Reklama
Ponta dos Rosais − skalisty cypel na zachodnim końcu wyspy São Jorge w archipelagu Azorów. Ponta dos Rosais − skalisty cypel na zachodnim końcu wyspy São Jorge w archipelagu Azorów. Shutterstock
Środowisko

Lawie zabrakło 1,5 km. Dzięki temu wyspa São Jorge nie wyleciała w powietrze

Silne trzęsienie ziemi zakołysało Filipinami. Teraz naukowcy uważnie przyglądają się wulkanom
Środowisko

Silne trzęsienie ziemi zakołysało Filipinami. Teraz naukowcy uważnie przyglądają się wulkanom

Sejsmometry zarejestrowały nadejście głównej fali drgań 8 czerwca o godzinie 7:37 czasu lokalnego (u nas była 1:37). Magnitudę wstrząsu początkowo oszacowano na 7,6 w skali Richtera, a następnie podwyższono ją do 7,8. Po niej pojawiły się wyraźnie słabsze wstrząsy wtórne. Pytanie o późniejsze konsekwencje kataklizmu pozostaje otwarte.

Gdyby nastąpił wybuch, mógłby być katastrofalny w skutkach – twierdzą autorzy badań opublikowanych ostatnio w „Nature Communications”.

Archipelag Azorów powstał z lawy, która wydobywa się na powierzchnię wzdłuż potężnego pęknięcia, rozcinającego dno Atlantyku z południa na północ na całej długości oceanu. Powszechny jest tam wulkanizm szczelinowy, który wpłynął na wydłużony kształt wyspy São Jorge (53 km długości i średnio 8 km szerokości). Klasyczne stożki wulkaniczne należą tu do rzadkości. Przeważają podłużne nacięcia, które są wrotami wiodącymi do komór magmowych ukrytych w skorupie ziemskiej. Od czasu do czasu któreś z tych wrót się otwierają, a wtedy wypływa przez nie lawa.

Wiedza i Życie 6/2026 (1098) z dnia 01.06.2026; Sygnały; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Lawie zabrakło 1,5 km"