Reklama
Shutterstock
Środowisko

Komary. Te biologiczne wampiry są lżejsze od pestki winogrona, a końca walki człowieka z nimi nie widać

Afryka walczy z ebolą. Europa powinna zacząć się przygotowywać na chikungunyę
Zdrowie

Afryka walczy z ebolą. Europa powinna zacząć się przygotowywać na chikungunyę

Chikungunya jest oceniana przez Światową Organizację Zdrowia jako jedna z zaniedbanych chorób tropikalnych. Wywołuje ją wirus, przenoszony przez komary. Chińscy badacze stwierdzili, że zyskał właśnie szansę na rozprzestrzenienie się na północ.

Google zamierza wypuścić w USA dziesiątki milionów samców owadów zarażonych naturalnie infekującą bezkręgowce bakterią Wolbachia. Będą szukały samic i z nimi kopulowały, ale bakteria sprawi, że nie dojdzie do zapłodnienia. W ten sposób liczba komarów będzie się powoli zmniejszać. Projekt „Debug” nie jest pierwszym – i zapewne nie ostatnim – skierowanym przeciw organizmom przenoszącym śmiertelnie groźne dla ludzi choroby. [Artykuł także do słuchania]

Polski wydawca książki historyka Timothy’ego C. Winegarda „Komar” nadał jej podtytuł „Najokrutniejszy zabójca świata”. Trudno się z tym zgodzić, ponieważ komarzyce nie ssą naszej krwi, żeby nas udręczyć. Wpijają się w nas, ponieważ są biologicznymi „wampirami” – do życia i złożenia jaj potrzebują krwi. Ewolucyjny pech chciał, że przy okazji mogą zarazić nas m.in. malarią, dengą, żółtą febrą, gorączką Zachodniego Nilu i filariozą.