Piłeczka po stronie sztucznej inteligencji. Robot wygrywa z elitarnymi zawodnikami w ping-ponga
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Od lat algorytmy osiągały „nadludzkie” wyniki w szachach, go czy grach wideo. Przeniesienie tych zdolności do fizycznej przestrzeni, w której percepcja, planowanie i kontrola muszą działać w ułamkach sekund, stanowiło jednak ogromne wyzwanie. Dlatego tenis stołowy był dla robotyki wyjątkowo trudnym sprawdzianem. Prędkość piłki w profesjonalnych rozgrywkach przekracza 20 m/s, a czas między uderzeniami wynosi często mniej niż pół sekundy. Istotną trudność sprawia również rotacja (spin) piłeczki, która może poważnie zmieniać jej zachowanie przy odbiciu. Wcześniejsze systemy robotyczne testowano zazwyczaj w uproszczonych warunkach, z pominięciem rotacji lub grając przeciwko amatorom.
Zespół badawczy Sony AI zbudował maszynę, która zdołała przełamać te bariery, co opisał w najnowszym wydaniu „Nature”. Robot Ace wyposażony został w 9 kamer śledzących lot piłki i 3 analizujące jej rotację. Wykonane przez nie precyzyjne pomiary zasilają wytrenowane sztuczne sieci neuronowe (algorytm AI). One w zaledwie 32 milisekundy obliczają optymalny ruch rakietki, który wykonuje niezwykle szybkie robotyczne ramię z ośmioma stopniami swobody.
Aby udowodnić skuteczność Ace, przetestowano go zgodnie z oficjalnymi zasadami Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego (ITTF), bez żadnych ułatwień dla maszyny. W pierwszych eksperymentach robot wygrał trzy z pięciu meczów przeciwko elitarnym zawodnikom z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w tenisie stołowym i trenującym średnio 20 godz. tygodniowo. Przegrał zaś starcia z dwojgiem profesjonalistów z japońskiej ligi zawodowej, choć zdołał „urwać” jednego seta i zaprezentował zdolność do odbioru piłek o niezwykle szybkiej rotacji. Ace obnażył też słabości ludzi w odbiorze serwisu – przeciwko graczom elitarnym zdobył aż 16 bezpośrednich punktów z podania, podczas gdy jego przeciwnicy zaledwie osiem. System z powodzeniem reagował także na nieprzewidziane zdarzenia, w ułamku sekundy korygując ruch rakietki, gdy piłka nieoczekiwanie odbiła się od siatki. W grudniu 2025 r. ponowiono testy z ulepszoną wersją Ace, podczas których robot pokonał już nie tylko (kolejnych) graczy elitarnych, ale także jednego z profesjonalistów.
Kinjiro Nakamura, japoński olimpijczyk z 1992 r., po obejrzeniu jednego z uderzeń robota przyznał, że nie sądził, by coś takiego było możliwe – ale skoro dokonała tego maszyna, to być może zdoła też człowiek.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.