszy atlas złóż ropy i gazu w Arktyce właśnie ujrzał światło dzienne – opracował go zespół z Università degli Studi di Padova. Skala eksploatacji jest oszałamiająca: ponad 500 tysięcy km kw. objętych koncesjami – obszar porównywalny z Hiszpanią. Na tym terenie działa 44 tys. odwiertów, ciągnie się 40 tys. km rurociągów i prawie 2 mln km linii sejsmicznych. 73 proc. tych terenów leży na ziemiach ludów rdzennych. Ponad 7 proc. nachodzi na obszary chronione. A na Alasce niemal 90 proc. dzierżaw pokrywa się z zasięgiem niedźwiedzi polarnych, karibu i nurów żółtodziobych – wszystkich trzech gatunków jednocześnie. Do tego Rosja odpowiada za 91 proc. arktycznej produkcji. Z analiz wynika, że sama eksploatacja już działających rosyjskich złóż – bez uruchamiania kolejnych – przekroczy do 2050 r. dopuszczalny limit emisji CO₂ o 200–300 proc. To klasyczne błędne koło. Arktyka ociepla się cztery razy szybciej niż reszta planety. Topniejący lód odsłania nowe tereny pod wiercenia, te przyspieszają ocieplenie, a ono topi jeszcze więcej lodu. Autorzy stawiają sprawę jasno: jeśli cele klimatyczne mają mieć jakikolwiek sens, arktyczne paliwa kopalne muszą zostać pod ziemią. (ji)

Badania naukowe: Unburnable carbon in the rapidly warming Arctic: Mapping spatial relationships among oil and gas development, ecologically sensitive areas and Indigenous Peoples’ lands

Otyłość nie znika po schudnięciu. Przynajmniej nie dla układu odpornościowego

Otyłość nie znika po schudnięciu. Przynajmniej nie dla układu odpornościowegopulsarOtyłość nie znika po schudnięciu. Przynajmniej nie dla układu odpornościowego

Limfocyty T pomocnicze (CD4) zachowują pamięć o otyłości zapisaną w metylacji DNA – wykazał europejski zespół badaczy. Ten zapis może utrzymywać się nawet do 10 lat po schudnięciu. W tle działają dwa procesy: autofagia, czyli komórkowe „sprzątanie”, oraz starzenie się komórek odpornościowych. Autorzy wskazują, że kluczową funkcję w tym mechanizmie pełni palmitynian. To nasycony kwas tłuszczowy, powszechny w diecie wysokotłuszczowej, który zmienia właściwości fizyczne limfocytów. To z kolei wpływa na przekazywanie sygnałów do jądra komórkowego i „programuje” komórki na stan zapalny. Nawet po utracie kilogramów białe krwinki mogą więc przez lata nosić epigenetyczny „ślad” nadmiaru masy ciała. Naukowcy widzą tu jednak potencjał terapeutyczny. W przyszłości mogłyby pojawić się leki pomagające szybciej „wyciszać” ten pamięciowy zapis w układzie odpornościowym. (pm)

Badania naukowe: DNA methylation-mediated memory of obesity in CD4 T lymphocytes perpetuates immune dysregulation

Ćmy prowadzą chemiczną wojnę o samice

Ćmy prowadzą chemiczną wojnę o samiceShutterstockĆmy prowadzą chemiczną wojnę o samice

Gdy samiec nocnego motyla Mythimna separata wyczuje feromony potencjalnej partnerki, zaczyna produkować benzaldehyd. Substancja ta wnika do receptorów węchowych rywali i blokuje je. Efekt? Konkurenci po prostu przestają wyczuwać samice. Co więcej, im więcej konkurentów znajduje się w pobliżu, tym intensywniejsza produkcja tego związku i ostrzejsza wojna chemiczna. Naukowcy potwierdzili to zjawisko mierząc impulsy elektryczne neuronów węchowych, śledząc przepływ wapnia w komórkach nerwowych w czasie rzeczywistym oraz symulując komputerowo interakcje między cząsteczkami benzaldehydu a receptorem na poziomie atomowym. To pierwszy tak dobrze udokumentowany przypadek „sabotażu zapachowego” u owadów. Zrozumienie tego procesu może pomóc w opracowaniu biologicznych metod zwalczania szkodników, które zamiast trujących pestycydów wykorzystają naturalne słabości owadziego systemu komunikacji. (ji)

Badania naukowe: Male-emitted benzaldehyde acts as an olfactory antagonist, disrupting moth sex pheromone communication

Po pierwszym nowotworze nie powinno się tracić czujności

Po pierwszym nowotworze nie powinno się tracić czujnościShutterstockPo pierwszym nowotworze nie powinno się tracić czujności

Naukowcy przeanalizowali dane 3,3 mln osób z USA i pokazali, że ryzyko kolejnego pierwotnego nowotworu zależy od wieku w chwili pierwszej diagnozy, płci i typu pierwszego raka. W całym materiale odnotowano ponad 510 tys. kolejnych nowotworów, co pokazuje skalę problemu. Najwyższe ryzyko zaobserwowano u osób zdiagnozowanych w starszym wieku, a mężczyźni mieli je na ogół wyższe niż kobiety. Szczególnie dotyczyło to ozdrowieńców po raku płuca, pęcherza i czerniaku skóry. Badacze zwracają tu szczególną uwagę na kobiety po nowotworze płuc – u nich ryzyko wzrosło o 60 proc. Za ten obraz mogą odpowiadać zarówno dawne ekspozycje pokoleniowe, jak i styl życia czy genetyka. Naukowcy sugerują, że opieka nad pacjentami, którzy pokonali raka, powinna opierać się na analizie ryzyka rozwoju kolejnego nowotworu. (pm)

Badania naukowe: Subsequent primary cancer incidence among cancer survivors in the United States, 1975–2019: An age–period–cohort analysis

Selfie zdradza wiek i stan?

Selfie zdradza wiek i stan?ShutterstockSelfie zdradza wiek i stan?

Naukowcy z Mass General Brigham sugerują, że tak. Opracowali narzędzie AI o nazwie FaceAge, które ocenia wiek biologiczny na podstawie zdjęć twarzy. Stwierdzają, że kluczowe jest nie tylko to, jak staro wyglądamy, lecz także to, jak szybko nasza twarz zmienia się w czasie leczenia. Przeanalizowali dane 2276 pacjentów onkologicznych i odkryli, że ich twarze starzały się średnio o 40 proc. szybciej, niż wynikałoby to z ich wieku chronologicznego. To właśnie szybki postęp starzenia w trakcie terapii był sygnałem ostrzegawczym o gorszych rokowaniach. Autorzy sugerują, że zdjęcia odzwierciedlają procesy takie jak uszkodzenia DNA czy starzenie komórkowe. Mają nadzieję, że w przyszłości ta technologia pomoże lekarzom lepiej dobierać terapię, a zdrowym osobom – sprawdzać w czasie rzeczywistym, czy np. zmiana stylu życia faktycznie „odmładza” ich organizm od środka. (pm)

Badania naukowe: Face aging rate quantifies change in biological age to predict cancer outcomes

Skorpion żądli metalicznie

Skorpion żądli metalicznieBen Marcus/Smithsonian Institution/ArchiwumSkorpion żądli metalicznie

Szczypce i kolec jadowy skorpionów to jedna najpotężniejszych broni w świecie przyrody. Te pajęczaki używają ich do obrony przed drapieżnikami oraz unieruchamiania zdobyczy. Niektóre gatunki żądlą tylko wtedy, gdy ofiara jest trudna do obezwładnienia samymi szczypcami, inne używają jadu bez względu na jej gabaryty. Wiedziano, że żądła i szczypce niektórych skorpionów zawierają zwiększające twardość śladowe ilości metali, ale brakowało dokładniejszych badań. Naukowcy z Smithsonian Institution za pomocą mikroskopii elektronowej i analizy rentgenowskiej przyjrzeli się 18 gatunkom tych pajęczaków, by odkryć wzorce rozmieszczenia metali w szczypcach i żądłach. Okazało się, że na czubku tego ostatniego jest cynk, zaś poniżej dominuje mangan. Jeśli chodzi o szczypce, to w ruchomym segmencie zewnętrznym wykryto albo sam cynk, albo połączenie cynku z żelazem. Metale znaleziono tylko w ząbkach na krawędziach szczypiec – wzmacniają część, która jest najbardziej narażona na naprężenia podczas chwytania ofiary. (rj)

Badania naukowe: Heavy metal predators: diverse elemental enrichment across the weapons of scorpions

Jak oddychały trylobity? Zagadka sprzed 253 mln lat rozwiązana

Jak oddychały trylobity? Zagadka sprzed 253 mln lat rozwiązanahttps://royalsocietypublishing.org/rsbl/article/22/4/20260071/481402/Lamellar-surface-area-calculati/|Jak oddychały trylobity? Zagadka sprzed 253 mln lat rozwiązana

Przez ponad 270 mln lat trylobity królowały w oceanach – znamy ponad 22 tys. gatunków. Ponieważ te stawonogi wyginęły 252 mln lat temu, nie do końca wiadomo, jak pobierały tlen. Jedna z teorii mówi, że zewnętrzna część odnóży (egzopodyt), pokryta cienkimi blaszkami, tzw. lamelami, to właśnie skrzela służące do wymiany gazowej. Wykorzystując najnowsze techniki, badacze z Harvard University stworzyli modele 3D egzopodytów i obliczyli pole tych struktur u 11 gatunków. Okazało się, że ich powierzchnia rośnie wykładniczo wraz z wielkością ciała – ale nie przez dodawanie nowych blaszek, lecz przez ich wydłużanie. U gigantycznej Redlichia rex pojedyncza blaszka miała ponad 11 mm. Po porównaniu stosunku powierzchni skrzeli do masy ciała wykazano, że u trylobitów wynosił on 175–759 mm²/g, co mieści się w zakresie współczesnych krabów (500–1367 mm²/g) i skrzypłoczy (1124 mm²/g). Narządy oddechowe tych pradawnych stawonogów przypominają te u dzisiejszych gatunków morskich – a to oznacza, że były w pełni wystarczające do pobierania tlenu z wody. (ji)

Badania naukowe: Lamellar surface area calculations support respiratory function of trilobite exopodites

Reklama