Reklama
Shutterstock
Środowisko

Dziewicza tajga chroni klimat znacznie lepiej niż ta, do której wkracza człowiek

Wód powierzchniowych i wilgoci w glebie coraz mniej
Środowisko

Wód powierzchniowych i wilgoci w glebie coraz mniej

Niepokojąco brzmią najnowsze ustalenia badaczy. W ciągu czterech ostatnich dekad na Ziemi przybyło regionów doświadczanych przez długotrwałe susze.

Pierwotnych lasów borealnych jest coraz mniej. Gigantyczne zapotrzebowanie na drewno sprawia, że do kolejnych ich dziewiczych fragmentów wkracza intensywna gospodarka leśna. Konsekwencje mogą być katastrofalne – wskazują szwedzcy badacze.

Las borealny zwany popularnie tajgą zajmuje 17 mln km kw. To mniej więcej 12 proc. powierzchni ziemskich lądów. Najwięcej jest go w Rosji i Kanadzie, ale porasta on również znaczną część Finlandii i Szwecji. Chociaż tajga rośnie wolniej niż lasy strefy tropikalnej i umiarkowanej, to tworzące ją drzewa, gleby i torfowiska to największy na lądach naturalny magazyn węgla. Szacuje się, że jest go tam więcej niż w atmosferze.

Niestety, takich pierwotnych lasów borealnych jest coraz mniej. Gigantyczne zapotrzebowanie na drewno sprawia, że do kolejnych ich dziewiczych kawałków, w których wcześniej ludzie pojawiali się rzadko, wkracza intensywna gospodarka leśna. Rusza wyrąb, zaczyna się przerzedzanie, oczyszczanie oraz dosadzanie gatunków szybko rosnących, a także nawożenie, drenowanie i wiele innych działań, których celem jest zwiększenie produkcji drewna.

Szwedzcy naukowcy postanowili zbadać, jak taka interwencja wpływa na ilość magazynowanego przez las węgla. W artykule publikowanym w „Science” podkreślają, że był to już ostatni moment na wykonanie takiej analizy, ponieważ w ich kraju powierzchnia pierwotnej tajgi zmniejsza się co roku o ok. 1,5 proc. Zauważają, że jest to tempo 6–7 razy szybsze, aniżeli w przypadku brazylijskiej części Puszczy Amazońskiej.

Zespół Didaca Pascuala z Lunds universitet najpierw przeanalizował to, co znalazł w państwowych bazach danych na temat lasów i gleb leśnych. W Szwecji ich szczegółowa inwentaryzacja jest prowadzona od ponad stu lat. Następnie w kilkudziesięciu miejscach naukowcy założyli poletka badawcze – zlokalizowali je zarówno w tajdze pierwotnej, jak i przeobrażonej przez człowieka. Przez kilka lat mierzyli ilość węgla magazynowanego w biomasie, glebie, martwym drewnie oraz w drewnie pozyskanym i wywiezionym. W ten sposób ustalili, że dziewicza tajga magazynuje średnio aż o 72 proc. więcej węgla aniżeli tajga, w której pojawiła się gospodarka leśna.

„Za tę różnicę odpowiada przede wszystkim gleba, która w lesie borealnym jest największym magazynem węgla i to ona ubożeje najbardziej, gdy dochodzi do metamorfozy lasu” – komentuje Pascual. Jego zespół był zaskoczony, że różnica pomiędzy dwiema tajgami – dziewiczą i zagospodarowaną – jest tak duża. „Nie sądziliśmy, że pierwotna tajga magazynuje tak olbrzymie ilości węgla. Według naszych pomiarów jest go od 3 do 8 razy więcej niż mówiły wcześniejsze szacunki. W skali globu może się to przekładać na gigantyczne ilości węgla, które nie zostaną zatrzymane w przeobrażonych lasach i zamiast tego pozostaną w atmosferze” – zwraca uwagę naukowiec.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama